31.07.2022, 17:10 | czytano: 964

139 rocznica urodzin Ludwika Kaszyckiego, założyciela Polskiego Towarzystwa Matematycznego oraz więźnia I transportu Polaków do KL Auschwitz

na zdj. Ludwik Kaszycki
Poznajcie Ludwika Kaszyckiego...
Nauczyciel Państwowego Gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu w latach 1932-1939, nauczyciel tajnego nauczania, więzień polityczny, ofiara nazistowskiego systemu zagłady. Deportowany wraz z innymi więźniami politycznymi pierwszym transportem Polaków z Tarnowa 14 czerwca 1940 roku do KL Auschwitz. Został jednym z pierwszych więźniów politycznych z numerem 242.
Urodził się 30 lipca 1883 roku w Pilznie (woj. podkarpackie) w Galicji, która pozostawała wtedy pod rządami Austro-Węgier. Pochodził z mieszczańskiej rodziny rzemieślników z Pilzna. Był najmłodszym synem Piotra Kaszyckiego (szewca) i Wiktorii Urbanek (jego drugiej żony). Miał dwanaścioro rodzeństwa, oraz pięcioro rodzeństwa przyrodniego.

Miał 9 lat, gdy zmarł mu ojciec. Po śmierci ojca rodzina przeniosła się do Krakowa i zamieszkała na ul. Garbarskiej 4. Matka była właścicielką sklepu korzennego w Krakowie.

Uczęszczał do Gimnazjum św. Anny w Krakowie. Egzamin dojrzałości zdał eksternistycznie 23 września 1908. W latach 1908/09 – 1913/14 studiował jako student zwyczajny na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie na Wydziale Filozoficznym ze specjalnością matematyka połączoną z fizyką i chemią.

Ludwik Kaszycki w wojsku I wojna światowa 2 rząd pierwszy po lewej stronie


Ukończył służbę wojskową w armii austro-węgierskiej i brał udział I w wojnie światowej 1914-1918 .

Po I wojnie światowej rozpoczął pracę jako nauczyciel w gimnazjum w Jędrzejowie (woj. świętokrzyskie) a od 1920 roku pracował w Wieliczce: w Państwowym Gimnazjum im. Jana Matejki, Państwowym Gimnazjum Żeńskim na Zadorach, Prywatnym Seminarium Żeńskim.

Był współzałożycielem i członkiem Towarzystwa Matematycznego założonego 2.04.1919r. w Krakowie, przekształconego jesienią na Polskie Towarzystwo Matematyczne

Ludwik Kaszycki ze swoja klasą

Od września 1932 do wybuchu II wojny światowej był nauczycielem Państwowego Gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu. Uczył matematyki, fizyki i chemii. Prowadził gabinet fizyczno-chemiczny i Koło Ligi Ochrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej. 4 października 1939 roku zarządzeniem władz okupanta wstrzymano zajęcia szkolne w Nowym Targu. Zostały zlikwidowane gimnazja i szkoły średnie. Zagrożony aresztowaniem przez Gestapo wyjechał z Rodziną na wschód. Z zapisów rodzinnych spisanych przez syna do Lwowa dotarli 24 września 1939 roku i mieszkali tam do 5 listopada 1939 roku. Brak środków do życia zmusiły ich do powrotu. do Nowego Targu powrócił z rodziną 24 kwietnia 1940 roku. Dwa dni później został wezwany na komisariat kryminalny znajdujący się w Nowym Targu na przesłuchanie oraz zgodnie z rozporządzeniem władz okupanta skonfiskowano radioodbiornik marki Philips (dokument z dnia 26 maja 1940 wydany przez władze niemieckie). Po powrocie do Nowego Targu w okresie od 25 kwietnia do 8 maja 1940 brał udział w tajnym nauczaniu.

Dnia 9 maja 1940 roku Ludwik wraz z synem Zbigniewem uczniem gimnazjum w Nowym Targu, został aresztowany przez Sicherheitspolizei (Policję Bezpieczeństwa) z Zakopanego. Trafił do hotelu Palace, który został przemianowany na siedzibę Gestapo.

Przez krótki czas więziony był w miejscowym więzieniu po czym został przewieziony wraz z synem Zbigniewem do więzienia w Tarnowie. W latach 1939−1945 pełniło ono rolę aresztu śledczego dla Tarnowa i okolic oraz rolę więzienia - jako punkt zbiorczy dla więźniów z różnych więzień i aresztów śledczych południowej Polski. Stamtąd wysyłano więźniów do obozów koncentracyjnych.
O świcie 14 czerwca 1940 roku został deportowany wraz z innymi więźniami politycznymi pierwszym transportem Polaków z Tarnowa do KL Auschwitz. Miał status więźnia politycznego nr 242.

Ludwik Kaszycki nr 242

W obozie mieszkał w bloku 3 A. Dnia 28 lipca 1941 roku syn Zbigniew widział go ostatni raz na apelu porannym ubranego w swoje cywilne ubranie. Tego dnia został wywieziony z innymi więźniami obozu z KL Auschwitz do zakładu eutanazyjnego (szpital dla umysłowo chorych) który znajdował się w zamku w Pirnie - Sonnenstein (Niemcy koło Drezna). Zginął przez zagazowanie 29 lipca 1941 roku.

List Babci do obozu w sprawie męża Ludwika i syna Zbyszka

Ludwik Kaszycki dnia 2 lipca 1921 roku w Krakowie w par. św. Szczepana poślubił Janiną Józefę Pogorzelską - córkę Jana Władysława dra praw i Marii Janiny Nodzyńskiej. Od 1932 roku mieszkał z rodziną w Nowym Targu na Kowańcu nr 1.

Ludwik z żoną i synami Luckiem i Jurkiem - Nowy Targ /Kowaniec

Żona Ludwika Janina Kaszycka z Pogorzelskich ukończyła w 1917 roku Cesarsko-Królewską Szkołę Realną w Wieliczce z polskim językiem wykładowym (obecnie Liceum Ogólnokształcące im. Jana Matejki). Pierwszym dyrektorem tej szkoły w latach 1910-1918 był jej Stryj Wiktor Pogorzelski. Do śmierci mieszkała w Nowym Targu na Kowańcu 1. Dom już nie istnieje. Zmarła 13 sierpnia 1958 roku w wieku 59 lat. Pochowana jest Cmentarzu Komunalnym Nowy Targu.

Ludwik Kaszycki był ojcem trzech synów: Zbigniewa Jana (1922-1974) - nauczyciela, Jerzego Ludwika (1926-2020) - kompozytora, redaktora muzycznego oraz Lucjana Mariana (1932-2021) – profesora nauk muzycznych, kompozytora i pedagoga.

Po 80 latach od śmierci Ludwik Kaszycki postanowieniem Sądu Rejonowego dla Żoliborza w Warszawie, Wydział Cywilny z dnia 25 stycznia 2021 został uznany oficjalnie za zmarłego. Posiada akt zgonu. „Zgon Ludwika Kaszyckiego s. Piotra i Wiktorii z d. Urbanek, urodzonego 30 lipca 1883 w Pilznie nastąpił 29 lipca 1941 roku w Pirnie koło Drezna na terenie Niemiec”.

Biografię opracowała Pani Anna Zawiła, wnuczka Ludwika Kaszyckiego

-----------
Zwracam się z apelem do wszystkich rodzin więźniów niemieckich i austriackich obozów koncentracyjnych z terenu Podhala z prośbą o przesyłanie wszelkich informacji dotyczących losów ich bliskich.

„Jeśli zapomnę o Nich – ty Boże na niebie zapomnij o mnie!”

Sebastian Śmietana sebastiansmietana@wp.pl
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl