03.07.2022, 23:12 | czytano: 2043

Nowy sprzęt wspiera ratowników w walce o pacjentów

Paweł Mickowski/ zdj. Szpital Powiatowy w Zakopanem
W ratownictwie medycznym jednym z najważniejszych czynników jest czas. Oznacza to również szybkie postawienie diagnozy, dzięki czemu dowieziony do szpitala pacjent może od razu trafić do odpowiednich specjalistów. Paweł Mickowski, koordynator Ratownictwa Medycznego w Szpitalu Powiatowym im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, mówi o nowych urządzeniach, które w znacznym stopniu zwiększają szanse poszkodowanych na przeżycie.
Jakie dodatkowe wyposażenie nabył lub otrzymał w ostatnim czasie Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego
- W ostatnim czasie otrzymaliśmy urządzenie Lucas 3, które służy do kompresji klatki piersiowej. Pozwala ono transportować pacjentów w stanie zatrzymania krążenia. Urządzenie to samodzielnie uciska klatkę piersiową pacjenta i bez niego nie mielibyśmy możliwości transportu osoby z zatrzymaniem akcji serca. Ratownik nie jest w stanie stać przy pacjencie, uciskać jego klatkę i pokonywać zakręty. Lucas 3 pomaga nam przed-szpitalnie, jeszcze przed przyjazdem karetki, np. w trudnym terenie. Zyskujemy wolne ręce, a jakość uciśnięć jest cały czas bardzo dobra. Niemniej cały czas chodzi nam o pacjentów, których transportujemy w stanie zatrzymania krążenia. Pacjent z zawałem ma nadal szansę przeżyć, jeśli zadziałają hemodynamiści, czyli kardiolodzy inwazyjni. Lucas 3 może być również potrzebny w przypadku hipotermii. Jego użycie może mieć również miejsce podczas istotnego krwawienia - wtedy pacjent ma szansę przeżyć, jeżeli zadziałają chirurdzy. Resuscytacja odbywa się już w trakcie transportu i jest to niezwykle istotne.

Czy Lucas 3 wchodzi w skład wyposażenia każdej karetki?

- Aktualnie każdy zespół ratownictwa medycznego oraz karetki transportowe w naszym pogotowiu posiadają to urządzenie. Dostępne jest ono także na naszym SORze i w pracowni hemodynamiki. To rarytas, który udostępniła nam Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Drugim urządzeniem, które wyróżnia nas na tle innych stacji pogotowia, jest aparat USG. Posiadamy dwa takie urządzenia - jedno otrzymaliśmy z Urzędu Wojewódzkiego, drugie od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To Philips Lumify, wysokiej jakości ultrasonograf z tabletem. Na tym urządzeniu pracuje także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jest to pewna nowość w ratownictwie. Parę lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że USG będzie w karetce. Fundacja Mocni na Starcie bardzo nam pomogła w przeszkoleniu ratowników. Aktualnie ¾ naszych ludzi ma wstępne przeszkolenie. Oczywiście nie będziemy od razu radiologami, nie jest to urządzenie takie jak w szpitalu. Chodzi o to, żeby jak najszybciej zdiagnozować stany nagłe, takie jak np. płyn w brzuchu. Zdiagnozowanie przed-szpitalnie przyczyn odwracalnych odgrywa ważną rolę. Do takich przyczyn zaliczamy tamponadę worka osierdziowego czy właśnie płyn w jamie brzusznej. Dzięki temu aparatowi jesteśmy w stanie w prosty i szybki sposób określić stan pacjenta. Tak naprawdę badanie brzuszne trwa ok. 60 sekund. Nie zabiera to naszego czasu, a odbywa się z dużą korzyścią dla poszkodowanego. Aparat USG pomaga także w uzyskaniu dostępu donaczyniowego. Jeżeli pacjent jest w krwotoku, w hipowolemii, to dostęp dożylny nie jest taki prosty. Pod kontrolą USG jesteśmy w stanie zobaczyć to, czego nie widzimy na skórze pacjenta.


Czy urządzenie jest już w użyciu?

- Cały czas się szkolimy. Początkowo używaliśmy aparatów na sobie, żeby się ich nauczyć. Teraz wdrożyliśmy je również w kontakcie z pacjentami. Jeszcze nie ma to dużego znaczenia klinicznego, bo sprawę musi uregulować ustawodawca. W projekcie ustawy o państwowym ratownictwie medycznym jest poruszona kwestia USG, dlatego mamy nadzieję, że niebawem będziemy oficjalnie używać naszych aparatów. Na razie wciąż jest to pewna nowość, ale wszyscy są do niej pozytywnie nastawieni.
Czy w tym roku zakopiańscy ratownicy zakupią lub otrzymają jeszcze jakiś sprzęt?

- Czekamy na torbę pediatryczną z wyposażeniem specjalnie dla dzieci. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ma nam przekazać ten ostatni z trzech elementów. To torba z taśmą broselową - długość dziecka przeliczana jest od razu na kilogramy masy ciała. Jest tam także 10 saszetek, każda określona konkretnym kolorem. Będziemy mieć od razu przygotowany sprzęt pod ratowania dzieci w różnym wieku, co zdecydowanie ułatwi pracę. Na wyposażeniu znajduje się m.in. ciśnieniomierz pediatryczny czy pulsoksymetr pediatryczny. Jest to sprzęt przeznaczony stricte dla najmłodszych pacjentów. Widzieliśmy już takie torby, które dostały inne stacje pogotowia - są one niesamowicie dobrze zorganizowane, dlatego bardzo nam na nich zależy. Z tego co wiem, ta torba będzie użytkowana przez Specjalistyczny Zespół Ratownictwa Medycznego K 0133 w Zakopanem. Można powiedzieć, że niebawem nasze wyposażenie nie będzie w żaden sposób odbiegać od śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mamy USG, mamy wkrętarki doszpikowe, czy urządzenia do kompresji klatki piersiowej. To wszystko pomoże nam jeszcze skuteczniej walczyć o pacjentów.

źródło: Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego, s/
Może Cię zainteresować
komentarze
Świstak04.07.2022, 17:08
Lepiej by było aby wspierał o jak najmniej pacjentów.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl