17.12.2017, 15:13 | czytano: 1056

Setne charytatywne wejście na Sokolicę

pieniny24
Akcja trwała cały rok. Za nami - finałowe, setne wejście na Sokolicę. W imię bezinteresownej pomocy dla młodego człowieka, który codziennie wytrwale walczy o swoje zdrowie, jego przyjaciel postanowił 100 razy w ciągu jednego roku wejść ten pieniński szczyt. Świątek, piątek, deszcz, mróz czy upał Bartosz zdobywał Sokolicę.
Pomysłodawcą akcji jest szczawniczanin Bartosz Mężyk, który postanowił pomóc choremu na dziecięce porażenie mózgowe Wojtusiowi Sobierskiemu w żmudnej i trudnej rehabilitacji. Akcja miała na celu także zachęcenie do chodzenia po górach, przełamywania barier, ale przede wszystkich do pomagania potrzebującym.
W sobotnim finale akcji pod nazwą „Setka Meniora” wzięło udział ok. 30 osób: rodzina i przyjaciele Wojtusia oraz ludzie, którym los młodego bohatera nie jest obojętny. Jest to kolejna akcja zorganizowana dla małego szczawniczanina przez jego przyjaciół.

Na uczestników akcji w Karczmie Pienińskiej został przygotowany gorący poczęstunek. Każdy, kto chciał pomóc, mógł wziąć udział w aukcji charytatywnej, z której dochód przeznaczono na rehabilitację Wojtusia.

JD/ pieniny24
zobacz także
komentarze
xsxsxsxsxssx18.12.2017, 12:28
wysrocznia - ale ty jesteś *** :)
Wyrocznia17.12.2017, 17:44
Myślę, że jakby zakasał rękawy i dodatkowo pracowałby tyle godzin ile zajęło mu wychodzenie na Sokolicę, to bardziej przysłużyłby się nie tylko Wojtusiowi, ale i całej ludzkości. No ale co ja tam wiem, przecież gwałcenie logiki jest teraz w modzie i ludzie robią różne niepotrzebne rzeczy, myśląc, że czynią dobro.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl