30.04.2022, 16:59 | czytano: 2960

Polsko-ukraiński piknik podczas Międzynarodowego Dnia Jazzu (zdjęcia)

Fot. Marcin Szkodziński
Występy uczniów z zakopiańskich szkół, konferansjerzy mówiący po polsku i ukraińsku, a także przysmaki przygotowane przez uchodźców z Ukrainy, aby lepiej poznać kuchnię naszych sąsiadów zza wschodniej granicy.
Międzynarodowy Dzień Jazzu stał się w Zakopanem okazją do zacieśnienia więzi z uchodźcami, którzy uciekli z Ukrainy przed rosyjską agresją i przebywają pod Tatrami. W samym Zakopanem przebywa ponad 3000 uchodźców, a w powiecie jest ich ponad 5000.
- Głównym celem naszego dzisiejszego polsko-ukraińskiego pikniku w Międzynarodowym Dniu Jazzu jest wspólna zabawa. Mamy dzieci z różnych szkół z Zakopanego, które wspólnie z dziećmi ukraińskimi razem śpiewają i razem się bawią – mówi Joanna Staszak, naczelnik Wydziału Kultury Urzędu Miasta w Zakopanem.

Liczne występy artystyczne w muszli koncertowej Parku Miejskiego im. Józefa Piłsudskiego w Zakopanem poprzedziły otwarcie wystawy „Współczesna Perspektywa, współczesna architektura Podhala”. Na wystawie można obejrzeć zdjęcia Podhalańskich inwestycji, które zostały wybrane przez Stowarzyszenie Architektów Polskich, jako realizacje zasługujące na szczególne uznanie.

- To co buduje się w Zakopanem oglądamy przez pryzmat pato-deweloperki, czyli tego co bezpowrotnie niszczy i degraduje wizerunek miasta. Trzeba jednak też dostrzegać, że spod ręki architektów powstają wspaniałe realizacje. Budynki, obiekty budowle nawiązujące do natury i kultury. Oby takich realizacji było jak najwięcej – mówił Piotr Bąk, starosta tatrzański.

Międzynarodowy Dzień Jazzu stał się polsko-ukraińskim piknikiem także ze względu na przysmaki, jakie przygotowały panie z Ukrainy przebywające w Zakopanem, aby mieszkańcy podtatrzańskiej miejscowości mogli poznać ukraińską kuchnię.
- Potrawy przygotowały panie z Ukrainy, z grupy zrzeszonej wokół Parafii Tatrzańskiej. Przygotowały one różne potrawy, a są tam m.in. naleśniki z serem i wiśniami, są placki ziemniaczane z grzybami, które nazywają moskolami, jest barszcz ukraiński, ale są też desery. Jeden z nich nazywa się pokruszone szkło, a są to niebieskie kostki galaretki zanurzone w białej masie. Jest dużo pysznych rzeczy – informuje Joanna Staszak.

Przy okazji poczęstunku panie z Ukrainy zbierały fundusze na naukę języka polskiego.

ms/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Tomi01.05.2022, 08:53
Przez ten nasz Niemądry, Hojny rząd już jest źle w naszym kraju a będzie gorzej. Szkoda, że wielu Polaków nie ma za co żyći gdzie mieszkać..
Stas01.05.2022, 08:51
Do czego to prowadzi. Napewno do niczego dobrego. Polska zniknie, my znikniemy. Za chwilę bedzie wiecej Ukraińców niż nas samych. Przykre
pandemia w areozolu30.04.2022, 21:01
No proszę, "fraternizowanie" się całą gębą i całkiem możliwe, że nie tylko. A w Niemczech covid, kwarantanny, ciężkie przechodzenie zachorowania. Dokładnie nasza niedawna rzeczywistość. I co tu jest grane. Czy ktoś to może wyjaśnić?
Osiol30.04.2022, 20:50
Do sceptyk
Dołoży bo tam jest nadrepreztatywnosc tej opcji(nacji) po akcji,, Wisła '' gdzie po przesiedleniu to byli najlepsi milicjanci niezwiązani z terenem a dziś to kolejne resortowe pokolenie dziedzicznie obdarzone niechęcią do.....
Sceptyk30.04.2022, 19:38
Racja tylko że tam policja broni Szwedów a u nas pewnie dostaniemy łomot za jakiś czas od ukraincuw jak na Wołyniu i w Warszawie podczas powstania a policja jeszcze nam dołoży
Osiol30.04.2022, 19:00
Żeby z tego mieszania narodów tylko za dużo,, metysow''się nie pojawilo
W Szwecji już są dwa narody dwa odrębne społeczeństwa ostatnio jedno bije policję demoluje i podpala... te dwa społeczeństwa się nie mieszają nie asymilują temat dopiero się rozwija czy to samo będzie tutaj???
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl