18.06.2022, 18:00 | czytano: 25479

Nowa Biała rok po wielkim pożarze. Większość mieszkańców odbudowała domy (zdjęcia)

Sołtys Krystyna Węglarz. Fot. Monika Para-Miśkowiec
Mija rok od tragicznego pożaru, który wybuchł w Nowej Białej na ulicy św. Katarzyny. Domy zapalały się jeden od drugiego. O tym, ile z nich udało się odbudować opowiada Krystyna Węglarz, sołtys wsi, w rozmowie z Moniką Parą-Miśkowiec.
- 19 czerwca 2021 - tę datę na długo zapamiętają mieszkańcy Nowej Białej. Tragedia wstrząsnęła wszystkimi i odbiła się szerokim echem nie tylko w naszym regionie, ale w całej Polsce. Ogień trudno było powstrzymać. Jak pani pamięta ten dzień?
- Byłam wtedy na weselu w Białce Tatrzańskiej. W Nowej Białej trwały misje święte i o 19 miało być zakończenie w kościele. Wracałam do domu około 17.55, ponieważ chciałam uczestniczyć w mszy. Wtedy nic jeszcze się nie działo. Weszłam na chwilę do domu i usłyszałam syrenę. Spojrzałam przez okno i w oddali zobaczyłam dym, w okolicy kościoła. Najpierw pomyślałam, że pali się kościół. Ludzie biegli w popłochu w stronę ulicy św. Katarzyny i na początku nie wiedziałam co się pali i gdzie dokładnie. Dobrze, że była to taka pora, kiedy ludzie jeszcze nie spali.

- Nie da się o tym tak szybko zapomnieć. Straty były ogromne.

- To był dla wszystkich ogromny szok. Ucierpiało 25 rodzin. Dwanaście domów wyburzonych do zera, z częścią gospodarczą i mieszkalną. A pozostałe zniszczone, jedne w mniejszym, inne większym stopniu. Zginęły zwierzęta - krowy, owce, spalił się sprzęt rolniczy, dojarki, chłodziarki do mleka i inne maszyny. W jedną chwilę wszystko zrównane z ziemią, dorobek nieraz kilku pokoleń. Płakać się chciało. Mieszkańcy wciąż o tym pamiętają, ale choć jest ciężko, trzeba żyć dalej i cieszyć się z każdego wsparcia.

Mieszkańcy opowiadali, że cudem udało się zatrzymać ogień. Słyszała pani o tym?

- Zgadza się. Mamy zwartą zabudowę i domy zapalały się jeden po drugim. Ktoś poprosił księdza, aby przyszedł z wodą święconą. Ale jeden ze strażaków krzyknął, że woda święcona tu nie pomoże i trzeba przynieść monstrancję. Ksiądz tak zrobił i z monstrancją przeszedł przez posesję przy domu, na którym później zatrzymał się ogień. Mimo że wiał w tę stronę wiatr, a szczyt garażu obity jest drewnem.

Ilu mieszkańców się odbudowało?

- Cztery rodziny zamieszkały w nowych domach. Niektórzy w pierwszej kolejności chcieli odbudować część gospodarczą, a mieszkalną jeszcze kończą. Dwa budynki są w trakcie budowy, zostało do zrobienia pokrycie dachowe. Pozostałe są przykryte i w trakcie wykończenia. Być może w tym, albo przyszłym roku rodziny wprowadzą się do tych domów. Niestety ceny są kosmiczne i nie jest tak łatwo. Zwykły remont mieszkania dużo kosztuje, a co dopiero budowa domu od podstaw.

Gdzie mieszkają rodziny, które jeszcze czekają na przeprowadzkę do nowych domów?
- U swoich krewnych, jedna rodzina jest w budynku socjalnym koło szkoły. Niektórzy wynajęli domy w Nowej Białej od mieszkańców.

Po pożarze ruszyła lawina pomocy z całej Polski, ale i zza granicy. Czy ta pomoc wystarczyła, aby się odbudować?


- Trudno powiedzieć i wyliczyć wszystko. Na pewno pomoc była ogromna. Gdyby mieszkańcy jej nie otrzymali, to skutki pożaru odczuwaliby jeszcze przez kolejne pokolenia. Ludzie od początku wspierali pogorzelców, nikogo nie trzeba było prosić. Nasi rodacy w Ameryce organizowali pikniki, pomagały samorządy, wojsko, policja, straż, wolontariusze, Kościół. To były tysiące rąk do pracy. I za to wszyscy są bardzo wdzięczni.

W trakcie zbiórki niestety niektórzy przynieśli wiele niepotrzebnych i starych rzeczy, głównie ubrań.

- Tak, dużo niepotrzebnych rzeczy się trafiło. Ja to tłumaczę tak, że jeżeli jest nieszczęście, to może człowiek nie panuje nad emocjami. Może ktoś chciał pomóc, miał odłożone jakieś ubrania na strychu i je przyniósł. Część z nich była nieposegregowana. Podstawiliśmy kontenery i trzeba było to uporządkować i wywieźć.

Było to sporym wyzwaniem dla pani, aby nadzorować całą akcję pomocy.

- Dziś, już na spokojnie, tak się zastanawiam, jak człowiek wtedy dał radę... To był ciężki okres. Jedna osoba by nie podołała. Napływały dary, ludzie przychodzili, pytali jak mogą pomóc. Dużo osób było w to zaangażowanych. Włączyła się gmina i rada sołecka, za co bardzo dziękuję. Każdy pomagał jak mógł. Chciałam podziękować wszystkim za dobre serce, wsparcie, słowa otuchy, bo człowiek nie wiedział od czego zacząć. Dziękuję też urzędnikom - od najniższego do najwyższego szczebla. Było ogromne wsparcie finansowe, materiały budowlane, artykuły spożywcze, nowe markowe ubrania, artykuły przemysłowe, środki czystości, była tego masa.
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
no p27.06.2022, 16:09
mój dom podczas powodzi zalał potok i zabrał ogródek .mąż zwolnił sie z pracy,a ja strasznie odchorowalam.nie mogłam znieśc ludzi ,którzy chodzili patrzyli i komentowali.chowałam sie z dziecmi na strychu i przez wiele lat byłam jak dziadowka .bralam co inni wyrzucali.moja otwartość i miłość do ludzi skończyła sie mimo uplywu lat.nie zazdroscie a złe słowa,, zabijają,,
123420.06.2022, 10:35
Dla wszystkich ,,zazdrosnych? brać zapałki i benzynę i podpalać swoje domy będziecie mieli lepsze nowe domy nie będziecie musieli mieszkać w lepiankach jak do tej pory
...20.06.2022, 09:54
Nikt z was by nie chciał być w naszej skórze. Wracając do domu - nie zastać nic. Powtórzę dosadniej - NIC. Tylko zwęglone resztki wszystkiego co nazywaliście domem. Ani budynku, ani zwierząt, ani własnej przestrzeni. Potraficie sobie to wyobrazić? Zostać w ubraniach które założyliście rano wychodząc do pracy?
A co ze wspomnieniami? Gdzie mamy je ulokować? Przecież tego miejsca już nie ma i nie będzie. Nie wspomnę o zdjęciach czy innych sentymentalnych pamiątkach. One są tylko w naszej głowie. Jak tu otworzyć album przy niedzielnej kawie i z uśmiechem na twarzy obejrzeć zdjęcia z dzieciństwa, kiedy nie macie jak pokazać nawet kawałka swojej historii?
Czy ktoś z was choć przez chwilę pomyślał jak wygląda nasze życie kiedy kładziemy się spać i zamykamy oczy? Potraficie wejść w naszą skórę i poczuć emocje takie jak lęk, płacz i strach?
Te rany z nami zostaną. Czas nie leczy ran, tylko je maskuje. Bez względu na to jakie by te pałace nie były, ze złotymi salami czy bez - nic nie zastąpi tej pustki.
Jest takie powiedzenie "nie życz drugiemu co tobie nie miłe." Nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby życzyć komuś źle, choćby największemu wrogowi! A tutaj komuś tak łatwo przychodzi pisanie z perspektywy obserwatora. Z chęcią się z wami zamienię - dam wam te miliony, czy wygrane na loterii (jak to lubicie nazywać) a wy w zamian oddacie nam wasze domy i budynki gospodarcze z całym wyposażeniem, a no i wasze wspomnienia. Co wy na to? ???? Proszę, zastanówcie się dwa razy zanim coś napiszecie. Miłego dnia :)
jaga219.06.2022, 18:10
Co tu zazdrościć. Mają nowe ale tęsknią za tym co mieli. Ucierpiały nawet zwierzęta znowu zaczynać trzeba wszystko od nowa
mądry i skromny19.06.2022, 17:38
..i kim trzeba być żeby nie puścić mojego komentarza?

Pytanie jest inne. Kim trzeba być, żeby nie umieć napisać komentarza bez wulgaryzmu. Moderator.
Poszkodowany19.06.2022, 15:35
W imieniu własnym i wszystkich sąsiadów z ul. św. Katarzyny, którzy ucierpieli w pożarze proszę o uszanowanie naszej prywatności, a administratora proszę o wyłącznie opcji komentarzy pod tego typu artykułami. Niewyobrażalne, jak wiele jest tzw. hejtu na Nas. Ubolewam nad tym okropnie. Nie macie Państwo pojęcia przez co przeszliśmy i z czym borykamy się nadal... Słowa typu ,,wygrana na loterii'', ,,mieli gorsze a teraz mają lepsze'' -ranią! Tak, bardzo ranią! Nikt spośród poszkodowanych nie miał tzw. ,,dziadostwa''. Wszyscy byliśmy i nadal jesteśmy bardzo pracowitymi ludźmi, którzy ciężko i uczciwie pracują na swój dom i gospodarstwo. Zawsze wszyscy dbaliśmy o nasze posesje. Ludzie bywający u Nas wiedzą o tym. Nie będziemy się Państwu tłumaczyć z niczego. Uważamy, że to nie na miejscu. Nikt z Nas nikogo nie okradł, żeby się czegoś wstydzić. Wszystkim dobrym ludziom a jest ich zdecydowanie więcej serdecznie z całego serca dziękujemy za okazaną nam troskę. Ludziom złym (są tu wśród komentujących) osobiście życzę żeby przeszli przez to co my ---- wtedy zrozumieją wszystko.
Pati19.06.2022, 14:20
NIGDY !!!!prze nigdy nie chciałabym takiej wygranej na loterii,ludzie co wy macie w głowie żeby takie rzeczy pisać.To straszne jak człowiek człowiekowi wilkiem.
Wojciech19.06.2022, 09:48
Spisz to stan umysłu. Każdy każdemu wilkiem. Taka natura tego nie zmieni.
Spod Giewontu19.06.2022, 09:18
Piękne domy, teraz przynajmniej ładnie to wygląda, a nie rozpadające się chatynki drewniane. Będzie też bezpieczniej, bo domy murowane. Komentarze że wygrali na tym pożarze, to chyba dobrze. Niech się im szczęśliwie żyje w nowych domach.
XXX19.06.2022, 08:04
Ludzie co wy piszecie. Przeczytajcie na spokojnie jeszcze raz te brednie. Większe lepiej wykonane ? Z lepszym wyposażeniem ? To co mieli zbić chałupine z desek i wstawić kozę i na nim gotować ? Bo jednemu i drugiemu nie pasuje wielkość domu. Każdy z nich garnął przez całe życie pod siebie. W jedej chwili stracili wszystko. Nawet głupia motykę czy grabie. A wy teraz piszecie takie rzeczy ? ?Prawda jest taka? ze 80 % ludzi to są bezlitosne chamy których nic w życiu nie zadowala potrafią zgnoic ludzi nawet przy największej tragedii. I jeszcze narzekają bo ktoś wybudował większy dom. Zastanówcie się nad tym tematem pod każdym kontem. Wstyd to za te komentarze a jeśli nie macie nic więcej mądrego do napisania to lepiej się nie wpowiadać.
Paweł Goszczyński18.06.2022, 22:41
Zgadzam się z KKK i podpisuje obiema rękami, los na loterii, nowe domy i wyposażenie a ty człowieku płać i płacz. Czas najwyższy żeby te wszystkie ekipy wróciły do zaplanowanych zleceń, bo są do tyłu conajmniej rok! Ileż można na Was czekać? Słyszeliście ile ekip udawało że nie bierze zleceń bo jest w Nowej Białej a później okazało się że robili roboty gdzie indziej. Wstyd!
....18.06.2022, 22:05
Na miejscu stajni albo zabudowań gospodarczych wybudowali budynki gospodarcze typu np. Garaż A za kilka lat przekształca na dom mieszkalny bo to są po prostu domu wystawione. A jak dawali towary to nic im nie pasowało wszystko było zle. Świat wybudował A oni się śmieją
Jacek18.06.2022, 21:58
Do kkk:
Smutne to ale niestety prawdziwe, 90% osób poszkodowanych przez pożar pobudowano dużo większe i lepiej wykonane domy wraz z zabudowaniami. Inna sprawa, że przez tą sytuację, a co za tym idzie pomoc ludzi, firm i instytucji państwowych pokazało bardzo negatywne cechy poszkodowanych i ich pazerność. Wiele z tych osób powadziło się między sobą, bo każdy uważał, że to jemu to i tamto się należało.
Jola18.06.2022, 21:50
Nie którzy to takie pałace pobudowali ze szok w życiu takich piniędzy nie widzieli na oczy ,szczególnie tyn na zakrencie
Ktoś18.06.2022, 21:36
Do kkk
Wymień osoby które wygrały na tym pożarze ??!!!
Jeśli nie to żeby ci jęzor uschnął za takie słowa !!!!
Do kkk18.06.2022, 21:28
Święte słowa kkk! Mieli stodoły na kilka krów a teraz im salony porobili. Nie zdzwie sie jak za pare lat bedzie powtorka chociażby z czystej ludzkiej zazdrości bo jeszcze troche nowej bialej zostalo.
Kolejne to ze to ich nic nie nauczyło.. jeden patrzył buro na drugiebo za to ze ten dostal widły z fiskarska a drugi z sieciowki. Ludzie to jest spisz u nich tylko pieknie i z kulturą na obrazku! Co do straży to też ciągle było jakich to strat nie poniesi, a z tego co pamiętam to nie jedno auto wysiadło i cyrku nie bylo! Nie życzę nikomu tragedii bo tak to trzeba nazwać ale bielany!!! Pokory pokory i jeszcze raz pokory!
kazek18.06.2022, 21:03
Każdy niemiecki czy inny zachodni portal i gazety pisały wtedy na pierwszych stronach o panelach fotowolaiki które spowodowały pożar w polskiej wsi. Sami sprawdźcie. Dla nas podano wersję o wybuchowym sianie w stodole.
kkk18.06.2022, 20:00
Po co ci strażacy jak ksiądz by pożar ugasił...
Prawda jest taka, że 80% osób wygrało na tym pożarze jak na loterii.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl