28.06.2022, 09:13 | czytano: 3921

"Franka" - promocja książki autorstwa Marii Frycz-Żółtek, góralki z Chicago (zdjęcia)

Fot. Marcin Szkodziński
ZAKOPANE. Promocja książki odbyła się w Centrum Tradycji Rodzimej – Willi Czerwony Dwór. Wydarzenie przyciągnęło ponad setkę osób z całego Podhala.
- Ta książka jest wyrazem mojej tęsknoty. Przez siedem lat tęskniłam za Polską. Zastanawiałam się jak mogę być tym adwokatem Polski gdziekolwiek idę za granicą. W jakikolwiek sposób się zachowuję, ja daję świadectwo swoją osobą tej międzynarodowej społeczności – mówiła podczas spotkania w Maria Frycz-Żółtek.
- Głównym bohaterem jest Franka. Jest potomkinią Bulandy i odziedziczyła niezwykłe moce, które są jej potrzebne aby walczyć w imię natury i królestwa przyrody. Franka najpierw jest narciarką i chodzi do szkoły sportowej. Dochodzi do wniosku, że to narciarstwo, to nie jest jej spełnienie marzeń, tylko jej dziadka. Dochodzi do przełomowego momentu i postanawia, że musi podjąć decyzję i stanąć oko w oko z dziadkiem i powiedzieć mu „nie”. Nie będę spełniać twoich marzeń. Będę spełniać swoje marzenia - opowiada o fabule książki Maria Frycz-Żółtek.

Autorka staje się także adwokatem górali zagórzańskich. Grupy etnicznej, która jest bardzo często pomijana, a z której wywodził się Bulanda, znachor z 1830 roku. W książce pojawiają się także postacie symboliczne, jak prastara matula, która jest dębem.

- Mamy dąb z korzeniami i to jest ta tradycja, której powinniśmy się trzymać. Bez tradycji i zakorzenienia się w społeczności nie wydaje mi się, że możemy osiągnąć sukces jako jednostka – zaznacza autorka książki. - Państwo przyszliście tu dla mnie, ponieważ jestem z Zakopanego. Gdybym była typową mieszkanką Chicago państwo by tu nie przyszli. To zakorzenienie, ten mit z rzeczywistością w danym obszarze jest bardzo istotny. Ten dąb jest symbolem Polski. Mamy z czego się cieszyć. Mamy z czego być dumni - dodaje.

ms/
Może Cię zainteresować
komentarze
na kredyt chyba28.06.2022, 10:05
Jeszcze jedna chce budować swoją karierę na "M jak miłość" i góralszczyźnie. A poszła ty won.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl