20.01.2024, 08:10 | czytano: 3227

Promocja 27. „Almanachu Nowotarskiego” (zdjęcia)

zdj. Szymon Pyzowski
NOWY TARG. 343 strony, 47 tekstów, 35 autorów - ukazał się 27. już tom „Almanachu Nowotarskiego”. W sali obrad magistratu odbyła się w piątkowy wieczór jego prawie 2-godzinna, organizowana tradycyjnie w styczniu, promocja.
Jak zawsze, pojawiła się na niej śmietanka Nowego Targu - zarówno autorzy i ci, którzy wsparli wydawnictwo lub nad nim pracowali, jak i czytelnicy wydawanego przez Podhalańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk pod wodzą dr Macieja Hodorowicza rocznika. Wydawnictwa pełnego wspomnień, wywiadów, artykułów, wierszy, zdjęć, grafik.
Ukazanie się każdego kolejnego numeru Almanachu jest zawsze ważnym wydarzeniem dla Podhala i jego stolicy. Tym ważniejszym, że każdy tworzony jest przez pasjonatów, społeczników, ludzi skupionych wokół Towarzystwa, które od lat stara się dokumentować i skrupulatnie opisywać zarówno dorobek minionych pokoleń, jak i obecną rzeczywistość. Liczba stron i tekstów dobitnie świadczą, że na ziemi podhalańskiej działo i dzieje się bardzo dużo i - co ważne - zainteresowanie rocznikiem rośnie, krąg autorów się rozszerza. Choć przeważają - co nie dziwi, Almanach to wszak nowotarski - teksty dotyczące Nowego Targu, nie brak i innych - z Podhala, Spisza, Orawy.

Kolejny tom rocznika ponownie sięga w przeszłość miasta i regionu, ale dotyka też wydarzeń bieżących. Tworzą go teksty historyczne, rozprawy etnograficzne, opowieści kreślące rzeczywistość społeczną Polski Ludowej, są wspomnienia, biografie ludzi i teksty traktujące o sprawach aktualnych. Nie sposób wymienić wszystkich artykułów historycznych - tych, jak zwykle jest przewaga - z pewnością jednak atrakcyjność tematów do lektury zachęci nie tylko miłośników historii. Czytelnik znajdzie w numerze m.in. teksty o dawnym Nowym Targu w oczach cudzoziemców, o Przedsiębiorstwie Handlu Wewnętrznego i losach pawilonu „Gorce”, o tym, co flisacy potrafią wyczytać z nieba, o obrazie z kościoła św. Anny w Nowym Targu, ołtarzach w Łapszach Niżnych czy organach w kościele w Czorsztynie, o nowotarskiej bibliotece, o podhalańskich strażakach, walczących w czasie wojny z okupantami, o ostatnich „panach” Zamku Dunajec w Niedzicy. I całą masę innych.

- Ten almanach jest na szczególnie wysokim merytorycznie poziomie. Większość artykułów nadaje się wprost do publikacji w renomowanych czasopismach. Serdecznie życzę, abyście Państwo w skupieniu z nimi się zapoznali, również z wierszami - na bardzo wysokim poziomie, budzącymi refleksje - mówił były senator, twórca „Podhalanki”, prof. Stanisław Hodorowicz, zarazem autor wstępu do rocznika, który na piątkowe spotkanie do Nowego Targu przyjechał prosto z Warszawy. - Trzymajcie się przy tym Almanachu, przy tej tradycji naszej, przy tym naszym mieście, by żyło i kwitło wraz z całym Podhalem.

Zawartość książki prezentowała następnie prowadząca spotkanie redaktor naczelna komitetu redakcyjnego Stanisława Trebunia-Staszel, wraz z Anną Majorczyk, Lucyną Czubernat, Barbarą Zgamą i Maciejem Hodorowiczem.
Tradycyjnie już „Almanach Nowotarski” otwierają wiersze podhalańskich poetów: „Jeźdźcy apokalipsy” Krzysztofa Kokota i „Modlitwa” Wandy Szado-Kudasikowej - czytane zresztą podczas piątkowej promocji. Te dwa teksty to jednak nie jedyny poetycki akcent rocznika, bowiem cały drugi rozdział noszący tytuł „Skrzynia z poezją”, zawiera aż 22 utwory autorstwa podhalańskich poetów.

