11.04.2025, 08:00 | czytano: 5750

Biały Dunajec mówi "nie" nowemu projektowi zakopianki. Mieszkańcy zaniepokojeni światłami na skrzyżowaniach i nadmiernym wejściem w ich działki (zdjęcia)

Zdj. Marcin Szkodziński
Na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 1 w Białym Dunajcu przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz projektanci zaprezentowali trzeci już wariant modernizacji zakopianki na odcinku Szaflary-Zakopane. Choć projekt uwzględnia część wcześniejszych postulatów, mieszkańcy nie kryli oburzenia.
Mówią o braku konsultacji, zbyt dużej ingerencji w prywatne tereny i nieuzasadnionej liczbie skrzyżowań ze światłami. Plan przewiduje dodatkowo wycinkę nawet 800 drzew i wyburzenie czterech budynków.
Na sali panowało duże wzburzenie. Mieszkańcy podkreślali, że pany widzą tylko na mapach, a nie wiedzą jak będzie to wyglądało w terenie. Żaden z projektantów nie przyszedł w sporne miejsca i nie przedstawił jak to faktycznie będzie wyglądało i jak bardzo będzie ingerować w prywatne działki.

- Jesteśmy zszokowani. Miały być korekty i uzgodnienia, a nikt do nas nie przyszedł. Dowiedzieliśmy się z ogłoszenia kilka dni temu, że jest spotkanie, a dzisiaj, że już wystąpiono o decyzję środowiskową - mówiła Anna Dzierżęga, mieszkanka Białego Dunajca i działaczka Federacji Obrony Podhala, która od wójta i radnych domaga się odrzucenia obecnego projektu i nie wydania decyzji środowiskowych.

Podobne obawy wyraził Tomasz Dzierżęga - Wszystko wcześniej mieściło się w obecnym pasie drogowym. Teraz nagle pojawiają się skrzyżowania, które zabierają ogromne działki. A do głównej drogi trzeba będzie jechać 4-5 kilometrów, bo zrobiono tylko jedno skrzyżowanie z lewoskrętem - mówił.

"To ważna inwestycja, ale musimy słuchać ludzi"

Marcin Gandera, wójt Białego Dunajca, przyznał, że projekt budzi kontrowersje i nie wszystkie rozwiązania są do zaakceptowania.

- Nie chcemy, by mieszkańcy stracili dostęp do swoich działek. Tam, gdzie będzie to możliwe, będziemy wnioskować o zmiany, o przesunięcia inwestycji, mury oporowe, dodatkowe zjazdy. Musimy walczyć o dobro naszych mieszkańców - mówił.

Jednocześnie podkreślił wagę tej inwestycji dla bezpieczeństwa. - Projekt zakłada budowę chodnika na całej długości Białego Dunajca i doświetlenia. To bardzo ważne dla pieszych, zarówno mieszkańców, jak i turystów. Musimy jednak rozważyć realny wpływ sygnalizacji świetlnej na przepustowość. Czekamy na symulacje od GDDKiA - mówił.

Krytyka sygnalizacji świetlnej i obawy o korki

Najwięcej emocji wzbudziła kwestia planowanych czterech skrzyżowań ze światłami. Zdaniem mieszkańców to rozwiązanie pogorszy płynność ruchu i doprowadzi do paraliżu komunikacyjnego.

- Światła nie rozładują korków, tylko je spotęgują. Kolejki będą się przerzucały na drogi dojazdowe - komentowała Anna Dzierżęga. - Myśmy prosili o modernizację w stylu Szaflar: chodniki, oświetlenie, a nie skrzyżowania ze światłami - mówiła.

- Jaki jest sens robić skrzyżowania ze światłami na każdym kroku? Chodzi o usprawnienie przejazdu, a nie jego zablokowanie - wtórował inny mieszkaniec.

Zbyt duże wejście w prywatny teren. Co z rekompensatami?
Wielu uczestników spotkania alarmowało, że nowy plan oznacza nadmierne zajęcie prywatnych gruntów, bez wcześniejszych konsultacji czy konkretnych propozycji rekompensaty.

- Ta koncepcja nie jest dla mieszkańców. Zabieracie ludziom działki, nawet nie przychodząc, żeby to omówić. Mojej ciotce wycinają działkę, bo ktoś sobie zaprojektował skrzyżowanie - mówił jeden z mieszkańców.

- Ziemia na Podhalu nie kosztuje tyle, co gdzie indziej. Jeśli już coś zabieracie, to trzeba za to godnie zapłacić - dodał inny.

Wrócił temat obwodnicy pod Gubałówką

W czasie dyskusji wrócił archiwalny pomysł obwodnicy Białego Dunajca, która miałaby ominąć miejscowość i przebiegać przez wzgórze Gubałowskie, częściowo w tunelu.

- Był taki plan, że droga miałaby iść górą, tunelem pod Gubałówką w kierunku Alei 3 Maja w Zakopanem. To byłby sposób na ominięcie zwartej zabudowy i ocalenie miejscowości - przypomniał starszy mieszkaniec Białego Dunajca.

Co dalej z projektem? Decyzje w rękach samorządu i GDDKiA

Choć projekt został zaprezentowany jako gotowy do decyzji środowiskowej, samorząd zapowiada dalszą analizę i rozmowy z mieszkańcami. Wójt zapewnił, że nie zaakceptuje żadnych rozwiązań, które nie będą w zgodzie z interesem lokalnej społeczności.

- Nie wszystko zależy od nas, ale tam, gdzie będzie to możliwe, wprowadzimy korekty. Chcemy, by inwestycja służyła ludziom, a nie była przeciwko nim - podsumował wójt Gandera.

em/s
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Toja12.04.2025, 16:25
Dlaczego góral rodowity ma oddawać swoją ziemię aby biznesmen z Warszawy posiadający pensjonat w Zakopanem mógł zarabiać miliony? Zakopianka nikomu nie posłuży jak tylko zakopiańczykom(a to w większości już nie górale).
Borzanka11.04.2025, 16:54
Generalna dyrekcja nawet nie potrafi dobrze oznakować węzłów w Nowym Targu ani pokazać ile km jest na znaku do NT a myślicie że zrobi dobrze drogę we wsi. Protestujecie bo inaczej zrobią wam dziadostwo pod oknami
Purdek11.04.2025, 15:06
Jaki problem ,wybudować tunel do Zakopanego ,omijając wszystkie miejscowości i będzie spokój i cisza , tunel wyjdzie za Zakopanym koło morskiego oka.
Adam_6611.04.2025, 14:59
Żyjemy w XXI wieku. Jeżeli ktoś jeszcze tego nie zauważył, to podstawa komunikacyjna jest ruch kołowy, w dodatku indywidualny, prywatny. Jeżeli powiat tatrzański a tym samym jego.gminy chcą nadal być wykluczone komunikacyjnie, jednym słowem zapomniane - nie nie budują nowej 'zakopianki'. Stara, korkująca się - im wystarczy. Za niedługo i turyści zapomną o Białym Dunajcu, o Poroninie i o samym Zakopanem. Nowa "zakopianka" kończąca się w Nowym Targu, jest idealna do rozbudowy na wschód lub zachód. A południe? Nie cóż, nie to nie...
memento11.04.2025, 12:28
Wszyscy mieszkańcy Białego Dunajca utrzymujący się z turystyki, usług czy handlu powinni przyjrzeć się jak wyglądają obecnie pomniejsze miejscowości przez które kiedyś przebiegała "stara" zakopianka a obecnie nawet pies z kulawą noga tam nie zaglądnie przez co skazane zostały na sukcesywną marginalizację i wymarcie bo młodzi uciekają. Jedźcie do Pcimia i zapytajcie się ile kiedyś były warte działki a czy teraz są jacyś chętni na zakup. Waszej miejscowości nie będzie widać zza ekranów akustycznych, po prostu znikniecie z mapy. Zostanie po was tabliczka z napisem "Biały Dunajec". Rozbudowa drogi nie jest realizowana z myślą o was mieszkańcach i waszej miejscowości tylko ceprach którzy śpieszą się na Krupówki. Co wy będziecie z tego mieć? Parę złotych na otarcie łez.
.11.04.2025, 12:08
Jak słyszę nazwisko Dzierżęga, to już wiem że to pieniactwo najwyższych lotów. Niech jeszcze do stowarzyszenia dołączy p Leja z Nowego Targu i wam całkiem pozamykają drogi i wszystko, co nie jest po ich myśli!
miejscowy11.04.2025, 11:52
Droga nie, ale goście, dudki tak. POkręcona logika.
pomyśl zanim coś chlapniesz11.04.2025, 11:38
Jest od lat zarezerwowany pas terenu na nową zakopiankę, także w Białym Dunajcu! Wiadomo jak wielu opportunitów i przeciwników budowy czegokolwiek było i jest w Białym Dunajcu od lat . Przykładem to mos w Białym Dunajcu - kilkanaście lat użerania z jego budową. Cała Polska stała w korkach kilka lat i smrodziła zatruwając powietrze w Białym Dunajcu? Nic nie przekonywało kilka osób które mówiły "nie , bo nie". Uważam ,że skoro jest zarezerwowany pas , wszyscy mieszkańcy Białego Dunajca mają tę świadomość, to nie posuwajmy się w dalszą "demokrację" i budujmy wykorzystując ten zarezerwowany pas w pełnym zakresie nie ustępując nikomu i niczego! Tyle w temacie , bo z tymi oportunistami nic nie osiągniecie ,a postępu nie będzie żadnego!!! Chyba ,że chodzi o to by dyskutować , dyskutować ,a nie budować??? Tak też można , zwalając odpowiedzialność na mieszkańców Białego Dunajca , za to ,że się nie modernizuje !!!
polin11.04.2025, 10:08
I widzicie marudy nikt ekranów akustycznych nie chce
MICHA11.04.2025, 10:03
Budować, budować dudtki będą same wpadać!
BB11.04.2025, 09:42
Za kawałek nikt nie będzie miał ochoty jechać w kierunku Zakopanego stojąc nonstop w korkach .
W Bieszczadach ,w Żywcu powstają piękne drogi.
Na własne życzenie pożegnamy się z turystyką
miastowy11.04.2025, 09:24
Tu przyspieszą ale staną na wjeździe do Zakopanego. Przebudowa szosy musi być robiona razem z obwodnicą miasta, inaczej tylko przesunie korek w inne miejsce.
Mobywatel11.04.2025, 09:15
No w sumie po tym co teraz odwala GDDKiA z mieszkańcami Nowego Targu i Łasku to wcale się im dziwię że mają obawy. Na początku wszystko pięknie ładnie a potem mają człowieka w du.... A z późniejszymi odszkodowaniami czy wypłatami za działki też są problemy. Więc nie dać się wykiwać bo później mądry polak po szkodzie.
blokerss211.04.2025, 09:11
ale dutki od ceprów to by się chciało brać ohyda
nieten11.04.2025, 09:07
Projektanci dróg chyba już mają sądowy zakaz zbliżania się do działek, na których ma być każda budowa - cała seria inwestycji na Podhalu z ostatnich lat jest wyraźnie robiona bez konsultacji, z wpraszaniem się na działki, i nastawieniem, że "zawsze można wywłaszczyć". No ale najważniejsze, żeby cepry stały trochę krócej w korkach w końcu
lb11.04.2025, 08:54
nie robić zakopianki, niech sobie domki budują. już jest korekta rynku, będzie zabawnie :)
Mieszczuch11.04.2025, 08:47
Dwupasmówka powinna iść prosto do Zakopanego. W... siedzieć w chałupach a nie protestować xd
ahoj przygodo11.04.2025, 08:46
to będziecie sobie wąchali spaliny autek stojących w korkach do Zako
xxx11.04.2025, 08:26
zaorać
misio8811.04.2025, 08:12
"- Ziemia na Podhalu nie kosztuje tyle, co gdzie indziej. Jeśli już coś zabieracie, to trzeba za to godnie zapłacić - dodał inny. "
Taaaa... miliony za ar wam dadzą :) zrobią drogę zgodnie z oczekiwaniami i cepry bedą jechali żeby zostawić u was miliony. Za te kupe kamieni i biede, nalezy sie owszem cena rynkowa, ale bez jaj.
zpodhalanskiej11.04.2025, 08:09
Omincie to zakopane i poprowadzcie zakopianke na austraickie kurorty to sie zaraz obudza gorale z goralskiego snu
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl