Babia Góra była od lat odwiedzana w celach obrzędowo- magicznych. Odległym tego echem są opowieści i gadki o zbójnikach, diabłach, demonach, boginkach czy zlotach czarownic na Babiogórskich polanach w noc Św. Łucji.
Sama nazwa Góry według starych wierzeń i przekazów pochodzi od miejsca szabatu czarownic (bab), zaś wierzchołek pokryty skalnym rumowiskiem nazwano Diablakiem.
Gospodarz, który chciał się dowiedzieć, która z kobiet ze wsi zajmuje się czarami, zaczynał w dniu Św. Łucji robić drewniany stołeczek. Potem szedł z tym stołkiem w Wigilię Bożego Narodzenia na pasterkę do Kościoła. Podczas mszy klękał na nim i przez odcedzarkę obserwował obecne w kościele kobiety. U każdej, która parała się czarami na głowie widział skopiec ( naczynie drewniane z jednym uchem służące do dojenia krów).
W dniu św. Łucji rozpoczynano także wróżenie pogody na cały następny rok. Obserwowano pogodę przez 12 kolejnych dni, aż do Bożego Narodzenia. Każdy z tych dni oznaczał jeden miesiąc nadchodzącego roku. Jaka pogoda była w danym dniu, takiej spodziewano się w określonym miesiącu. W tym dniu rozpoczynano także wróżbę urodzaju. Przed wschodem słońca należało zerwać gałązkę wiśni lub czereśni wstawić ją w domu do naczynia z wodą i codziennie wodę zmieniać. Jeżeli gałązka zakwitła do święta Trzech Króli (6 stycznia) wróżyło to urodzajny rok, a jeśli nie zakwitła – przewidywano, że rok będzie nieurodzajny.
Zapraszamy jak co roku wszystkie zainteresowane czarownice do wzięcia udziału w sabacie, który odbędzie we czwartek 13 grudnia na szczycie Babiej Góry.
Tekst opracowały na podstawie kalendarza 2000 wydanego przez SGB:
Jolanta Szczepanek
Wiesława Ranosz
Źródło: Babiogórski Park Narodowy

