19.03.2013, 22:41 | czytano: 1569

Debiut Gudbaja w rajdach samochodowych

W Łapanowie odbył się III Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza dla Amatorów. Wystartowały w nim trzy załogi z Zakopanego. Załoga Marek Mrówczyński i Marek Pawlikowski zajęła trzecie miejsce w klasie powyżej 2000 cm3. Debiutujący w imprezie Patryk Gudbaj i Paweł Rzadkosz w klasie 1601cm3 do 2000cm3 zajęli siódme miejsce, a Hubert Różewicz i Bartłomiej Ślimak – dziewiąte.
- Trasa składała się z dwóch odcinków – relacjonuje Patryk Gudbaj. - Odcinki były podobne do siebie, z ostrymi i szerokimi zakrętami. Posiadały po dwie szykany, trasa było dosyć ciasna. Nawierzchnia asfaltowa, z naniesionym na zakrętach, a wiec było ślisko. Pogoda - niebo zachmurzone, lekki deszczyk, temperatura ok. 1 stopień C. Startowaliśmy samochodem Reno clio 2000. To był nas pierwszy start w tym roku, a mój pierwszy w życiu. Paweł był kierowca, ja pilotem. Do pierwszego odcinka podjeżdżaliśmy z lekkim stresem, gdyż brakuje nam jeszcze obycia w zawodach. Pierwszy odcinek przejechaliśmy ze spokojem, był rozpoznawczy. Chcieliśmy zapoznać się z trasą i jak ona się zmienia po przejechani kilkudziesięciu samochodów. Po przejechaniu pełnej pętli, czyli dwóch odcinków, mogliśmy pozwolić sobie na szybszą jazdę i bardziej pewniejszą. Po pierwszych dwóch pętlach czuliśmy się dobrze, poprawialiśmy czasy odcinków, zajmując coraz wyższe lokaty. Na ostatniej pętli pierwszego odcinka popełniliśmy błąd, otarliśmy się o jedną szykanę przez co otrzymaliśmy 5 sekund kary. Byliśmy w lekkim szoku, bo nie odczuliśmy tego dotknięcia, a 5 sekund to kupa czasu, nie do odrobienia na tych odcinkach. Tym bardziej, że przed nami został tylko ostatni odcinek prowadzący do mety. Przejechaliśmy go spokojniej, aby nie otrzymać następnych sekund karnych. Po przybyciu na metę zajęliśmy siódmą lokatę na ponad 20 załóg. Gdyby nie te 5 sekund, bylibyśmy sklasyfikowani dwie pozycje wyżej. Jesteśmy zadowoleni z wyniku. Zdajemy sobie sprawę, że jeszcze dużo pracy przed nami, a ten start zmotywował nas do dalszej walki o lepsze lokaty. Chcieli byśmy podziękować stacji narciarskiej i WILLI U STENI za pomoc, a także kibicom z Zakopanego za doping.
Tekst Stefan Leśniowski

Zobacz więcej na

Zobacz pełną wersję podhale24.pl