10.07.2023, 13:47 | czytano: 1386

Nagroda Sądecczyzny dla publikacji PTH w Nowym Targu

Wydana w ubiegłym roku książka Roberta Kowalskiego pt. „Z biegiem rzeki Łososiny. Szkice historyczne: ludzie, miejsca, wydarzenia”, otrzymała prestiżową Nagrodę Sądecczyzny im. Szczęsnego Morawskiego.
Jest to doroczne wyróżnienie za najlepszą publikację dotyczącą dziejów Sądecczyzny, wydanych w roku poprzedzającym nominację. Organizatorami XVI edycji konkursu były: Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu oraz Powiatowa i Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Starym Sączu. W tej ostatniej 7 lipca 2023 r. odbyła się uroczystość ogłoszenia wyników oraz wręczenie nagród laureatom.
Licząca ponad 400 stron książka ukazała się nakładem Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Targu i wydrukowana w miejscowej Drukarni MK. Jest ona swego rodzaju przewodnikiem w czasie i przestrzeni, po historii kilku niewielkich miejscowości leżących wzdłuż rzeki Łososiny u podnóża Beskidu Wyspowego w powiecie limanowskim tj.: Łososinie Górnej, Tymbarku, Laskowej, Młynnego czy samej Limanowej. Znajdziemy w niej również wątki związane z Nowym Targiem i Podhalem.

W recenzji książki prof. dr hab. Józef Szymon Wroński z Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, pisał: Książka ta stanowi znaczący wkład w rozwój nauk historycznych i społecznych w zakresie kultury tego regionu. Posiada wysoki poziom, zarówno edytorski jak i merytoryczny, dzięki profesjonalnemu opisowi, umiejętności syntetycznego wnioskowania. Szczególnym walorem jest merytoryczność rozważań i wniosków oraz bogata prezentacja trafnie przeprowadzona. Objętość, jakość, wybór tekstów i dobór fotografii, poziom erudycyjny i literacki czynią z tego wydawnictwa dzieło wyjątkowe, wyważone, a miejscami gorące od emocji związanych z wydarzeniami dziejącymi się w tym regionie. Kto tę książkę przeczyta, a nie zna tego terenu, wsiądzie do samochodu, autobusu i przejedzie w opisane miejsca, by je poznać z autopsji.”

Praca Roberta Kowalskiego, to efekt jego zainteresowań badawczych m.in. dziejami Małych Ojczyzn, a taką bez wątpienia stały się w ostatnich latach, obok Nowego Targu i Podhala, również Łososina Górna i Ziemia Limanowska. Książka jest ona bogato ilustrowana, szeregiem niepublikowanymi archiwalnymi fotografiami, licznymi mapami, szkicami i planami. Ta popularnonaukowa praca oparta została na bardzo szerokiej podstawie źródłowej: archiwaliach z zasobów m.in. Archiwum Diecezjalnego w Tarnowie i Krakowie, archiwach parafialnych, archiwach państwowych i osób prywatnych, tudzież kwerendzie w historycznej prasie, pamiętnikach, wspomnieniach ect.



We wstępie do niniejszej publikacji jej autor pisze:

Efektem tej niezwykłej podróży zarówno w czasie, jak i przestrzeni jest niniejsza publikacja, którą oddaję do rąk zacnych czytelników. Na jej kartach snuję opowieść o ważnych postaciach, które swą energią, pracą, aktywnością społeczną i patriotyczną odcisnęły trwały ślad w historii. Przybliżam miejsca niezwykłe, związane z miejscową historią i tradycją, oraz wydarzenia, częstokroć zapomniane, jakie stały się udziałem mieszkańców na przestrzeni dziejów. Na koniec sięgam po niepublikowane dotychczas dokumenty, zdjęcia i relacje, które w przyszłości mogą stanowić bazę do opracowania równie fascynujących historii naszej małej ojczyzny.

W pierwszej części książki czytelnicy odnajdą biogramy kilku niezwykłych i nieco zapomnianych postaci, które nie tylko odegrały istotną rolę w dziejach regionu, ale były również uosobieniem postaw obywatelskich i patriotycznych.
I tak przybliżymy sylwetkę ks. Antoniego Marescha (1808–1838), proboszcza łososińskiej fary, powstańca listopadowego, konspiratora i  spiskowca, zmarłego w  austriackich kazamatach; Jakuba Matrasa (1886–1959), urodzonego w Makowicy, żołnierza Wielkiej Wojny i Dywizji Strzelców Syberyjskich, kawalera Medalu Niepodległości i osiedleńca na ziemiach odzyskanych; Adolfa Bolesława Studzińskiego (1892–1968), pochowanego na łososińskim cmentarzu, zapomnianego obrońcy polskiego Lwowa; ks. Józefa Ruska (1901–1978), wikarego w parafii w Łososinie Górnej i proboszcza w Pisarzowej, kawalerzysty i ochotnika wojny 1920 r., współpracownika ruchu oporu i więźnia UB oraz Stanisława Sułkowskiego (1929–2016), urodzonego w Koszarach artysty ludowego, twórcy kapliczek, ołtarzy i rzeźb, którego prace znajdują się w wielu miejscach w regionie.
W części drugiej zaprezentowane zostały wyjątkowe miejsca, kryjące niezwykły ładunek emocjonalny, jakim „naznaczyli” je ich twórcy i budowniczy, a które do dziś można odwiedzić w terenie. Są one bowiem trwałymi pamiątkami niejednokrotnie dramatycznych wydarzeń. Jest to zatem opowieść o krakowskich i bocheńskich kamieniarzach, których dzieła sztuki można znaleźć na lokalnych cmentarzach w Tymbarku i Łososinie Górnej. Opisana została sieć małej architektury sakralnej na przełomie XVIII i XIX w., której ślady można jeszcze dziś odnaleźć na polach i zagajnikach. Przybliżyłem dramatyczną historię związaną z klęskami elementarnymi, jakie dotknęły region w XIX w., a których odbicie odnajdujemy w kapliczce św. Floriana na Koszarach. Wspominam również dzieje innej kapliczki, nazywanej kolejową, ufundowanej przez włoskich inżynierów budujących Kolej Transwersalną, oraz niepozornej drewnianej szafki z rzeźbą Jezusa Nazareńskiego, dzięki którego wstawiennictwu kupiec uratował swoje życie przed niechybną śmiercią w nurtach wezbranej Łososiny.



Część trzecia poświęcona została ciekawym, lecz i dramatycznym wydarzeniom, jakie rozgrywały się w regionie. Opisane zostały zatem epizody związane z Wielką Wojną na terenie łososińskiej parafii, m.in. pobyt wojsk rosyjskich i niemieckich w listopadzie i grudniu 1914 r. podczas operacji limanowsko- -łapanowskiej, okoliczności towarzyszące rekwizycji zabytkowych dzwonów czy też powstanie i funkcjonowanie Zakładu Wychowawczego KBK dla sierot wojennych utworzonego w dawnym dworze rodziny Pieniążków. Znajduje się tutaj również relacja pochodzącego z Limanowszczyzny żołnierza pociągu pancernego z jego udziału w walkach podczas odsieczy dla Lwowa w trakcie wojny polsko-ukraińskiej 1919 r. Dalej opisane zostało spotkanie mieszkańców Sowlin, Zamieścia, Tymbarku i  Jodłownika z  prezydentem II RP prof. Ignacym Mościckim, które odbyło się w lipcu 1929 r. „Towarzyszę” mieszkańcom Mszany Dolnej, Tymbarku i Pisarzowej w uroczystościach żałobnych oraz pożegnaniu Józefa Piłsudskiego – Wodza i Opiekuna. Na koniec tej części publikacji przybliżam zmagania dzieci i rodziców z komunistycznym aparatem władzy o możliwość nauki pod znakiem krzyża w nowej szkole wybudowanej staraniem społeczności Łososiny Górnej.
W ostatniej odsłonie książki zamieściłem materiały historyczne, nieznane i niepublikowane źródła, relacje, archiwalne fotografie oraz sprawozdanie z realizacji projektu badawczego. I tak, omówiłem okoliczności powstania pieczęci łososińskiej parafii od XVIII do początku XX w., służących do uwierzytelniania dokumentów wychodzących z kancelarii kościelnej. Dokonałem swego rodzaju przeglądu archiwalnej prasy, w której można znaleźć szereg ciekawych i niejednokrotnie nieznanych epizodów z historii regionu. Publikuję również nieznane dokumenty ukazujące okoliczności powstania i działalność Kół Towarzystwa Szkoły Ludowej w Łososinie Górnej i Tymbarku. Odbędziemy też z czytelnikami podróż w przeszłość i obejrzymy archiwalne fotografie, na których uwiecznione zostały w wielu przypadkach nieistniejące już budynki i zabudowania gospodarcze, jakie niegdyś znajdowały się w dolinie Łososiny. Na koniec przypominam i podsumowuję zrealizowany w 2020 r. program edukacyjno-naukowy poświęcony małej architekturze sakralnej znajdującej się na terenie łososińskiej parafii.

Na koniec warto wspomnieć, iż na początku roku publikacja PTH znalazła się również w gronie laureatów Nagrody im. Ks. prof. Bolesława Kumora – Książka o Sądecczyźnie 2022”.

Źródło: PTH O/Nowy Targ
Może Cię zainteresować
komentarze
ciekawska12.07.2023, 11:08
Panie Robercie czekamy na książkę o kamienicach w rynku i domach nowotarskich mieszkańców wymordowanych przez niemieckie wojsko w czasie wojny. Kto został właścicielem tych nieruchomości i na jakich zasadach po 1945 ?
***10.07.2023, 17:42
Robin zmienił region badawczy, ale sam się nie zmienił. Nie ma to autoafirmacja.
Kix10.07.2023, 16:39
Jeśli nikt cię nie chce pochwalić, pochwal się sam. Ej Robert pycha kroczy przed upadkiem
słodziak10.07.2023, 15:05
Robi Samochwała powinien się poznać z samochwałą z Andrzejem z MCk-u.
stały czytelnik10.07.2023, 14:33
Robert gratulacje!
elektryk10.07.2023, 14:33
o sobie samym
rzeka10.07.2023, 14:29
Jeszcze jeden nawiedzony z PiS
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl