Przyśpiewki i obrzędu zaprezentowali górale na scenie GOK w Poroninie przed oficjalnym rozpoczęciem i przywitaniem gości. Nie zabrakło czepca, dużej ilości gości i bójki jak na każdym dobrym góralskim weselu.
Miejscowi i turyści przybyli pod scenę Gminnego Ośrodka Kultury w Poroninie mogli zobaczyć jak wygląda góralskie wesele. - Musi być dużo ludzi, dużo napitku i jadła. Dzisiaj mieliśmy młodych, czterech pytacy, matki, ojców, drużdżki i drużbów - mówi Halina Stoch.Na koniec podczas wspólnej zabawy wszystkich gości i tańca doszło jednak do bójki. - Skończyło się to bitką, ale na góralskim weselu bitka też musi być - śmieje się Halina Stoch.
Po weselu przedstawiciele gminy i starostwa oficjalnie otworzyli 48. Poroniańskie Lato. - Chciałabym, żeby to był mile spędzony czas w rodzinnym gronie i gronie przyjaciół, żebyście cieszyli się tym, co dla was przygotowaliśmy - mówiła Anita Żegleń, wójt Poronina, która wraz z Władysławem Filarem, wicestarostą tatrzańskim oraz wszystkimi zaproszonymi gośćmi uroczyście otworzyli imprezę.
ms/










































