25.12.2019, 09:56 | czytano: 2697

Kard. Dziwisz w Rabie Wyżnej: "Niechaj atmosfera towarzysząca świętom Bożego Narodzenia pomoże nam dostrzec głębiej dobro, docenić je i pomnażać"

- Nie powinniśmy lekceważyć trudności i zła, które jest wokół nas, a także i w nas. Ale z tym wszystkim nie jesteśmy sami, bo nasz los i losy świata są w ręku Boga. Niewdzięcznością wobec Niego byłoby niedostrzeganie dobra, które jest wokół nas i w nas, choć jest ono mniej krzykliwe i mniej nagłaśniane - mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas uroczystej Mszy św. pasterskiej w Rabie Wyżnej.
Krakowski metropolita senior przewodniczył tradycyjnej Pasterce w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rabie Wyżnej. O muzyczną oprawę liturgii zadbała Mała Armia Janosika – największa kapela góralska w Polsce. Msza św. była transmitowana przez Telewizję Polską TVP3, TVP Info i TV Polonia.
W homilii kard. Dziwisz mówił, że poprzez Boże Narodzenie Bóg – Książę Pokoju pragnie wkroczyć do naszych serc, do naszych rodzin i środowisk, do naszego niejednokrotnie pogruchotanego świata. – Jeżeli dostrzegamy w nas i wokół nas ciemności, jeżeli utraciliśmy radość życia, jeżeli uginamy się pod ciężarem jakiegokolwiek „jarzma” – podnieśmy głowy, otwórzmy szeroko oczy, by w mrocznej przestrzeni naszego życia dojrzeć wielkie światło, które dzisiaj chce zabłysnąć dla każdej i każdego z nas. Taki jest najgłębszy sens tej świętej nocy i świąt Narodzenia Pańskiego – mówił arcybiskup senior.

Kardynał zwracając uwagę na obecność pasterzy w betlejemskiej grocie zaraz po narodzinach Jezusa podkreślał, że Bóg przemawia do ludzi prostego, pokornego serca, którzy nie stawiają Mu warunków, aby uwierzyć, którzy nawet wbrew nadziei pokładają w Nim nadzieję. – Prośmy o łaskę przyjęcia takiej postawy, takiej duchowej otwartości i gotowości szukania i znajdowania Boga we wszystkich – w radościach i smutkach, w osiągnięciach i porażkach, w zdrowiu i chorobie, w sprawności i kalectwie, w zetknięciu się z dobrem, ale również z jego brakiem i złem – apelował kard. Dziwisz i dodawał, że Syn Boży po to przyszedł na ziemię, by szukać tego, co zginęło, by uleczyć to, co chore, by ocalić nasz los na całą wieczność.

Metropolita senior zastanawiał się, czy nie zbyt często na co dzień zatrzymujemy się i skupiamy uwagę na tym, co nas boli, co nas niepokoi, czego się obawiamy. – Oczywiście, nie powinniśmy lekceważyć trudności i zła, które jest wokół nas, a także i w nas. Ale z tym wszystkim nie jesteśmy sami, bo nasz los i losy świata są w ręku Boga. Niewdzięcznością wobec Niego byłoby niedostrzeganie dobra, które jest wokół nas i w nas, choć jest ono mniej krzykliwe i mniej nagłaśniane. Niechaj atmosfera towarzysząca świętom Bożego Narodzenia pomoże nam dostrzec głębiej to dobro, docenić je i pomnażać – mówił kardynał i dodawał, że także w Kościele jest ogromnie dużo dobra. – Jest w nim przede wszystkim żywy Jezus Chrystus ze swoim słowem i świętymi sakramentami. Czym bylibyśmy bez Kościoła? Czym bylibyśmy bez niego jako społeczeństwo, jako naród? To w Kościele od ponad tysiąca lat Jezus Chrystus przemawia do serc i sumień ludzi, którzy się urodzili na naszej ziemi i z niej odchodzili i odchodzą do wieczności – podkreślał.

Kard. Dziwisz wspomniał także, jak „wielkim dobrem i darem dla nas wszystkich był i jest św. Jan Paweł II”. Przypomniał, że za kilka miesięcy, dokładnie 18 maja, obchodzić będziemy setną rocznicę urodzin Karola Wojtyły. – Świadomi jesteśmy, ile zawdzięczamy temu człowiekowi, dziś świętemu Kościoła katolickiego i znanemu na całym świecie. (…) Nie dziwią więc nas inicjatywy i prośby kierowane do Stolicy Apostolskiej, aby św. Jana Pawła II ustanowić Doktorem Kościoła oraz współpatronem Europy. W pełni sobie na te tytuły zasłużył swoim nauczaniem, swoimi działaniami, swoją postawą i świętością. Powierzajmy Bogu tę sprawę – mówił wieloletni papieski sekretarz.
Na końcu homilii kard. Dziwisz złożył życzenia. – Pamiętamy w modlitwie i ślemy najlepsze życzenia Ojcu Świętemu Franciszkowi, by Bóg umacniał go w pasterskiej służbie ludowi Bożemu na całym świecie. Pamiętamy o Kościele w Polsce, o jego pasterzach i kapłanach, osobach konsekrowanych i wszystkich wiernych, a także o wszystkich naszych braciach i siostrach niezwiązanych bliżej z Kościołem. Składamy życzenia sprawującym władzę na wszystkich szczeblach, by wnosili wkład w dobro wspólne nas wszystkich. Prosimy Jezusa, Księcia Pokoju, by obdarzył pokojem te wszystkie narody i regiony, gdzie do głosu dochodzi przemoc i słychać szczęk oręża. Życzę wszystkim błogosławionych świąt Narodzenia Pańskiego. Niech Jezus Chrystus będzie dla nas drogą i prawdą, i życiem. Niech wnosi światło tam, gdzie zalegają ciemności. Niech przywraca radość i nadzieję tam, gdzie panuje smutek i żal – zakończył kard. Dziwisz.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej, oprac. r/
zobacz także
komentarze
1626.12.2019, 16:47
Może ujawni, że Jan Paweł II miał swoją rolę, którą odegrał. To co się działo w Watykanie był nieistotne.
Wicher26.12.2019, 12:25
Piyknie godo :) tyn co zakozoł lustracji w kościele , taki to zniego dobrodziyj ! :)
krytyk26.12.2019, 12:07
do ks.krakowski - gratuluję Ci.Można by było szeroko tu pisać.
Cyrla25.12.2019, 12:04
Stosek, jako?
ks. krakowski25.12.2019, 11:25
Gdy to czytam rodzi sie we mnie pytanie: Czy On sie słyszy. Czy On to do siebie tez stosuje?.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl