12.01.2021, 11:37 | czytano: 2681

71 rocznica zamordowania Stanisława Ludzi "Harnasia“, adiutanta Józefa Kurasia "Ognia", ostatniego dowódcy oddziału partyzanckiego "Wiarusy"

zdj. Muzeum Auschwitz
Urodził się 1 czerwca 1923 r. w Ostrowsku w powiecie nowotarskim. Pochodził z rodziny chłopskiej Wojciecha i Anny z d. Wróbel. Przed wybuchem wojny ukończył cztery klasy szkoły powszechnej.
Podczas okupacji niemieckiej pracował na roli. Dopiero w czerwcu 1944 r. związał się z oddziałem Ludowej Straży Bezpieczeństwa Józefa Kurasia „Ognia”. Po zajęciu Nowego Targu przez Armię Czerwoną wstąpił do MO. W kwietniu 1945 r. wraz z innymi „ogniowcami” zdezerterował z posterunku i udał się w góry, gdzie odtwarzany był oddział partyzancki.
W październiku 1945 r. wyjechał najpierw do Zabrza, a następnie do Gliwic, gdzie pracował pod fałszywym nazwiskiem jako robotnik. Wiosną 1946 r. został ponownie zmobilizowany do oddziału i wrócił w Gorce. Tam otrzymał broń i został mianowany adiutantem „Ognia”. Brał udział m.in. w zabezpieczaniu ślubu Kurasia, a następnie w walce z obławami bezpieki w maju 1946 r. Uczestniczył też w rozbiciu dowodzonego przez Stanisława Wałacha oddziału prowokacyjnego UB. 21 lutego 1947 r. został ranny w walce z UB i KBW w Ostrowsku, w której zginął Kuraś. Zdołał jednak przedrzeć się przez pierścień obławy i uciec z zasadzki. 1 marca 1947 r. ujawnił się w PUBP w Nowym Targu.

We wrześniu 1947 r. zagrożony aresztowaniem przyłączył się do dowodzonego przez Józefa Świdra „Mściciela” oddziału partyzanckiego „Wiarusy”. W grupie „Mściciela” nadzorował m.in. wkopanie symbolicznego krzyża w miejscu śmierci „Ognia”, a w lutym 1948 r. uczestniczył w walce z obławą KBW w Lubniu (w której zginął „Mściciel”) oraz w obronie bunkra „Wiarusów” nad Harklową. Po śmierci Tadeusza Dymla „Srebrnego” 21 października 1948 r. Ludzia objął dowodzenie grupą.

W połowie 1949 r. oddział został wciągnięty do gry operacyjnej UB. Stanisław Ludzia został aresztowany 16 lipca 1949 r. podczas fikcyjnego przerzutu na Zachód. 28 listopada 1949 r. WSR w Krakowie skazał go na śmierć. Egzekucję przeprowadzono 12 stycznia 1950 r. w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie. Szczątki Stanisław Ludzi potajemnie pogrzebano na cmentarzu Rakowickim, gdzie odnaleziono je w październiku 2017 r.


"Dzisiaj, kiedy chcemy oddać mu ostatni hołd, odkrywamy prawdę o nim i o sobie, o naszym narodzie. Prawdę bardzo trudną, domagającą się radykalnej rewizji tego, co dotychczas obowiązywało. Rewizji spojrzenia na lata 40. 50. i późniejsze - w imię prawdy, w imię wierności, w imię przekonania, że musimy stać przy tych bohaterach, oddać im cześć i godnie ich pochować"

Metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski podczas homilii (2019 r.)
Za wybitne zasługi dla niepodległości, odznaczony pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

biografia: https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/59209,Stanislaw-Ludzia-ps-Harnas-1923-1950.html

Sebastian Śmietana
zobacz także
komentarze
Do EXC13.01.2021, 13:49
Muzeum Auschwitz. Czyraj ze zrozumieniem.
BackSpace13.01.2021, 13:37
@Wektor
Wolnej i niepodległej??? W tamtym czasie i obecnie Polacy mogą tylko pomarzyć o wolności i niepodległości.
EXC12.01.2021, 23:20
Zdjęcie wykonano w Auschwitz...chyba nie!!
Stąd12.01.2021, 21:23
Cześć, chwała i wieczna pamięć niewinnym Ofiarom niektórych spośród tych bohaterów. A wszyscy, już po tamtej stronie, niech spoczywają w pokoju.
Wektor12.01.2021, 17:28
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM WOLNEJ, NIEPODLEGŁEJ OJCZYZNY!
Aleksandra12.01.2021, 17:20
Losy żołnierzy Zgrupowania Błyskawica są jeszcze mało znane. Najwyższy czas byśmy poznsli ivh lepiej, ztozumieli batdzo trudną sytuację i umieli zachować wobec nich szacunek. Bo to jest tak: historia ma swoją potarzalność- to jest sens historii. Ważne jest to co się odtwarza, to co teraz doświadczamy, już było, to co było odtworzy się w przyszłości. Najwyższy vzas popwiedzieć losy tych, którzy pozostali niezłomni w nadziei, że obronimy się przed czerwoną zarazą.
Wiktor12.01.2021, 15:12
Jakie państwo tacy bohaterzy.
Bohater12.01.2021, 14:39
To są bohaterzy,,,, czesc i chwała bohaterom
Zobacz pełną wersję podhale24.pl