09.01.2022, 12:11 | czytano: 1041

Wspomnienie Wojciecha Wesołowskiego i Stanisława Batkiewicza, więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych

zdj. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Dziś przypada 98. rocznica urodzin Wojciecha Wesołowskiego urodzonego w Zakopanem, więźnia Palace i KL Auschwitz oraz 111. rocznica urodzin Stanisława Batkiewicza urodzonego w Nowym Targu, więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych.
Poznajcie Wojciecha Wesołowskiego. Urodził się 9 stycznia 1924 roku w Zakopanem. Był stolarzem.
"O świcie 14 maja 1941 roku z rozkazu Weissmanna gestapowcy przeprowadzili w moim mieszkaniu rewizję. Pokazali mi list z Jugosławii z podziękowaniem od moich gości, po czym aresztowali mnie wraz z 17-letnim synem Wojciechem. Gestapo podejrzewało mnie, że pomagam Polakom w ucieczkach za granicę..."

W "Palace" przez pewien czas przesłuchiwano codziennie matkę w kancelarii, a syna – w sąsiednim pokoju, tak, by słyszała jego krzyki i odgłosy bicia.

"W końcu – wspomina 70-letnia Zofia Wesołowska – przyprowadzili mi syna, który był cały posiniaczony, na buzi miał krwawe znaki od pejcza, a opuchnięte, sine ręce skute do tyłu. Wraz z synem wszedł Weissmann, który nas przesłuchiwał i katował. Synowi zadawano w dalszym ciągu pytania, ale on nie odpowiadał. Postawiono go wówczas twarzą do ściany i Weissmann zaczął mnie bić. Syn prosił, aby mnie nie bito, na co Weissmann przyskoczył do chłopca jak furiat i uderzył go głową o ścianę. Cios był tak silny, że krew trysnęła na gestapowców asystujących Weissmannowi, którzy zaraz syna wywlekli za drzwi..."

"Palace. Katownia Podhala."
Alfons Filar, Michał Leyko

Wojciech Wesołowski trafił do KL Auschwitz transportem z 25 lipca 1941 roku.

"25 lipca 1941 roku numerami od 18685 do 18744 oznaczono 60 więźniów skierowanych do KL Auschwitz przez Sipo u. SD dystryktu krakowskiego z więzienia w Tarnowie. W transporcie oprócz Polaków było 11 Żydów."

KSIĘGA PAMIĘCI

Od tamtego czasu Wojciech Wesołowski stał się numerem 18740. Zginął 17 maja 1942 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz w wieku 18 lat.



111. rocznica urodzin Stanisława Batkiewicza urodzonego w Nowym Targu, więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych.

Poznajcie Stanisława Batkiewicza. Urodził się 9 stycznia 1911 roku w Nowym Targu. Był pasterzem. Do KL Auschwitz trafił transportem z 28 stycznia 1943 roku.

"28 stycznia 1943 roku Sipo u. SD z Krakowa skierowało do KL Auschwitz ósmy i ostatni w tym miesiącu transport, liczący 1477 mężczyzn. Więźniowie dostarczeni zostali z więzień w Tarnowie i w Krakowie. W obozie oznaczono ich numerami od 95039 do 96515. W grupie tej oprócz Polaków byli także Żydzi, Romowie i 1 Rosjanin. (...)
Był piękny, mroźny ale słoneczny poranek styczniowy, gdy bocznymi ulicami Tarnowa wolno posuwała się kolumna licząca około 1200 więźniów. Ubrani byli bardzo różnie, zarówno w odzież zimową, jak i w letnią. Ich wygląd pozwalał się domyślać, gdzie i kiedy "dopadło" ich Gestapo. Maszerujących otaczał kordon esesmanów i żandarmów. Konwojenci zachowywali się na ogół spokojnie. Gdy dotarli na stację kolejową, wpędzono ich do wagonów bydlęcych, w których panował niesamowity tłok. Zabite deskami okna potęgowały zaduch. Trasę przejazdu pociągu więźniowie obserwowali przez szpary, którymi też wyrzucali karteczki z informacjami dla bliskich na temat miejsca ich wywożenia. Pociąg zatrzymał się na dłużej na dworcu w Krakowie, gdzie dołączono więźniów z Montelupich. Po wielu godzinach jazdy pociąg przyjechał do Oświęcimia. Po chwili ruszył dalej, by po kilku minutach zatrzymać się nieopodal obozu w Brzezince.
Wkrótce więźniowie usłyszeli trzask otwieranych drzwi wagonów i krzyki. Uzbrojeni w kije esesmani i więźniowie funkcyjni, wrzeszcząc i bijąc na oślep, wypędzali nowo przybyłych na plac pełen błota. Tam ustawiono ich w szeregu. Wszystkie komendy wydawane były po niemiecku. Nie rozumiejący tego języka i przez to niewłaściwie wykonujący polecenia, byli bici szczególnie brutalnie. Wielu wyskakujących w pośpiechu więźniów padało, wielu zostało śmiertelnie pobitych. Wreszcie "pochód" ruszył. Więźniowie z ostatnich szeregów nieśli pobitych i zmarłych."

W transporcie tym znaleźli się również inni więźniowie z Nowego Targu, Zakopanego, Maruszyny, Gronkowa, Rabki, Białki, Białego Dunajca i Ostrowska. Od tamtego czasu Stanisław Batkiewicz stał się numerem 95361. Został przeniesiony w 1944 roku do KL Buchenwald. Przeżył piekło niemieckich obozów koncentracyjnych.

opr. Sebastian Śmietana
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl