16.11.2023, 20:28 | czytano: 9844

Ostatni "autotraktor" na Podhalu? Ma ponad 70 lat i wciąż działa (zdjęcia)

Stanisław Babiarz i jego "autotraktor". Fot. Monika Para-Miśkowiec
Do dziś zachowała się w Bukowinie Tatrzańskiej oryginalna radziecka ciężarówka GAZ 63. 38 lat temu kupił ją Stanisław Babiarz. Jest sprawna, a napędza ją silnik z traktora C-330 - „trzydziestki”.
GAZ 63 to „radziecka, dwutonowa ciężarówka z napędem 4x4 produkowana w latach 1948-1968 w zakładach przemysłowych Gorkowskij Awtomobilnyj Zawod. Była produkowana na bazie ciężarówki GAZ-51. Obie konstrukcje mają podobne parametry oraz pojemność silnika. Wyprodukowano 474 464 sztuk” (Wikipedia).
Jedna z nich jest w Bukowinie Tatrzańskiej. Wyprodukowana w połowie lat 50. ub. wieku. Stanisław Babiarz kupił ją po ślubie, w 1985 roku. Miał gospodarstwo, wszystkie prace robiło się z pomocą konia. O nowym traktorze z fabryki można było tylko pomarzyć. Nie każdy miał szansę w tamtych czasach na kupienie nowej maszyny. Obowiązywały zapisy i przydziały.

- W gazecie znalazłem ogłoszenie, że jest do sprzedania GAZ 63 w Nadleśnictwie Łosie koło Gorlic. I tam z żoną pojechaliśmy po ciężarówkę – opowiada Stanisław Babiarz z Bukowiny Tatrzańskiej. - Samochód służył w nadleśnictwie i woził robotników do lasu - dodaje.

GAZ miał benzynowy silnik, który nie był ekonomiczny. Dlatego Stanisław kupił silnik z „trzydziestki” i zamontował w ciężarówce. A oryginalny - radziecki trafił do Ochotniczej Straży Pożarnej w Bukowinie Tatrzańskiej, do samochou Dodge, który dziś jest pojazdem reprezentacyjnym w bukowiańskiej jednostce.

Teść Stanisława - Władysław nazwał GAZ-a „autotraktorem” i tak wszyscy mówią o ciężarówce do dziś. W tamtych czasach kupno każdej maszyny było wielkim wydarzeniem i oznaczało rewolucję w gospodarstwie.

- Koniem trzeba było cztery razy jechać na jedno pole po siano. A GAZ-em przywieźliśmy wszystko za jednym razem. Mieściło się siano nawet z 40 kop – opowiada Zofia Babiarz, żona Stanisława. Z sentymentem wspomina też wyjazdy na jarmark do Nowego Targu. Wtedy nikogo nie dziwił fakt, że do Miasta jeździło się traktorami. Dziś samochodem dojeżdżamy w ciągu kilkunastu minut, kiedyś była to wielka wyprawa.

GAZ z silnikiem 30-tki rozwijał nieco wyższą prędkość niż zwykły traktor. Stanisław z uśmiechem wspomina nawet sytuację, że podczas jednego wyjazdu do miasta zatrzymała go policja i upomniała za przekroczenie prędkości...

GAZ służył do wszystkiego, tak, jak zwykłe traktory. Przewagą ciężarówki nad traktorem było jednak to, że miała napęd na cztery koła, czego brakowało w ciągnikach Ursusa. Świetnie dawała radę na stromych, górskich łąkach i dojazdach do pól. Woziło się nią siano, piaski, kamienie, drewno. Nie tylko dla siebie, ale i dla innych mieszkańców, którzy traktora nie mieli. - Jeździło się wszędzie, po polach, po kamieńcu. Znajomemu nawoziłem kamieni na cały dom – opowiada Stanisław.
"Autotraktor" ma wygodną kabinę, z trzyosobową kanapą, co było luksusem, jak na tamte czasy. Stanisław dobudował na podwoziu specjalne osłony, aby można było załadować kruszywo lub siano.

Auto sprawne jest do dziś. Stanisław nie ma już gospodarstwa rolnego, ale GAZ wciąż służy do przewiezienia drewna czy innych ciężkich materiałów. Wszystko, oprócz traktorowego silnika, jest w maszynie oryginalne, z lat 50. ub. wieku – rama, resory, zaczep, wyposażenie kabiny, a nawet opony. Wszystko działa.

Jak mówi Stanisław, dziś trudno sobie wyobrazić, żeby współczesne maszyny wytrzymały w tak dobrym stanie 70 lat. GAZ przetrzymał nawet słynne gradobicie w Bukowinie Tatrzańskiej w 2013 roku, kiedy spadł grad wielkości kurzych jaj. I nie podziurawił szyb. - Nie wiem, może są kuloodporne – żartuje Krzysztof, syn Stanisława.

Model ciężarówki GAZ 63 pojawił się między innymi w filmie „Czterej pancerni i pies”, widzimy ją na przykład w 14. odcinku w roli sanitarki w szpitalu.

mp/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Gabriel18.11.2023, 09:23
Coś pięknego! Wspaniała historia. Prywatnie odczuwam niedosyt bo pan Sowa nie dołożył starań żeby wyszukać perełki na Podhalu, a jest ich parę :) zwróciłem na nie uwagę całkiem przypadkowo gromadząc inny materiał.
z tąd17.11.2023, 21:56
@zatoczny.Historia.Przeglądy robią ludzie... Super Gość i jego cacko !!!
Zapotoczny17.11.2023, 19:37
Może pan powiedzieć kto klepie przeglądy na to cacko ? Kawał historii
Zadbana trzydziestka17.11.2023, 09:52
Jak on na to lądował kamienie ?
mieszkaniec krainy smogu17.11.2023, 08:59
Fajna pozytywna historia. Pozdrowienia dla tego pana.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl