28.08.2020, 20:10 | czytano: 14768

LIST. Turysta opisuje spływ Przełomem Dunajca: "Jeszcze mnie nerwy szarpią"

zdj. ilustracyjne
"Proszę, zamieście na swoim portalu nasze przygody ku przestrodze dla innych, którzy wybierają się na spływ" - napisał w liście do Redakcji, turysta. Prośbę spełniamy.
"Jesteśmy z rodziną na wczasach w Zakopanem. Jeden dzień chcieliśmy przeznaczyć na spływ Dunajcem. Widzieliśmy w internecie kilka wpisów przestrzegających przed słowackim spływem. Sądziliśmy, że to tylko takie gadanie i 'przestrogi' sponsorowane przez polski spływ, aby odebrać trochę klientów konkurencji. Kilka wpisów było broniących Słowaków.
Zdecydowaliśmy się na wyjazd z pewnym biurem turystycznym z Zakopanego na słowacki spływ. 28 sierpnia wsiedliśmy do autobusu, było nas około 40 osób, na przystani na Słowacji załadowano nas na dwie łodzie. Na naszej było nas 20 osób. Siedzieliśmy na pięciu ławkach, więc na ławce nie było aż tak ciasno, ale na całej łodzi już tak, a dla flisaka zostało bardzo mało miejsca. Pierwsza przestroga z internetu się potwierdziła. Słowacy rzeczywiście przewożą ponad stan.

Druga przestroga o zatrzymaniu się łodzi na mieliźnie, potwierdziła się częściowo. Choć całkowicie nie zatrzymaliśmy się, to w kilku miejscach było czuć kamienie pod łodzią i wyraźnie zwalnialiśmy.

Natomiast trzecia przestroga, o wysadzaniu pasażerów przed końcem spływu' potwierdziła całkowicie. Kilkaset metrów przed końcem (dokładnie nie wiem, bo nie byliśmy na przystani końcowej) stał słowacki flisak na brzegu. Zamachał do naszego flisaka, a ten od razu dopłynął do brzegu. Po takim zgraniu sądzę, że takie akcje zdarzają się dość często. Zaproponował nam byśmy wysiedli, bo rzekomo "stąd mamy bliżej do autobusu, a ostatni kawałek spływu już nie jest atrakcyjny i w sumie nie warto płynąć dalej". Nie chcieliśmy wyjść, bo w końcu zapłaciliśmy za całą trasę, a miejsce gdzie nas chciał wysadzić wcale nie było takie bezpieczne - stromy brzeg i mokre kamienie. Wtedy dość mocno się uniósł i niemal siłą wyciągnął nas z łodzi. Bezczelnie i po chamsku pozbył się z łodzi 6 osób z dwóch pierwszych ławek i zostało 14 na pozostałych trzech. Później na parkingu, kiedy pozostała grupa dotarła po spływie, okazało się, że policja zorganizowała kontrolę. Sprawdzano ilość pasażerów, dokumenty i trzeźwość. Jak widać, udało mu się uniknąć kary, za przeładowane łodzie, bo do przystani dopłynął z 14 osobami. Druga nasza łódź też dobiła w celu pozbycia się nadmiarowych osób.

Proszę, zamieście na swoim portalu nasze przygody ku przestrodze dla innych, którzy wybierają się na spływ. Niech wybierają polskich flisaków, a jeśli już zdecydują się na Słowaków, to niech nie wsiadają do łodzi, jeśli jest więcej niż 14 pasażerów. Mam nadzieję, że wszystko dobrze zostało opisane, bo jeszcze mnie nerwy szarpią.
Swoją drogą zastanawia mnie dlaczego kontrolerzy kontrolują tylko na przystani końcowej. Przecież ktoś mógłby ustawić się w połowie trasy, zrobić zdjęcia i na przystani końcowej byłby dowód, nawet jeśli pozbyliby się nadmiarowych osób. Albo kontrolerzy wiedzą o takim zachowaniu flisaków słowackich i przymykają na to oko, albo nie mają tego świadomości. /..../"

opr.s/
komentarze
oli31.08.2020, 11:40
Teraz ludzie są otyli.Nawet jak by było 14 grubych osób,to i tak tratwa może być przeciążona.Lepiej zabierać rodziny z dziećmi.
Endriu30.08.2020, 19:59
DO BIBI !
Nic dodać, nic ująć.
Może ten artykuł i komentarze spowoduje, że niektórzy przewoźnicy i turyści przejrzą na oczy i nie będą ryzykować możliwych konsekwencji.
A wystarczy się sprzeciwić przy wsiadaniu na łódź !
bibi30.08.2020, 19:15
Nikt nikogo nie zmusza do ani wyboru spływu ( polski czy słowacki ) ani do wsiadania do łodzi przeładowanej. Jeżeli jako pasażer wsiadasz z pijanym kierowcą to popełniasz przestępstwo i to jest Twój wybór i pretensje możesz mieć tylko do siebie. Tak samo jest z łodzią na spływie. A poza tym bądźmy lokalnymi patriotami i pieniądze zostawiajmy w Polsce.
Bądź odważny29.08.2020, 17:59
Ludzie' opisujecie że ktoś was wysadza na siłę z łodzi To nie można tego nagrać i gościowi udowodnić kto ma rację Od kilku lat to samo się dzieje aż do tragedii Wtedy winny turysta będzie
Wiejski burok29.08.2020, 17:39
Do "bosok" kapoki są potrzebne jak się płynie pontonem z takimi " fachowcami" jak ty. Flisacy po to się szkolą przez trzy sezony żeby pływać bezpiecznie.
Prawie flisak29.08.2020, 16:35
I powinni doładować po 500 pasażerom ,za współudział w przestępstwie,
bolo29.08.2020, 16:23
Tym ceprom to nic kurna nie pasuje. Za tą kasę co zapłacili to powinien na nich czekać kelner z szamponem i kawiorem haha
Nika29.08.2020, 15:30
A podobnie sprawa wygląda na drodze do Morskiego... żal patrzeć na te biedne konie. Wiem, że w tym roku początek turystycznego lata był ciężki, ale ludzie zlitujcie się! Jeśli nie woźnica, to turyści, miejcie oczy i policzcie ilu was siedzi na wozie! Przecież koń to nie maszyna po 18 osób niejeden wóz jechał. I wszyscy tacy uśmiechnięci i zadowoleni, bo pod górę te parę kilometrów nie chcialo się pójść. To po co w ogóle na trasy wyruszać, lepiej już po Krupówkach pochodzić... A później wszyscy oburzeni, bo konie padają!
Edyta29.08.2020, 14:43
Tez tego dnia pltnelismy ze Slowakami. Wycieczke tez zorganizowalo biuro z Zakopanego. Nasza lodz tez doplynela do brzegu przed koncem, ale nikt z turystow nie musial qysiadac, bo bylo nas 14. Natomiast podmienili nam flisaka. Byc moze byl pod qplywem alkoholu, albo bez uprawnien.
Chcecie wiedziec jakie to biuro, ale to chyba niewzne. Proponuje unikac kazdego, ktore jedzie na slowacki splyw.
ff29.08.2020, 14:24
@ wieśniak, ktoś musi zarobić na twoje 500+, więc od ceny się odstosunkuj.
Krzysiek29.08.2020, 13:25
@wiesniak napisał
"Zgadzam się z przedmówcą pseudo góral, że list napisali nasi flisacy."

A ja twierdzę, że krytykę tego listu (dokumentu) prowadzą agenci słowackich flisaków. Mogą też być to tzw. pożyteczni idioci.
Nemo29.08.2020, 13:11
Ci którzy piszą że to list polskich flisaków nigdy nie byli na spływie i nie widzieli co się dzieje na słowackim spływie. Zapraszam do sprawdzenia.
Lokals29.08.2020, 12:26
Ulało się wielkiemu turyście. Jak ja ich nie lubię..
wieśniak29.08.2020, 10:38
Zgadzam się z przedmówcą pseudo góral, że list napisali nasi flisacy. "Turysta" ma pretensje do słowackich flissków i policjantów. Szkoda, że ku przestrodze nie informuje jakie to biuro turystyczne z Zakopanego nabiło go w butelkę. Czas by obniżyć cenę spływu po polskiej stronie.
Krzysiek29.08.2020, 10:27
@z Podhala

Ależ człowieku bredzisz i kłamiesz. W 100% winny jest słowacki flisak, bo to on zabrał za dużo osób i to on siłą i po chamsku wyrzucił 6-ciu turystów dużo przed przystania końcową (w miejscu nie przystosowanym), aby uniknąć kontroli. Trzeba być jakimś niedorobieńcem, aby winę za to zwalać na firmę transportową która dowozi ludzi z miejsca A do B. Od miejsca B to już jest sprawa tych słowackich oszustów. Kropka.
Bosok29.08.2020, 09:18
Ściema jak obecnie ze wszystkim, nie dam się nabrać na te epistoły. Brak kapoków na łodziach to jak jazda z odciętymi pasami bezpieczeństwa w samochodzie który jest dopuszczony do ruchu tylko z takim wyposażeniem.
inny29.08.2020, 08:24
'chytry dwa razy traci'
slovenský pltník29.08.2020, 07:23
ano to je pravda, včera sme mali kontrolu. vysadili sme pár ľudí pred koncom splavu. a budeme v tom pokračovať. sme v bezpečí.
ecik29.08.2020, 07:08
Też byliśmy wczoraj na słowackim spływie. Nie polecamy, nie dość, że flisak przy opowiadaniu bełkotał i trudno było go zrozumieć, to przed końcem kazał na wysiadać. Nasz przynajmniej powiedział wprost, że nie może nas tylu być na łodzi, bo na przystani końcowej kontrolują ilość pasażerów. Kiedy ludzie nie chcieli wysiąść, to powiedział, że on ma czas i może tu stać do wieczora, więc ktoś musiał opuścić tratwę.
z Podhala...28.08.2020, 23:10
I do kogo masz teraz żal turysto?.
Jedynie do biura z Zakopanego który zafundował Ci wycieczkę i spływ Dunajcem po stronie Słowackiej.
Tratwy Słowackie to nie Polskie , więc nie płyną do Szczawnicy czy Krościenka nad Dunajcem tylko zatrzymują się na terytorium Słowacji przed Naszą Polską granicą.
I to nie one są winne tylko organizator wyjazdu który wprowadza w błąd.
Słowacki spływ jest tańszy ( przeładowany ) i każdego roku da się na nim zarobić...
Polski spływ zaczynasz w Sromowcach i kończysz w Szczawnicy lub w Krościenku a ten Słowacki do Polski nie wpływa bo nie może.
Ale przed wyjazdem wszystko jest git...
Wyrocznia28.08.2020, 22:01
Nie chciałeś dać zarobić Polakom, to teraz żal się na Słowacji.
Kasil.F28.08.2020, 21:42
Przepisy unijne mówią jasno "12 PASAŻERÓW" co nawet jest napisane na słowackiej łodzi : "12 cestujucich" !
Wnieść wniosek do polskiej prokuratury o ściganie firmy turystycznej z Zakopanego, która zorganizowała taki spływ i pozwoliła słowakom załadować tyle ludzi na łódź za współudział w przestępstwie ! - paragraf o spowodowanie zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym lub wodnym.
covidian28.08.2020, 21:32
ojoj jaki biedny ceperek :P
Tutela28.08.2020, 21:09
Szkoda, że pan turysta nie przestrzega przed innymi turystami tłoczącymi się w kolejce do kolejki, goniącymi bez maseczek po szlakach i sklepach, szkoda, że pan turysta nie przestrzega przed turystami zostawiającymi wory ze śmieciami.. Widziałem takich turystów.. Lepiej zostańcie w domach..
Góral28.08.2020, 20:46
Jaki list ? To piszą nasi flisacy bo im kasy brak .Popieram Słowaków .
z tąd28.08.2020, 20:39
Ale mi Cię żal ,,turysto,,.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl