25.03.2016, 11:48 | czytano: 1642

Mecz dla Wojtusia

Będzie to druga edycja wielkiego meczu pomiędzy obecną drużyną Sokolicy, a ekipą która odnosiła sukcesy w drużynie juniorów przed około dziesięciu laty. Na boisku takie gwiazdy podhalańskiej piłki jak Rafał Hałgas, Rafał Komorek, Krzystof Czubiak i Jacek Pietrzak.
Wielkie emocje, poświąteczne spalanie kalorii, a także okazja do wspomnień i zobaczenia dawno niewidzianych twarzy. Przede wszystkim jednak spotykamy się tak jak rok temu aby wesprzeć Wojtka Sobierskiego w jego długim meczu o pełnię zdrowia. Zapraszamy piłkarzy, kibiców i wszystkich, którzy chcą pomóc. Do zobaczenia w lany poniedziałek w Krościenku n.D


Partnerem meczu jest Grupa Podhalańska GOPR Sekcja Operacyjna Krościenko n.D. Miłośnicy mocnych wrażeń będą mogli skorzystać ze ścianki wspinaczkowej, odbędzie się również prezentacja sprzętu używanego w czasie akcji ratowniczych.

Termin: 28.III.2016 godzina 13.00
Miejsce: Stadion SKS Sokolica

"Cała Drużyno! Jesteście Wielcy, dziękuję, że znowu chce Wam się zagrać dla mojego dziecka! To naprawdę ułatwia (i nie chodzi mi w tym momencie o pieniądze), ułatwia ten trudny mecz „Wojtuś kontra choroba”, jak to pięknie napisaliście. Ułatwia Wojtusiowi, ale i mi, i Marcinowi i całej naszej rodzinie. Mieć wokół siebie tylu cudownych ludzi to wielkie szczęście i wielki dar od losu.

Piszę teraz ogólnie, nie tylko o piłkarzach, ale o WSZYSTKICH moich znajomych. Napisałam WSZYSTKICH dużymi literami, bo od każdego z Was otrzymuję wsparcie, uśmiech, chęć pomocy i oooogromne zaangażowanie (chciałam Was oznaczyć, ale da się tylko 50… a to za mało). Chcę Wam mocno podziękować. Jestem szczęściarą, że kiedyś w szkole, na studiach w pracy stanęliście na mojej drodze i dzięki temu tak wspaniale dobrałam sobie przyjaciół. Bóg wiedział po co się poznajemy… wiedział, że teraz śmiejemy się beztrosko, ale kiedyś będziecie dla mnie pomocą i wsparciem. I jestem mu wdzięczna, że to takich ludzi postawił na mojej drodze. Takich- czyli z wielkim, gorącym sercem, którzy mojego Wojtusia, mój największy Skarb, tak bardzo lubią i okazują mu to na każdym kroku!

Poznaję wielu rodziców chorych dzieci. Na ostatnim turnusie, podczas rozmów z mamami niepełnosprawnych dzieci, zeszłyśmy właśnie na temat znajomych. Każda z mam mówiła zgodnie, że nie mają znajomych, że wiele koleżanek, ze zdrowymi dziećmi odwróciło się od nich. Nie ma kto im pomóc zorganizować akcji charytatywnych itp… Pomyślałam wtedy „Panie Boże dziękuję Ci za moich znajomych, bo ja mam ich ogrom i każdego wspaniałego, a co gdyby ich nie było…co ja bym zrobiła? ”
Wojtuś ma mnóstwo przyjaciół, a jego rówieśnicy gdy podjeżdża pod szkolę biegną do okna ciesząc się, że przyjechał, a po lekcjach np. nie pozwalają rodzicom wyrzucić koreczka do kosza, bo to przecież dla Wojtusia! A to też Wasza zasługa, bo skąd dzieci maja wiedzieć, że Wojtusia należy traktować jak równego sobie, jak nie od Was?

Mój synek ma pięć lat. To było trudne pięć lat. Musieliśmy z mężem w jednym momencie wydorośleć i zmienić się bardzo. Słowo kocham cię nabrało zupełnie innego znaczenie, a priorytety zmieniły się o 180 stopni. Bywało źle, czasem bardzo źle, ale wiem, że najgorsze za nami i teraz będzie tylko lepiej, ale to tylko dzięki Wam.

Dziękuję.
Mama Wojtusia, Agnieszka Sobierska"

źródło: pieniny24
Zobacz pełną wersję podhale24.pl