NOWY TARG. - Byliśmy pierwszymi ofiarami ataku Niemców. Trzeba o tym mówić, nie oglądając się na poprawność polityczną - przypomniał podczas dzisiejszych uroczystości Grzegorz Watycha. Burmistrz nawiązał do zmiany napisu na Ścianie Pamięci, przy której zorganizowano obchody 86. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Uroczystości rozpoczęła msza św. w intencji Ojczyzny i Poległych, odprawiona w kościele pw. Św. Katarzyny. Potem delegacje samorządowe, stowarzyszeń, związków, partii politycznych i szkół - prowadzone przez Miejską Orkiestrę Dętą przeszły pod Ścianę Pamięci Ofiar Terroru Niemieckiego, Sowieckiego i Komunistycznego. Na małym placu zgromadziło się kilkanaście pocztów sztandarowych - w tym Policji, Wojska, Straży Pożarnej oraz szkół. Byli także kombatanci. - Spotykamy się jak co roku pod Ścianą Pamięci. Ale ta ściana opatrzona została zmienionym napisem. To była inicjatywa zmarłego kilka miesięcy temu radnego Michała Borzęckiego i obecnego radnego Tadeusza Morawy, którzy od lat wnioskowali, by należycie wyartykułować oprawców, którzy byli katami mieszkańców Podhala - mówił Grzegorz Watycha. - Byliśmy pierwszymi ofiarami ataku Niemców. Trzeba o tym mówić, nie oglądając się na poprawność polityczną. Musimy o tym mówić. Świadków tamtych wydarzeń już nie ma i to na nas ciąży obowiązek pamiętania i przywracania pamięci - dodał burmistrz Miasta.
Anna Paluch mówiła o tych "co bohatersko walczyli i bronili wolnej Polski". - Ze skutkami II wojny światowej zmagamy się do dnia dzisiejszego. To są skutki demograficzne, czy gospodarcze - dodała posłanka. Swoje przemówienie zakończyła słowami, jakie dziś na Westerplatte powiedział prezydent Karol Nawrocki, że "za złamanie 5.i 7. przykazania - należy przeprosić, ale i zadośćuczynić". - Chwała bohaterom i niech żyje Polska - podsumowała parlamentarzystka.
Zmiana napisu na Ścianie Pamięci sfinansowana została przez Instytut Pamięci Narodowej. Obecny na dzisiejszych uroczystościach Maciej Korkuć z krakowskiego oddziału IPN mówił o tym jak ważne jest używanie właściwych słów i określeń. - W tej wojnie, gdy byliśmy zaatakowani z zachodu, północy, wschodu i południa żaden kraj nie mógł wygrać. I tak byśmy tej walki obronnej nie wygrali - mówił.
Zwracając się bezpośrednio do uczniów dodał: - Polska była po stronie narodów, które walczyły o wolność. My nie kolaborowaliśmy, nie uczestniczyliśmy w holokauście. Tego nie mogą o sobie powiedzieć inne narody jak np. Francja. Dlatego nie ma zgody na rozmywanie odpowiedzialności. To jest walka o prawdę - stąd ta zamiana słów - Niemiec na beznarodowego "nazistę". Jeśli nie będziecie tego rozumieć, nie będziecie rozumieć własnej tożsamości, swojej historii. Temu służyło doprecyzowanie napisu na tym murze. Przytoczę słowa pilota z dywizjonu 303 - Tadeusza Koca: "nie uniknęliśmy wojny, ale uniknęliśmy hańby". Ofiarom wojny życia nie wrócimy, ale naszym obowiązkiem jest troszczenie się o pamięć o nich - podkreślił Maciej Korkuć.
Krótki program muzyczny przygotowali soliści ze Studia Piosenki "Septyma" oraz Miejska Orkiestra Dęta.
Na zakończenie dzisiejszych obchodów - o 19:00 w Miejskim Centrum Kultury pokazany będzie film "Liberator w Ochotnicy" w reżyserii Wojciecha Jachymiaka.
s/ zdj. Maciej Gębacz

















































































