22.07.2018, 16:20 | czytano: 1363

Za niespełna dwa tygodnie rozpocznie się 75. Tour de Pologne UCI World Tour

Narodowy Wyścig Niepodległości wystartuje z Krakowa 4 sierpnia, a zakończy 10 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej. Na początku o etapowe zwycięstwa powinni walczyć sprinterzy.
Niecały tydzień po zakończeniu Tour de France oczy kolarskiego świata zwrócą się w stronę Polski. 4 sierpnia w Krakowie wystartuje 75. Tour d e Pologne UCI World Tour. Wyjątkowy wyścig, bo przypadający w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i obchodzący 90 urodziny.Kibice mogą liczyć na wielkie emocje od startu do mety. Zanim peleton wjedzie w góry, gdzie rozstrzygną się losy klasyfikacji generalnej, do walki staną sprinterzy.
Pierwsze trzy etapy z metami w Krakowie, Katowicach i Zabrzu to znakomita okazja dla kolarzy preferujących finisze z peletonu. Na starcie pojawi się wiele sprinterskich znakomitości. Między innymi Danny Van Poppel (Lotto NL – Jumbo), który w ubiegłym roku zwyciężył na piątym etapie w Rzeszowie wyprzedzając Słoweńca Lukę Mezgeca i Słowaka Petera Sagana. Holender pochodzi z kolarskiej rodziny, jego ojciec Jean Paul Van Poppel był jednym z najlepszych holenderskich sprinterów.



Kolejnym znanym sprinterskim nazwiskiem jest Nacer Bouhanni reprezentujący grupę Cofidis, Solutions Credits, która wystartuje w Tour de Pologne dzięki dzikiej karcie. Francuski kolarz to jeden z barwniejszych sprinterów, zawsze walczący do końca i mający w swoim dorobku sporo sukcesów – między innymi etapowe zwycięstwa w Giro d’Italia i Vuelta a Espana. Warto także zwrócić uwagę na innych znakomitych sprinterów – Sacha Modolo (Team EF Education First), który przed rokiem triumfował w Katowicach, Niccolo Bonifazio (Bahrain Merida), zwycięzca etapu Tour de Pologne w 2016, a także Giacomo Nizzolo (Trek – Segafredo). Nie można zapomnieć także o innym Holendrze Moreno Hoflandzie (Lotto Soudal), który dobrze spisywał się w Polsce w przeszłości.

„Zawsze staramy się ułożyć optymalną trasę pod każdym względem. Głównym celem jest oczywiście zagwarantowanie kibicom wielkiego widowiska od pierwszego do ostatniego etapu. Ale tak samo ważne jest umożliwienie różnym kolarzom zaprezentowania swoich umiejętności. Pierwsza część wyścigu koncentruje się wokół sprinterów. Mniej więcej w połowie powinniśmy mieć pierwsze wskazówki co do kształtu klasyfikacji generalnej. Mam tu na myśli mety w Szczyrku i Bielsku-Białej. A potem wielki finał w wysokich górach, gdzie liczyć się będą najmocniejsi w stawce. Każdy więc będzie mógł znaleźć coś dla siebie” – mówi Dyrektor Generalny Tour de Pologne Czesław Lang.

mat. prasowy, opr.s/
komentarze
kolarz24.07.2018, 10:29
Mało ,że drogi rozkopane , brak alternatywy , to jeszcze wyścig , który przynosi tylko kolejne korki , kłopoty na drogach . Her Lang się cieszy , ale ten się cieszy kto się ostatni cieszy. W wyborach samorządowych podsumujemy tych wspaniałych samorządowców , co mało ,że nam robią wbrew , to jeszcze Langowi sypią z naszych pieniędzy do sakwy . ma nadzieję ,że ostatni raz , przecież w Polsce jeszcze są Sudety , Bieszczady , Góry Świętokrzyskie , nie tylko Podhale . Ale tam mądrzy ludzie nie chcą mieć paraliżu komunikacyjnego u siebie .
baciok@23.07.2018, 19:47
No to armagedon drogowy. Może by już nas nie męczyli tym wyścigiem.
Zosia23.07.2018, 16:34
do: Szalono uciecha
Mów ze siebie!!! Ja już się nie mogę doczekać na ten wyścig!!! Jestem wielka fanka kolarstwa! Wyśle że wielu miejscowych popiera moje zdanie!!!
kolarz amator23.07.2018, 16:02
Nazwa po francusku bo taka tradycja - tak się nazywał ten wyścig przed wojną czy słusznie czy nie taka nazwa została.
Cieszmy się, że mamy taką piękną imprezę na światowym poziomie. Nie narzekajmy. Cieszą się Francuzi ze swojego TdF, cieszą się Włosi ze swojego Giro, cieszą się Hiszpanie ze swojej Vuelty. Cieszmy się Polacy z TdP. Te dwa dni utrudnień to nic takiego. A promocja sportu, regionu, zdrowego trybu życia też się liczy!
Składak,góral,kolarka23.07.2018, 12:23
Może tak ścieżkami rowerowymi? My udostępnimy na te dwa dni,kierowcy odetchną.
Szalono uciecha23.07.2018, 11:51
Aby było ciekawie , to nikt na Podhalu się nie cieszy , bo znowu będzie za....b przed , w trakcie i po wyścigu . Cieszy się tylko her Lang ,że znalazł głuptoków , co jeszcze mu zapłacą za ten burdel totalny . Ale wybory idą i z tego się cieszymy my gorole . To bedzie uciecha szalono .
ania23.07.2018, 09:43
niech będzie TUR DE BALON . albo wyścig dookoła SMRÓDEK
xxx22.07.2018, 21:19
Dlaczego nazwa wyścigu jest po francusku skoro wyścig jest w Polsce?
Tour to we Francji, Vuelta w Hiszpanii, Tirreno-Adriatico we Włoszech.Wyścig po Polsce, albo Wokół Polski nie mógłby być?