05.11.2023, 18:22 | czytano: 3647

Maciej Jachymiak: Poznawanie obcych zwyczajów bywa ryzykowne

arch. Autora
FELIETON. "Nie wiem czy mi red. Miśkowiec puści ten tekst, bo to tak daleko od spraw, którymi tętni P24. Niemniej postaram się przyżenić coś do WK Miasta i okolic" - pisze Maciej Jachymiak, lekarz i nowotarżanin, były wicestarosta nowotarski i polityk.
Xin Chao*!
Zrazu zawiadamiam, że temat jedzenia psa upadł. Zwyczaj ten przywieźli chińscy okupanci. Za wojen z powodu głodu psy tu jadano, ale z musu. Teraz koniec. Nasz przewodnik, Pan Zhu, mówi, że miał przyjemność może kilka razy. Pożywamy więc kozy, żaby, ślimaki. I inne przysmaki. A przed chwilą np. zupę z gąbek morskich. Chyba uległy hydrolizie, bo w bulioniku pływała jedynie kupa trawy. Ale smaczna i pożywna.

Pan Phl, nasz gospodarz zapodał na aperitif „świętą wodę”, po której faktycznie zbliżyłem się do gwiazd. Nie chcąc być dłużnym zaproponowałem kaszubskiej tabaczki. Grzecznie odmówił. Wietnamczycy są mili, ale stanowczy. Zaproponował za to fajkę wodną. Wygląda jak flet. Że ja stanowczy nie jestem, pociągnąłem. Po czem leżałem sztywny dwie minuty. Poznawanie obcych zwyczajów bywa ryzykowne.

Jest tu uroczo. Soczysta przyroda. Po porze deszczowej. Wilgoć 100%. Nic nie schnie. Wszędzie góry. Tysiące czegoś na kształt Obłazowej. Kolorowe ogrody. Tropikalne owoce. Uroczy ludzie. Aż ciężko uwierzyć co tu się działo tak niedawno…
Wietnam znałem z amerykańskich filmów oraz knajp. Można się nabrać. Szczególnie na te knajpy. Zacząłem wiec szperać. Przypomniałem sobie o książce, którą dostałem z dedykacją ponad 30 lat temu. „Wietnam. Wojna bez zwycięzców”. Książka kojarzy mi się z kamienicą na rogu Krzywej i Kolejowej. Tam w latach 1983-4 odbywały się tajne wykłady. Oraz w niedalekim domu Kurańdów na Mickiewicza.

Wykładowcy przyjeżdżali z Krakowa. Jednym z nich był Artur Dmochowski. Opowiadał tak, że do dziś pamiętam przysłowiowe każde słowo. I to on napisał tę książkę. Potem zrobił karierę w dziennikarstwie i dyplomacji. Co dziś robi, nie wiem.

Te wykłady to było przeżycie. Pełna konspiracja. Doniczki w oknach, te rzeczy. Jak sobie pomyślę, że szefem nowotarskiej Solidarności w tamtych latach był agent UB Gibadło, to mnie ciarki przechodzą. Ale wsypy nie było.

Potem pojechałem na studia. Jak wróciłem, już w wolnej Polsce, w mieście i powiecie karty rozdawał ww. agent. Biedny Wiktor Sowa, który w swoim domu te tajne komplety robił. Był traktowany jak wróg. Ciężko mi to było pojąć, do czasu…

Ale tu, w Wietnamie to dopiero jest kołomyja. Drobni, skromni ludzie. A pogonili Japońców, Chinoli, Francuzów i na koniec, jako jedyni w historii, Hamarykę. Jak to się mogło stać? Książka pozwala to zrozumieć. Ale jeszcze lepiej mi to przyszło dzisiaj. Wylazłem na dwie okoliczne górki. W upale i wilgoci. Pod koniec zejścia miałem lekki kolaps. Amerykaniec w podobnym stanie siadł przy mnie i pyta, czy żyję. On też już wiedział, dlaczego przegrali…

Mam jeszcze dwa wietnamskie skojarzenia z młodości. Mój przyjaciel słoń. Lektura w podstawówce. Słonia tu jeszcze nie widziałem, ale jutro zobaczę, bo są na południu, gdzie się przesuwamy. I ten nowotarski marynarz co zginął w zbombardowanym statku wiozącym „węgiel”. Na początku lat 70tych. Zgonili szkoły na rynek. Ale nic nie widziałem, bo jakaś pani mi zasłaniała stojąc na murku okalającym sadzawkę z rybkami. Tam gdzie teraz pancia liże loda.
Stare czasy. Wietnam pochował wujka Ho. Jakiś czas po wojnie zaczął też chować komunizm. Dziś tu jest komunistyczny kapitalizm. Jak w Chinach, tylko więcej wolności. Idzie w dobrą stronę. Jak się patrzy, jak ludzie zasuwają od rana na wąskich uliczkach Hanoi to serce rośnie.

A u nas? Politycy zachęcają na wyścigi do nic nierobienia. A ryby w sadzawce w rynku, jakby były, to by je ktoś ukradł pierwszej nocy…

Tam Biet*, Moi Dro Dzy !
*

Xin Chao (czyt. sin ciao) – dzień dobry
Tam Biet – do widzenia

Znam jeszcze kilka słów, ale nauka idzie strasznie opornie…

Maciej Jachymiak
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
frit13.11.2023, 17:05
Lemoniadowy Joe.
Janosik06.11.2023, 15:17
Rok 1983 tajne wykłady, doniczki w oknach. Nie rozśmieszaj pan.
A Dmochowski co robi? Z PiSem jest, dobrze wiesz. Bo wszystkie kapusie pokroju Gibadły, czy Wałęsy są po stronie PO, a co byli prawi i sprawiedliwi, do dziś tacy są. Ale to już nie pana bajka.
Sulok06.11.2023, 07:27
Skont un mo piyniondze, ze se tak co kwile jedziy byle ka?
Osiol05.11.2023, 19:38
No źle ze nie zszedł na psy ale by popierać system i nowoczesność w uni jewropejskiej czynnie proszę spróbować świerszczy, karaluchów może mąki z robali to takie nowoczesne i przyszłościowe w jewropie opis szczegółowy może kogoś by zachęcił i więcej autobusów do solycy na protest tfu znaczy na defilade poparcia dla nowej wladzy....
Wietnam niczego bez,, doradców wojskowych''z układu warszawskiego by nie wygrał Nadto pogoniono tych amerykanów już z tyłu krajów....ze na U to już biją się nie swoim wojskiem a lokalnym(jak braknie to nasza kolej) by kolejnej porażki nie bylo
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl