30.03.2017, 12:50 | czytano: 713

Reprezentacja Podhala na Pucharze Śląska i Opolszczyzny

Pięciu motocyklistów z naszego regionu uczestniczyło w drugiej eliminacji Pucharu Śląska i Opolszczyzny w zawodach cross country. We wszystkich klasach wystartowało 287 jeźdźców.
Największy sukces odniósł Adam Zych, który startował w klasie Senior 2. Okazał się najszybszy spośród 123 zawodników, którzy stanęli na starcie. Na siódmej pozycji wyścig ukończył Jarosław Guzik, a ,b>Aleksander Długopolski sklasyfikowany został na 78 pozycji.
- Start bardzo udany – mówi triumfator Adam Zych. – Dopisała pogoda. Trasa była przyczepna i bez kurzu. Było parę przeszkód, które gorzej wyszkolonym zawodnikom utrudniały przejazd. Najatrakcyjniejszy był podjazd piaskowy z półką, który obserwowały tłumy widzów. Zacząłem wyśmienicie. Już w pierwszym zakręcie wysunąłem się na czoło stawki i zacząłem odjeżdżać rywalom. Niestety nie ustrzegłem się błędu, który kosztował mnie wywrotkę i oddanie pozycji lidera. Na szczęście nie długo jechałam za placami rywala. Ten również się pomylił, popełnił taki sam błąd co ja wcześniej i ponownie objąłem prowadzenie. Już go nie oddałem do mety. Cały czas wyścig był pod moją kontrolą. Kondycyjne wytrzymałem wyścig. Czułem, że jestem dobrze przygotowany. To zasługa wspólnych treningów zimowych z Nowotarskim Klubem Kolarskim i Megkursy.



W klasie Senior 1 na starcie stanęło 97 kierowców. Najlepiej z „naszych” zaprezentował się Łukasz Zborowski, który przeciął linię mety na siódmej pozycji. Pięć pozycji niżej uplasował się Huber Hyła.

- W Prudniku był to mój drugi start w sezonie. Zawody super przygotowane, a tor wymagający. Od stromych podjazdów, kolein z błota, przeprawy przez las, po próby superenduro. Było szybko i technicznie. Mimo zmęczenia i złego samopoczucia, udało mi się dość dobrze pojechać. Na początku jechałem w okolicach 10 pozycji. Później zacząłem wyprzedzać wolniejszych zawodników i znaczną część rywalizacji jechałem z ” szybszymi" w czołówce. Po jakimś czasie zmęczenie dało się we znaki. Straciłem rytm jazdy i wyprzedziło mnie kilku zawodników. Ostatecznie ukończyłem wyścig na siódmej pozycji, z czego jestem bardzo zadowolony. Atmosfera zawodów fajna i na pewno miło je będę wspominał. Z pewnością pojawię się tu w przyszłym roku z większym doświadczeniem i myślę, że uda mi się powalczyć o podium – podsumował swój występ Łukasz Zborowski.


- To był mój drugi start w cross country w sezonie – mówi z kolei Hubert Hyła. - Start miałem udany. Przez okrążenie utrzymywałem się na piątej pozycji. Niestety na jednym z ostrych podjazdów przewróciłem się i spadłem na 25 pozycję. Podniosłem się i zacząłem gonić uciekających rywali. Z okrążenia na okrążenie jechało się mi coraz lepiej i odrabiałem straty i ostatecznie wyścig ukończyłem na 12 pozycji. Trasa była bardzo zróżnicowana i ciężka.


Stefan Leśniowski / sportowepodhale.pl, zdjęcia z archiwum zawodników
komentarze
gasgas01.04.2017, 22:49
Brawo Adam!
Zobacz pełną wersję podhale24.pl