13.08.2019, 09:00 | czytano: 4840

Patologia po zakopiańsku?

Fot. Czytelnik
Nasz czytelnik spotkał się w Zakopanem z co najmniej dziwną sytuacją związaną z parkowaniem przy Krupówkach.
- W Zakopanem przy placu Niepodległości obowiązuje całkowity zakaz ruchu samochodowego (nie obowiązuje mieszkańców i zezwoleń). Tymczasem przy drodze wjazdowej stoi dwóch parkingowych, którzy namawiają turystów do zaparkowania przy samych Krupówkach na prywatnych posesjach - opowiada. - Stoją na drodze wjazdowej i machają rękami zachęcając do wjazdu. Po chwili pojawia się samochód Straży Miejskiej i pechowo z jednego z parkingów wyjeżdża samochód na rejestracji GD. Kierowca dostaje mandat za nieuprawniony wjazd na ulicę – pomimo tego – jak twierdził, że został skierowany na parking przez parkingowych i wjeżdża tam już trzeci dzień. Oczywiście parkingowi na widok Straż Miejski uciekli. Po zakończeniu czynności służb, wrócili do swoich obowiązków i ponownie namawiali do parkowania w pobliżu Krupówek.

Czy to nie jest patologia? Kierowca wjeżdża w drogę z zakazem skuszony chęcią zaparkowania w pobliżu Krupówek, a zostaje ukarany mandatem. Z jednej strony zakaz to zakaz, a z drugiej taki parking chyba w takim układzie nie działa legalnie? - pyta.
oprac. r/ zdj. Czytelnik
zobacz także
komentarze
abc13.08.2019, 18:07
kotek i myszka?
wysłać cywilki i mamy ich.
kto zarządza tym miastem?
włączyć myślenie!!!
ATK13.08.2019, 10:31
o co chodzi ??? my Zokopiony ... itd
BMW racer13.08.2019, 10:00
Bardzo dobrze że opisuje się takie akcje bo na to cwaniactwo to już nie ma rady w zakopcu
ja13.08.2019, 09:24
to stan umysłu :)
lb13.08.2019, 09:10
to nie patologia, to Zakopane :)
Zobacz pełną wersję podhale24.pl