04.12.2013, 00:22 | czytano: 2654

Zmierzyć się z problemami (zdjęcia i film)

zdj. Michał Adamowski
- To nie pierwszy mecz w naszym wykonaniu, w którym popełniamy katastrofalne błędy i tracimy zbyt łatwo gole. Niby nasza gra źle nie wygląda, ale przegrywamy wysoko. Będziemy musieli pogadać i zmierzyć się naszymi problemami – mówi kapitan „szarotek”, Kasper Bryniczka.
Podhale pierwsze mogło objąć prowadzenie, gdyby Szumal wykorzystał świetne podanie Dziubińskiego. Za chwilę D. Kapica nie opanował „gumy” przed własną bramką i Ćwikła otwarł wynik spotkania. Sanoczanie przeważali, a gospodarze od czasu do czasu próbowali kąsać rywala. Ugryźli go w 16 minucie. Dziubiński posłał krążek w okienko sanockiej świątyni. Wydawało się, że górale powalczą o dobry rezultat. Nic z tego, szybko zostali przystopowani. Goście, po błędzie Rajskiego, schodzili na przerwę z jednobramkową przewagą. Golkiper Podhala nie miał dobrej drugiej tercji. Wszystkie puszczone bramki obciążają jego konto. To podcięło skrzydła kolegom. Rajski w ostatniej części gry nie popełnił błędu, ale i tak cztery razy musiał wyjmować krążek z siatki.
- Dobra pierwsza tercja w naszym wykonaniu, ale w drugą źle weszliśmy - twierdzi Kasper Bryniczka. – Karę złapałem przy naszej podwójnej przewadze. Nie wiem czy na nią zasłużyłem, niech ocenią to kibice. Biorę to jednak na siebie, bo była szansa na złapanie kontaktu, a tak nam odskoczyli. Trudny przeżywamy okres. Brakuje nam zawodników. Jedni kontuzjowani, drudzy na kadrze U20. Graliśmy na trzy improwizowane formacje. Znaleźliśmy się w dołku, ale wierzę, że wyjdziemy z niego.

- Baliśmy się tego meczu, bo zagraliśmy bez ośmiu zawodników – mówi drugi trener Podhala, Rafał Sroka. - Część jest kontuzjowanych, inni przebywają na zgrupowaniu kadry U20. Chłopcy walczyli na tyle, na ile im umiejętności pozwoliły. Przeważała drużyna z Sanoka i zasłużenie wygrała.

- Od początku byliśmy stroną przeważającą, ale w pierwszej tercji mieliśmy małe problemy. W kolejnych odsłonach mecz toczył się pod nasze dyktando – podsumował drugi szkoleniowiec Ciarko, Marcin Ćwikła.

MMKS Podhale Nowy Trag – Ciarko Sanok 1:9 (1:2, 0:3, 0:4)
0:1 – Ćwikła – Strzyżowski – Biały (2:27)
1:1 – Dziubiński – Szumal – K. Kapica (15:52)
1:2 – Aquino – Kostecki (18:34)
1:3 – Besch –Mahbod (20:33)
1:4 – Biały – Strzyżowski – Mahbod (32:57 w osłabieniu)
1:5 – Zapała – Šinagl – Milovanovic (39:59 w przewadze)
1:6 – Aquino – Mahbod – Kostecki (44:46)
1:7- H. Demkowicz – Pociecha - Wilusz (46:43)
1:8 – Strzyżowski – Biały - Ćwikła (49:03)
1:9 – Vozdecky – Richter - Zapała (55:14)
Sędziowali: Radzik – Przyborowski (obaj Krynica), Młynarski (Kraków).
Widzów 400.
Kary: Podhale – 8 min., Sanok – 22 min.

Podhale: Rajski; Łabuz – Mrugała, K. Kapica – Wojdyła, Landowski – Jaśkiewicz, Wojdyła; Zarotyński – Bryniczka (4) – M. Michalski, Stypuła – Dziubiński (4) - Szumal, P. Michalski – D. Kapica - M. Kmiecik oraz Kolasa. Trener Marek Ziętara.
Sanok: Skrabalak; Richter (4) – Milovanovic (4), Dutka – Besch (2), Rąpała – Kloz (2), Pociecha; Vozdecky (2) – Zapała (4) – Šinagl, Aquino – Mahbod – Kostecki, Strzyżowski – Ćwikła (2) – Biały, Mermer – Wilusz (2) – H. Demkowicz. Trener Tomasz Demkowicz.
Tekst Stefan Leśniowski, zdj. Michał Adamowski, filmowy skrót meczu Filip Pałgan



Zobacz więcej na

Zobacz pełną wersję podhale24.pl