09.03.2024, 14:48 | czytano: 3427

Jachymiak: Takie felietonowe plemniczki

Archiwum autora
FELIETON: - Drodzy Czytelnicy! Przepraszam, że ja tak felieton po felietonie, ale mam teraz tyle czasu… Zeszło się też kilka okoliczności. Dziś Międzynarodowy Dzień Czytelnika Felietonów. Gratulacje! A także felieton o okrągłym numerze 125. Ostatni, nie bardzo spodobał się paniom, muszę więc szybko zmazać plamę. Na szczęście felietonista jest wart tyle, ile jego ostatni tekst – pisze Maciej Jachymiak, lekarz i nowotarżanin, były samorządowiec i polityk.
- Jak był felieton nr 100, planowaliśmy z P24 event. Że zrobimy czat, Państwo będziecie mi mogli wylewać pomyje na głowę, a ja się będę wił. Niestety, przyczyny obiektywne odsunęły mnie wtedy. Ale dziś? Nie ma przeszkód. Choć to będzie trochę atrapa tamtego pomysłu. Odniosę się bowiem jedynie do komentarzy pod wczorajszymi życzeniami.
Najbliższe memu sercu, w stylu „ale brednie!”, wrzucę do jednego worka. Nie wymagają by się ustosunkować. Są krótkie, celne, zabawne. Takie felietonowe plemniczki. Na dwa, innego rodzaju wpisy, chciałbym jednak odpowiedzieć. Postaram się tego więcej nie robić…

Pan (Pani?) o nicku „Wektor” przytacza certyfikat jaki wydał mi największy nowohucki rolnik, Ireneusz Raś. Że ja się nie nadaję do PO. Drogi (Droga?) Wektorze! Ile razy potem spotykaliśmy się z Irkiem, przepraszał mnie za swoje słowa i proponował powrót. A ja mu za nie dziękowałem, że znakomite referencje, i odmawiałem powrotu. Jaki człowiek czasem jest mądry. Szkoda, że tak rzadko. Pomyśl sobie, Wektorze, że bym się ugiął. Pewnie bym dzisiaj siedział w sejmie. A „kariery nie dla panny Wery” by były. I musiałbym głosować, że poseł Braun gasząc chanukę 7 razy złamał kodeks karny. A Siarka łamiąc ręce swoim kolegom strażakom (marszałkowskim) nie złamał go ani razu.

Nie, drogi Wektorze, to by się nie udało! Ale podobnie, jak Irkowi, który w końcu sam z PO wyleciał, dziękuję. Z Irkiem czuję teraz więź jak nigdy. Wyleciał za poglądy na aborcję. Pokazał klasę. Polityka polityką, ale są rzeczy zasadnicze. Tusk obiecał, że w PO nie będzie światopoglądowego łamania karków. Nie dotrzymał słowa…

Pan (Pani?) o nicku „jac”. Zarzuca mi nieznajomość Sienkiewicza. To potwarz, brateńku! Gdzież ja bym nie przeczytał tej pierwszoklasowej literatury drugiej klasy! (to Gombrowicza, nie moje). Książki historyczno – przygodowe to to co tygryski lubią najbardziej. Niektóre połknąłem po kilka razy! A jak miodu popiję, to potrafię całe frazy z Pana Onufrego toczyć! Może czasem z błędami, ale nie tym razem.

Badania wskazują, że tzw większa połowa uważa, że Onufry obiecywał Inflanty. Wyjaśnienie tego jest dialektycznie proste. Obiecywanie Niderlandów polega na darowaniu czegoś, czego się nie ma. I to miał na myśli Sienkiewicz. Obiecywanie Inflantów, to promessa, że się coś wytnie i daruje ze wspólnego dobra. Inflanty wszak należały do Rzeczypospolitej! Wiem, bo byłem tam z unihokeistkami na turnieju w Ciesiu (Cesis).

Darowanie Inflantów jest procederem u nas powszechnym, a nasila się w okresach kampanii wyborczych. Dlatego pozwoliłem sobie o tym skrobnąć. Niemniej dziękuję za czujność. W nagrodę obiecuję moje dwie książki, z dedykacjami. Oczywiście liczę na rzetelną korektę. Proszę mnie nie oszczędzać!

Powiem ci jeszcze, drogi (droga?) jacu, że jest w tej sprawie trzecia droga. Opowiadał mi dr Długi, znany krakowski stomatolog, że zgłaszają się do niego ludzie po „obiecane implanty”. Na szczęście doktor, to człek o skrajnie dobrych manierach i grzecznie tłumaczy. Że Implanty i Inflanty to nie to samo. Oraz, że stomatologia w czasach NFZ, mimo obietnic, nie zaszła tak daleko.

Inflanty można rozdawać naiwnym bez ograniczeń. Np. Nasza Wataha już trzeci raz buduje lodowisko. Za implanty trzeba słono płacić, a i tak nie zawsze się przyjmą…

A jak jeszcze mi nie wierzysz, jacu, to dodaję dwa załączniki. Jeden to mój wiersz sprzed 4 lat, znajdujący się w książce „W stronę Marienflussu…”. O wyprawie Anankastycznych Biegunów do świętej doliny szczepu Himba, na pograniczu Namibii i Angoli. Drugi, to z podobnego okresu filmik. Fanfik Sienkiewicza. Posiedzenie Komisji Rewizyjnej Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, po tym, jak prezes ww. organizacji, Minkina, napisał na mnie kwit, że piłem wódkę z przypadkowymi kibicami podczas mistrzostw w Tallinie oraz że w stanie po spożyciu zasnąłem w obecności ambasadora Polski. Tłumaczyłem wtedy, że wódką częstowałem m.in. prezesa, on jest człowiekiem przypadkowym, ale to nie moja wina. A ambasador się nie przedstawił, więc dlaczego miałem rezygnować z drzemki? Niestety nikt mi nie uwierzył, więc wyprodukowałem ten film (i jeszcze kilka innych).

No to tyle świętowania. Pozdrawiam Was jeszcze raz, w dniu Waszego Święta i zapraszam do dodatków. Aha… P/P? Wektora informuję, że spodziewam się w najbliższych wydaniach Trylogii korekty na Inflanty. Vox populi. Niektóre postępowe odłamy Kościoła już zmieniają ustępy Pisma Świętego…

*
Fraszka o starym słoniu
*
Siedział słoń
Stary słoń
I się drapał
Trąbą w skroń

Miałem kiedyś zęby, kły
Ale już mi wypadły
Jak tu walczyć? Czym tu jeść?
To już koniec, finisz, cześć…

Chyba, że mi ktoś
Wsadzi implanty
Ale, co mu dam
Inflanty?

Nie dla słoni
Kasa chora
Ale poszedł
Do doktora

Wyszedł…
Nowych zębów sznur
I kły
Bo to doktór Długi był! *

*
Dr Długi – znany krakowski stomatolog, Anakastyczny Biegun

Maciej Jachymiak
Może Cię zainteresować
komentarze
Old tiger10.03.2024, 11:28
Chłopie! Lecz. Felietony, nie twoja działka.
be lajzy10.03.2024, 09:59
czym ten kocór taki przerażony ?? przyszłością??
jac10.03.2024, 08:59
A może byłoby słuszniej , Panie Doktorze, po prostu napisać : "Pomyliłem się jak "tzw. większa połowa" niż mętnie się tłumaczyć ? Pozdrawiam . "Bywszy' współdyżurant w nowotarskim szpitalu.
Gulasz Juliusz Zeżarł09.03.2024, 22:18
Ten fragmencik o tym, jak to "gdybym się Rasiowi pokłonił, dziś byłbym w sejmie", to gdzieś z okolic "wilgotnego snu" nastolatka, w realnośc którego nastolatek bardzo chce wierzyć, ale nikt poza nim.
Zniesmaczony felietonami09.03.2024, 21:18
Czegoś tu nie rozumiem. Pan Jachymiak były polityk wychwalający sam siebie pod niebiosa że jakby chciał to mógłby być posłem to jak to jest że na liście kandydujacych radnych jest ostatni skoro taki ważny?
Wektor09.03.2024, 18:18
No ależ kopnął mnie zaszczyt :), sam Doktór wyskrobał do mnie parę słów, czymże są wybory i elektorat który
raz na pięć lat, może zadecydować o losach miasta i ludziach pretendujących do władzy. No ale po kolei. Jeżeli
chodzi o posła Raśa i opisu charakterystyki skierowanej do Pana Macieja, to należałoby napisać "zawsze tłumaczą
się winni" :), te słowa wypowiedziane w sytuacji bardzo napiętej w platformie O. w stołecznym mieście, były jak
najbardziej prawdziwe i nie mają nic wspólnego z obecnymi relacjami pomiędzy Irkiem i Maćkiem :). Charakterologia
Doktóra znana w środowisku miasta jest spójna z oceną Pana Rasia i wielu ludzi mogłoby się wypowiedzieć na ten
temat podobnie, ja oczywiście nie będę operował nazwiskami z wiadomych przyczyn.

Wery, Braun, A Siarka.
Co by było, gdyby - czyli co by było gdyby Szwedzi zwyciężyli pod Połtawą :). Naprawde panie Maćku,
to tylko tyle ... :)). Czyżby tylko to Pana uraziło..., że Irek napisał o panu prawde w pigółce... .

A może coś na temat "Nie ma kitu, co by się nie dało wcisnąć. Trzeba tylko zapłacić".

No właśnie :), a kto panu płaci doktorze??? :). No bo jeżeli można kupić wszystko (wszystkich), to doktor
jest kupiony :). Powstaje zasadnicze pytanie, kto kupił doktora medycyny psychiatrii w Nowym Targu???
No bo..., LPO nie :). "Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli" :). A tak w ogóle "Panie premierze jak żyć!",
za co podróżować, lulki palić i swawolić :). Kiedy "szlachta" się bawi, koszta się nie liczą :). NO BA :).

https://podhale24.pl/aktualnosci/artykul/86970/Jachymiak_quotNie_ma_kitu_co_by_sie_nie_dalo_wcisnac_Trzeba_tylko_zaplacicquot.html
---------------------------------------------------------

Nie dajmy się ponownie ściemnić zakamuflowanym działaczom w różnych komitetach wyborczych (KWW ???), którzy
stworzą koalicję kolesiów z pato LPO lub prawicowo-podobnych i będą się cieszyć w kuluarach, jak to im się udało,
zakłamać rzeczywistość wprowadzając wyborców w błąd. Głosujmy na partie i na ludzi których znamy, bo tylko spójna
władza, jest w stanie przeprowadzić zmiany w naszym mieście.

Zapytam za niektórymi pytającymi w tej sprawie, jakie poglądy polityczne mają kandydaci "Nowy Targ dla
Mieszkańców"??? Dla wszystkich jest to ważne, tylko nie dla kandydujących, czy ktoś to rozumie :).
Oczywiście to samo pytanie skierowane jest do kandydatów na Burmistrza :). Czy to jest takie trudne,
żeby napisać na liście, przy nazwisku, mam poglądy liberalne, prawicowe, lewicowe :). Czego się ludzie boicie :).

Tak w ogóle WATYCHA MUSI ODEJŚĆ. I to jest poważne.
Osiol09.03.2024, 16:09
Nerwy doktorowi przez te wybory i otoczkę ich siadają, czasu dużo na czytanie wypocin w komentarzach.... Ale doktor nie powinien się emocjonalnie staczać do poziomu wektora jego już kilka lat próbują zakrzyczec i nic, uparty jak mój nick.
Ale wracając do eventu np z okazji 150felietonu gdzie doktor by obiecał swoim wrogom i adwersarzom w komentarzach że zachowa się jak,, szrek''i stanie naprzeciw wieśniaków(czy strach im pozwoli) a jak go złapią to mogą wytwarzać w smole i pierzu, wyrosło by zainteresowanie i poczytnosc i oczekiwanie na kolejny felieton
Z pierzem problem bo dziadowski silicon wyparł ale smoła się znajdzie

Niektórzy bojacy się utraty tego co im się nie należało a maja a w wyniku zmian po wyborach mogą utracic byliby w stanie odliczając przczytac nawet do 300tnego grzejąc...... Doktorowi dało by to czas na rehabilitację biodra by tłum niemiał przewagi a nuż udało by się uciec tłumowi wykazując wyższość zakopianskiej ortopedi nad nowotarska.
Życzę powrotu humoru i weny twórczej bo im bliżej wyborow będzie co wykpic.
Chili09.03.2024, 14:55
Brawo, doktor, widać żeś zdrowy, to cieszy.Sukcesów życzymy w dalszej twórczości Na ostro doktorze.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl