24.11.2020, 13:08 | czytano: 2987

Mniej pieniędzy z podatków, to mniej pieniędzy na oświatę

Zdalne nauczanie nie przynosi lokalnym samorządom żadnych oszczędności – twierdzą wójtowie i burmistrzowie. Czasami wręcz odwrotnie, jak w przypadku gminy Nowy Targ, która prowadzi na swoim terenie 17 szkół podstawowych.
Wraz z wprowadzeniem kształcenia na odległość, nowotarski urząd musiał z własnego budżetu dofinansować zakup laptopów, które umożliwiłyby w ogóle naukę niektórym uczniom.
Mieszkańcy są innego zdania. – Jeżeli praktycznie większość drugiego półrocza uczniowie nie uczyli się w szkole, niższe były koszty utrzymania chociażby obiektów oświatowych. Nie trzeba było również wydawać na dowozy do szkół – przekonuje jeden z mieszkańców Ochotnicy Dolnej. – Dla mnie rachunek jest prosty, było mniejsze zużycie nie tylko mediów, ale środków nawet biurowych.

Samorządowcy przekonują jednak, że o żadnych oszczędnościach nie może być mowy. O ile o znikomych oszczędnościach w zakresie utrzymania obiektów można mówić, to jedynie w pojedynczych przypadkach poszczególnych placówek. Koszty osobowe, czyli wynagrodzenia i ich pochodne dla nauczycieli i obsługi pozostały bez zmian.

Antoni Karlak, wójt Jabłonki, oburza się wręcz, gdy słyszy o oszczędnościach w oświacie dzięki zdalnemu nauczaniu. – Nie można mówić o żadnych oszczędnościach – twierdzi. – Szkoły trzeba ogrzewać, nie można tego przecież zaprzestać, a koszty opału są niemałe. 80 proc. naszych nauczycieli prowadzi naukę właśnie przeprowadzając zdalnie lekcje z budynków szkół. Obsługi nie można przecież zwolnić, bo nie wiadomo, kiedy znowu uczniowie wrócą do szkół. Obowiązują nas także przepisy Kodeksu Pracy.

Jak mówi wójt Karlak, wydatki na oświatę stanowią największą część pieniędzy, które musi z budżetu wydać gmina i nic z pandemią się nie zmieniło.

Z kolei dla Tadeusza Królczyka, wójta Ochotnicy Dolnej, sytuacja jest jeszcze gorsza. Internetowe nauczanie przynosi jeszcze więcej strat, jak oszczędności. - Pandemia oznacza zdalne nauczanie, które jest ogromnym obciążeniem dla rodziców i nauczycieli, a ponieważ nauczyciele często w tym czasie chorują, oznacza to konieczność wyznaczania zastępstw, co podraża koszty wynagrodzeń – twierdzi wójt Królczyk. - A nawet jeśliby na ogrzewaniu i energii elektrycznej zostały zaoszczędzone jakieś kwoty, to zostaną wydane na zastępstwa i środki higieny oraz bezpieczeństwo sanitarne. Według mnie pandemia to czysta strata.

Wójt gminy Nowy Targ Jan Smarduch, gdy słyszy o pandemicznych oszczędnościach w oświacie, również odpowiada, że nie można o nich mówić, bo chociaż szkoły są zamknięte, koszty utrzymania budynków pozostają praktycznie na tym samym poziomie. – My dodatkowo na terenie gminy, poza Długopolem i Trutem, w każdej wsi mamy podstawówkę. Duże koszty generują szczególnie te małe placówki, a jest ich aż 7. W tym roku dotacje na zakup komputerów dla uczniów otrzymaliśmy jedynie dla trzech szkół. A co zresztą - pyta wójt. - Musieliśmy dokupić z budżetu gminy więcej sprzętu.
Władze Starostwa Powiatowego w Nowym Targu, które prowadzą szkoły ponadpodstawowe, są skłonne na tę chwilę ocenić, że udało się im się ze wstępnych obliczeń zaoszczędzić góra 400 tys. zł. – Ale przecież nawet jakby tak było, to kropla w porównaniu z tym co dopłaca powiat do funkcjonowania liceów i szkół zawodowych, a rocznie wydajemy 12 milionów na oświatę, z czego większość idzie na wynagrodzenia - mówi Bogusław Waksmundzki wicestarosta nowotarski.

Podhalańscy samorządowcy nie mówią o oszczędnościach, a wręcz boją się, że zabraknie im w tym roku w ogóle pieniędzy na dopłacanie do oświaty. – Przecież obostrzenia w funkcjonowaniu branży turystycznej dotkną też budżety gminy czy powiatu – przekonuje wicestarosta Waksmundzki.

Jak przypominają samorządowcy, część wpływów do lokalnych budżetów pochodzi z tytułu podatku PIT i CIT, związanych z działalnością gospodarczą w branży turystycznej. Wraz z obostrzeniami związanymi z pandemią, które wprowadził obecnie rząd, tych pieniędzy od hotelarzy, restauratorów, właścicieli pensjonatów będzie dużo mniej.

Józef Słowik
zobacz także
komentarze
Zuza26.11.2020, 22:20
Nie rozumiem dlaczego w małych miejscowościach nauka od 1 do 3 jest a w Nowym Targu dzieci siedzą w domu.... dlaczego tak jest pytam?!!!co z wami rodzice ?!?!?! przecież chodzi o nasze dzieci ich wykształcenie i przyszłość!!! powinny chodzić do szkoły normalnie uczyć się , mieć kontakt z rówieśnikami z panią....w szkole nr 1 mogą uczęszczać na zajęcia dzieci rodziców którzy są lekarzami!!!!a nasze dzieci są gorsze?!? Od naszych dzieci panie nauczycielki się zarażą , a od tamtych nie zarażą się?!?! Straszne nastały czasy, gdzie w tym wszystkim dobro naszych dzieci i dlaczego nikt za nimi nie staje???
BART25.11.2020, 20:04
Są oszczędności, bo nie ma zastępstw za nieobecnych nauczycieli, odwołuje się zajęcia, a dzieciaki siedzą w tym czasie i grają na komputerach. I taka nauka zdalna. Kto się tym przejmuje? Sukces to cyfryzacja , cyfryzacja i ilość zakupionych komputerów ,a nie jakość edukacji. Idzie NOOOWE!!!
smutna prawda25.11.2020, 18:09
To co teraz napiszę, może być dla niektórych szokiem, ale...
Szkoła jest zamknięta dla uczniów. Pracownicy administracyjni (dyrekcja, sekretariat, kierownicy itp.) pracują normalnie.
Nauczyciele w wielu miejscowościach prowadzą zajęcia online ze szkoły właśnie. Często na swoim sprzęcie.
Oszczędności, jeśli takowe występują, są raczej skromne.
Do Klos24.11.2020, 19:22
Już dostajesz 500, 300 i podręczniki to nie jęcz. Na opał wystarczy.
Do ocena górali z nizin24.11.2020, 19:18
Jak RIO przetrzepie faktury, przetargi i inne papiery, które nie zostaną np. zjedzone, oceni zasadność i wykorzystanie inwestycji, to zobaczysz jak wyglądało zarządzanie, czy dobrze, czy źle.. I tyle w temacie.. Wójtowie zawsze narzekali, tak jakby płacili ze swoich, a wydają nasze wspólne.
wożny24.11.2020, 19:07
A na nagrody w tym roku starczy?Sorry raczej w przyszłym.Czy się siedzi,czy się leży,to chyba się należy?
ocena górali z nizin24.11.2020, 18:46
Czyżby już startowali kandydaci na wójta w gminie Nowy Targ ?
ale widać ze nie mają pojęcia o zarządzaniu gminą
Broda24.11.2020, 18:33
To ograniczcie rozdawnictwo na prywatne inwestycje, zmniejrzcie wypłaty i zlikwidujcie niepotrzebne stanowiska generujące koszty utrzymania, nie budujcie niepotrzebnych sal i boisk. Dzwigaliscie podatki a teraz kasy nie macie? Durni z ludzi robicie? Może najwyższy czas zrobic wam remanent urzędnicy z waszej działalności? Źle gospodarzycie to do widzenia !
Stachu24.11.2020, 17:42
Za cytuję " Obsługi nie można przecież zwolnić, bo nie wiadomo, kiedy znowu uczniowie wrócą do szkół. Obowiązują nas także przepisy Kodeksu Pracy. " Ale pracowników hoteli, barów, dyskotek itd. można zwolnić ?? tutaj nie ma kodeksu pracy??

To jest właśnie praca państwowa i prywatna!! WSTYD.

Na takie osoby nie ma żadnych pieniędzy, ale na stanowiskach państwowych jak najbardziej pieniądze się znajdą.
Klos.24.11.2020, 16:51
Obniżyć pensje nauczycielom i to o około 30% różnicę przekazać rodzicom,
czas nauki przy dziecku , prąd w domu , ogrzewanie .
Strażnik bramy24.11.2020, 15:30
Jest tyle pieniędzy że w Waksmundzie robią drogę do prywatnej inwestycji za pieniądze podatników koszt ok sześciu milionów

Wiec kto tu kłamie i kradnie
Smarek24.11.2020, 14:48
Wójtowie, to wy jesteście dla ludzi i to wy macie dbać o kasę. Oszczędzajcie sobie we własnym domu. Jak słyszę, że taki Smarduch narzeka na brak kasy to zapytam o sens budowy pomnika sportowrgo w postaci boiska widmo w Łopusznej. Szkoły nieczynne nie generują kosztów ścieków, prądu, wody, środków czystości oraz ogrzewania, płatnych zastępstw, posiłków etc. Widocznie jak pan Smarduch wyjeżdża na urlop to we własnym domu zostawia zapalone światło, a woda się leje.. Tyle lat wójtowania, a takie pojęcie..
Zobacz pełną wersję podhale24.pl