Almanach podzielony jest na osiem działów: Z przeszłości miasta i regionu, Skrzynia z poezją, Prace i materiały etnograficzne, Miscellanea, Pamiętniki, wspomnienia, portrety, Lista nieobecnych - tu jeden tekst o zmarłej w ubiegłym roku Marii Pawluśkiewiczowej, autorstwa Anny Szopińskiej, Recenzje oraz - tradycyjna - Kronika Nowotarska za rok 2022, czyli mrówcza praca Lucyny Czubernat, zajmująca w publikacji aż 55 stron.
Promocja, jak zawsze, była okazją do podziękowań sponsorom, z Urzędem Miasta na czele - na spotkaniu nie zabrakło burmistrza Grzegorza Watychy i jego zastępcy Waldemara Wojtaszka. Bez sponsorów wydawca nie uniósłby kosztów przygotowania i druku obszernej pozycji.

O muzyczną oprawę piątkowego spotkania zadbali wspólnie Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich na rzece Dunajec oraz zespół Młode Podhale - jak na czas noworoczny przystało, w repertuarze nie zabrakło kolęd i pastorałek, a rozprowadzaniem rocznika wśród gości promocji zajęły się harcerki z 7. Nowotarskiej Drużyny „Gniazdo”.

p/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
wstyd21.01.2024, 17:55
Przecież tam nie ma ludzi z miasta
tylko napływowi i jeszcze córka Nowaka
nie stać Podhala aby mieć swoich ludzi
zastanów się co powiesz , tylko nie naśladuj20.01.2024, 15:18
@Ol i J. Jesteście jak nożyce ? Uderz w stół , a one jak zawsze się odezwą . Co do rozumu , to ja mam raczej obawy do waszych bezrozumnych wpisów. nawet nie macie tyle refleksji , /.../ a wy nadal swoje. Jedyne co wam pozostaje to obrażanie każdego i szczególnie pozbawianie rozumu , a co do przyklejania , to raczej wasza domena . Nadal jesteście przyklejeni do tego wrednego nowotarskiego środowiska /.../
KG20.01.2024, 14:46
Znów ktoś zobaczył "śmietankę Nowego Targu". Takie niejednoznaczne określenia nie mogą się podobać. Dosyć już tych niepotrzebnych podziałów. Można przecież przewidzieć reakcję komentujących. Język polski pozwala na trafniejsze określenia.
20.01.2024, 12:51
Którzy to ci szubrawcy i faryzeusze nowotarscy ?. Większość tego towarzystwa z Nowym Targiem mało ma wspólnego. Czy taki dobry był magister Jagła ??? Nie ma magistra. Przyklejał się do różnych grup i działań ale został odklejony. Teraz przykleił się i zaczaił w spółdzielni i stamtąd prowadzi działalność polityczną z nadzieją na ponowne przyklejenie się do UM i grup i grupek w których dawniej bywał. Myślę, że bez powodzenia.
J.20.01.2024, 12:22
"zastanów się..." człowieku o małym rozumku, współczuję Ci. Nie przyszło Ci do głowy, że gdyby nie oni to tej książki by nie było?
zpodhalanskiej20.01.2024, 10:41
Impreza na tytaniku trwa w najlepsze
zastanów się co powiesz,, tylko nie naśladuj20.01.2024, 10:19
Pierwszym i zdecydowanie najlepszym redaktorem i organizatorem był mgr Jagła . Dość ,że ta ekip i wcześniejsza zawłaszczała sobie kolejno coraz większe pola Almanachu , to jeszcze uzurpuje sobie prawa do tego wydawnictwa . Takie to środowisko , takie to miasto i tacy bezwzględni ci szubrawcy , którzy to robią , ze wszystkim . Walcują bez skrupułów i jakichkolwiek hamulców . Jedyna sprawiedliwość jedynie u Boga. Tam ją znajdziecie wszyscy szubrawcy i faryzeusze nowotarscy .
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl