26.06.2016, 15:59 | czytano: 2414

List: "To się nazywa miłość do zwierząt"

"Jestem oburzona, zbulwersowana i zszokowana. To się nazywa miłość do zwierząt" - pisze nasza Czytelniczka.
Zdjęcie zostało zrobione wczoraj na Rynku nowotarskim, podczas koncertu będącego częścią obchodów Jubileuszu Miasta.
"Na koncercie było zapewne kilka tysięcy osób, a głośniki ryczały odpowiednio do wielkości rynku. No, ale trzeba się kotkiem pochwalić. Czy panią z tego jakiegoś pożal się Boże towarzystwa opieki można zgłosić do innego towarzystwa opieki? /.../"- pisze oburzona Czytelniczka, zwracając uwagę na przerażenie małego zwierzęcia.

opr.s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
DOMINIKA26.06.2016, 23:48
Żet,wstyd to za wypowiedzi,jeśli ktoś potrafi tylko krytykować to dopiero hipokryzja. Ale najlepiej siedzieć przed kompem i komentować. Oceniać pracę wolontariacka innych. Ilu kociakom pomoglas bez zbędnych komentarzy ? Mi wstyd za ludzi Plus mam pogardę dla nich za zbędne komentarze. Ale no cóż jedno pomagają a drudzy krytykują tylko w necie. Pozdrawiam Fundacja ;)
baciok@26.06.2016, 21:45
Ludzie stuknijcie się w glowy. Sprawę wyluszczyła Pani nick Dorota.
Każda chwila jest dobra żby pomóc zwierzętom. Ja jestem pełen szacunku dla tych wolontariuszy i zawsze staram sie jakimś datkiem pomóc.
Żet26.06.2016, 20:18
Pani jeszcze trzyma puszkę zbierając datki na fundację dla zwierząt... co za hipokryzja. Upał niemiłosierny, tłum, hałas... faktycznie, warunki idealne do wyprowadzenia kotka na spacer. Czy w tej pożal się Boże fundacji działa ktoś normalny? Przecież widać, że kociak jest przerażony, kurczowo trzyma się tej kobiety. Chore. Wstyd za taką "fundację".
Dorcia26.06.2016, 20:00
Po pierwsze kotek nie był przerażony, Po drugie nie chodziło się z nim blisko głośników był tylko pół godzinki i to przed rozpoczęciem koncertu i był wzięty po to bo mieliśmy nadzieję że przez te pół godziny znajdzie się dobra dusza która będzie chciała adoptować kociaka. A poza tym dlaczego Pani nie zainteresowala się ludźmi którzy ze swoimi pieskami podczas koncertu stali pod samymi głośnikami i to przez kilka godzin na dodatek pijani.
Sasiadka26.06.2016, 19:36
A o co dokladnie chodzi bo nie rozumiem za bardzo...?
mucha26.06.2016, 19:12
Rozumiem oburzenie pani czytelniczki. Ale rozbawilo mnie zbulwersowanie zasokowanie i oburzenie-wystarczyloby jedno okreslenie-np.zniiesmaczona. pozdrawiam
mieszkaniec26.06.2016, 18:05
Znęcanie się nad zwierzętami jest karalne. A ta kobieta ma zupę zamiast mózgu. Ciekawe czy w ogóle zbiera dla zwierząt czy dla siebie.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl