21.08.2020, 13:42 | czytano: 1201

Udany start Konrada Bieli w Sopocie

Inauguracja nowego sezonu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, dla Konrada Bieli była jednocześnie okazją do pierwszego startu na sopockiej trasie, za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo X.
Był to również debiut w rywalizacji w nowej kategorii, wynikającej z wartości współczynnika Performance Factor - wprowadzonego w wyścigach górskich przez FIA Międzynarodową Federację Samochodową. Biorąc pod uwagę jednak wyniki minionego weekendu, to zawodnik z Szaflar dobrze odnalazł się w nietypowej formule skróconego sezonu GSMP 2020 i rozpoczął piąty sezon startów od zdobycia kompletu punktów w Klasie 5a.
Sobotnie treningi to przede wszystkim zapoznanie się z trasą, dopracowanie toru jazdy i punktów hamowania, do stylu jazdy samochodem napędzanym na cztery koła. Jak sam podsumowywał po sobocie, Konrad Biela nie ustrzegł się błędów, tak jak z doborem opon na I podjazd wyścigowy, ale skutecznie poprawiał swoje tempo. Łącznie, z przewagą prawie 3,5 sekundy (Paweł Stefanicki – Honda Civic) i 6,8 sekundy (Herbi – Mitsubishi Lancer Evo X) sięgnął po pierwsze sezonowe zwycięstwo. Jednocześnie, jako najszybszy w całej Grupie 5.

Niedzielna rywalizacja nabrała jeszcze większe tempa i to nie tylko ze względu na przyśpieszenie harmonogramu podjazdów. Reprezentant BIELAPLAST Race & Rally Team, już w drugim treningu zbliżył się na 0,553 sekundy, do swojego najlepszego sobotniego rezultatu.

Na rozstrzygnięciach drugiej rundy zaważyć mogły problemy ze skrzynią biegów, jakie pojawiły się na pierwszym podjeździe wyścigowym i gdy Biela musiał startować „z dwójki”. Co ciekawe Konrad nie tylko obronił prowadzenie, ale wynikami 1:33,938 s. oraz 1:34,159 s. jeszcze zwiększył przewagę nad konkurentami, zabierając z inauguracji sezonu maksymalną ilość 16 punktów.

Nie ukrywam, że była to dla nas kumulacja wyzwań - mówi Konrad Biela. - Długa przerwa i debiut w nowym samochodzie, na trasie, która nawet dla najdłużej tutaj startujących zawodników, jest wymagająca. Początek pojechałem z większym marginesem błędu, żeby lepiej wczuć się w samochód, ale na szczęście mimo długiej nieobecności za kierownicą Lancera, szybko znaleźliśmy wspólny język.
- W podjazdach wyścigowych tempo było już lepsze i mimo przygody z utratą pierwszego biegu, konsekwentnie pojechałem „swoje” i wspólnie z zespołem wypracowaliśmy najlepszy możliwy wynik. Mam nadzieję, że swoją jazdą odwdzięczyliśmy się kibicom i organizatorom za ich zaangażowanie. To był naprawdę emocjonujący weekend. Trudno na ten moment powiedzieć, jak dokładnie będzie wyglądać, dalsza część sezonu i walka o kolejne punkty, ale czekamy na informacje w bojowych nastrojach.
Dziękuję za możliwość startu w 23. Grand Prix Sopot – Gdynia naszym partnerom: Kotelnica Białczańska, Firma Budowlana Hebda, TrackTech, HQ Automotive, BielaPlast, AMS Race & Rally Car Service, 4Turbo, PTT Tech Support Przemysław Pietruszka, Domalik folie samochodowe, Gulf Race Fuels Distribution EU, Gmina Szaflary Serce Podhala, TVP 3 Kraków, Pinscher, Budmax, Pralnia Białka, Lis Car, 4motorsport.pl, Podhale24.pl, Buchti.pl Promotion oraz STRAMA PALIWA Stacja i Myjnia Samochodowa z Szaflar.

mat. prawy, zdjęcie Agnieszka Wołkowicz UMA Fotografia
Zobacz pełną wersję podhale24.pl