CZARNY DUNAJEC. "W parę godzin cały dorobek życia Przemka stracony. Rodzinie na szczęście nic się nie stało. Pożar pochłonął całą stolarnię wraz z wszystkimi maszynami i narzędziami, całą szopę, w której wraz z mamą hodowali bydło oraz cały dach domu razem z więźbą dachową" - przypominają wczorajsze tragiczne zdarzenie inicjatorzy zbiórki pieniędzy na rzecz pogorzelców.
Pożar przy ul. Kantora wybuchł 18 listopada nad ranem.Zbiórka prowadzona jest na portalu Zrzutka.
s/ zdj. Jakub Wojtyczek














