25.10.2013, 12:48 | czytano: 1778

20 lat wymiany polsko-niemieckiej w „Goszczu” (zdjęcia)

I LO im. S. Goszczyńskiego obchodzi w bieżącym roku nie lada jubileusz; 20 lat wymian młodzieżowych z Katholisches Gymnasium St. Konrad w Ravensburgu. Trzynastoosobowa grupa młodzieży pod opieką prof. Jadwigi Lei i prof. Leszka Ciężobki przebywała od 10 – 17 października z rewizytą u partnerów wymiany w niemieckim Ravensburgu.
Miasto Ravensburg kojarzone jest na świecie przede wszystkim z produkowanymi tu grami planszowymi dla dzieci i młodzieży i puzzlami (obowiązująca zasada przy opracowywaniu zasad gier to kształtowanie w młodych ludziach pozytywnego nastawienia do świata i ludzi, a nie konkurencji za wszelką cenę!) Ravensburg nazywane jest również miastem wież i bram, ponieważ starówki strzegą wspaniale zachowane średniowieczne bramy i wieże. A 20 km na południe rozciąga się ogromne i przepiękne Jezioro Bodeńskie ze swoim niepowtarzalnie łagodnym klimatem i zeppelinami latającymi kilkadziesiąt metrów na taflą wody.
W programie pobytu w Niemczech znalazło się m.in. uczestnictwo w zajęciach lekcyjnych, które zawsze wzbudza to żywy oddźwięk w rozmowach naszych uczniów. Co i w jaki sposób „przerabiają” niemieccy uczniowie na chemii, angielskim itd.? No i niesamowite , w szkole uczą się od rana do późnego popołudnia – chyba przestaniemy narzekać, że u nas lekcje trwają za długo!

Nie samą nauką człowiek żyje, więc pozostałe dni wymiany upłynęły pod znakiem zwiedzania ; wyprawa statkiem z Lindau do Bregenz i zwiedzanie największej sceny jeziornej na świecie, Ulm ze swoją najwyższą wieżą kościelną na świecie i starówką przypominającą Wenecję (hm… tylko domy w typowo niemieckim stylu), barokowa bazylika w Weingarten.

Nie zabrakło tez wypraw szkoleniowych np. do centrum sadownictwa, do fabryki kultowych ciastek "Tekrumm" czy też poznawanie działania organów kościelnych na przykładzie organów w kościele w Weisenau.

Ogromnym wyróżnieniem dla nas była wizyta u burmistrza miasta Ravensburg, dr Rappa. Mieliśmy okazję obejrzeć zabytkowe sale obrad w ratuszu miejskim i postawić panu burmistrzowi pytania. Było ich sporo, a niektóre bardzo dociekliwe np. o budżet miasta, sposoby pozyskiwania pieniędzy itd. Nic więc dziwnego, że wizyta ta trwała dość długo, a pan burmistrz był pozytywnie zaskoczony i w nagrodę pokazał kilka tajemnych zakamarków w ratuszu.
Tydzień w Niemczech minął jak z bicza strzelił i przyszedł czas pożegnania . Uściski i łzy pożegnania zdawały się nie mieć końca. Dobrze, że tak łatwo w dzisiejszych czasach pielęgnować nawiązane przyjaźnie – chociażby przez codzienny kontakt internetowy .

I jak dobrze, że w przyszłym roku znowu się można będzie spotkać w ramach wymiany!

źródło: szkoła
Zobacz pełną wersję podhale24.pl