29.03.2016, 14:18 | czytano: 1027

Straż pożarna apeluje o niewypalanie traw

Fot. Michał Adamowski
Niebawem rozpocznie się okres, w którym obserwujemy znaczący wzrost pożarów w lasach, na łąkach, nieużytkach i polach powodowanych przez umyślne wypalanie traw lub zeszłorocznej, wysuszonej roślinności. Komendy Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem apelują o rozsądek w tej kwestii.
W 2015 roku powstało 82 802 pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych, co stanowiło 45% wszystkich pożarów w Polsce (184 819). Prawie co drugi pożar, do którego doszło w naszym kraju w 2015 roku to pożar trawy.
Najwięcej pożarów traw odnotowano w marcu i kwietniu, łącznie 42 365, co stanowiło 51% wszystkich pożarów traw w 2015 roku. Średni czas trwania akcji gaśniczej pożaru trawy wynosił 67 minut. Średnio co 6 minut strażacy wyjeżdżali do akcji gaśniczych związanych z pożarami traw.

Podczas akcji ratowniczych związanych z gaszeniem pożarów traw zużyto 256 353 000 litrów wody co odpowiada pojemności 68 basenów olimpijskich. Spłonęło 42 703 hektarów powierzchni, co odpowiada długości pasa około 427 kilometrów i 1 kilometra szerokości. Szacowane straty w wyniku pożarów traw to 31 247 000 złotych

Wiele osób wypala trawy i nieużytki rolne, tłumacząc swoje postępowanie chęcią użyźniania gleby. Od pokoleń wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Jest to jednak całkowicie błędne myślenie. Rzeczywistość wskazuje, że wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym – ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Pożary traw powodują również spustoszenie dla flory i fauny. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach, giną dzikie zwierzęta. Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności, która ze względu na występujące w tym czasie okresy wegetacji stanowi doskonałe podłoże palne, co w zestawieniu z dużą aktywnością czynnika ludzkiego w tym sektorze, skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów. Trzeba pamiętać, że po zimie trawy są wysuszone i palą się bardzo szybko. W rozprzestrzenianiu ognia pomaga także wiatr. Osoby, które wbrew logice decydują się na wypalanie traw, przekonane są, że w pełni kontrolują sytuację i w razie potrzeby, w porę zareagują. Niestety mylą się i czasami kończy się to tragedią. W przypadku gwałtownej zmiany jego kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Ponadto strażacy zaangażowani w akcję związaną z gaszeniem traw, często w terenie bardzo niedostępnym, mogą nie zdążyć do osób, które w tym czasie naprawdę będą potrzebować pilnej pomocy.

Źródło: KP PSP w Zakopane, na zdjęciach w galerii poniedziałkowy pożar traw w Klikuszowej. Zdjęcia Michał Adamowski
komentarze
KK03.04.2016, 11:20
Sprawdzić czyje pole i mandat wlepić to skończy się wypalanie
500 minus29.03.2016, 14:24
Wieś to stan umysłu więc z czym tu dyskutować.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl