26.07.2016, 16:33 | czytano: 8754

Turyści z Warszawy wypłynęli rowerkami na Jezioro Czorsztyńskie i zaginęli. Potrzebna była pomoc ratowników

Fot. Michał Adamowski
Około godziny 14 ratownicy otrzymali zgłoszenie z wypożyczalni sprzętu wodnego w Mizernej, że od 3 godzin oczekują na powrót osób, które wypłynęły na rowerku wodnym. Ratownicy Wodnego Pogotowia Ratunkowego ruszyli na poszukiwania.
"Zguba" znalazła się w zatoczce pod zamkiem Czorsztyn. Z powodu złej pogody, dwoje turystów z Warszawy nie mogło powrócić do wypożyczalni i szukało pomocy na brzegu. Ratownicy przetransportowali ich oraz rowerek wodny z powrotem do wypożyczalni. Na szczęście nikomu nic się nie stało, skończyło się jedynie na strachu.
Nie była to pierwsza tego typu akcja w ostatnich dniach. Ratownicy WPR apelują, aby osoby wypoczywające nad Jeziorem Czorsztyńskim przywiązywały większą wagę do warunków pogodowych, a w razie problemów nie próbowały na siłę wracać w miejsce wypłynięcia. Dla własnego bezpieczeństwa najlepiej dobić do najbliższego brzegu i wezwać pomoc.

Przypominamy numer alarmowy nad Jeziorem Czorsztyńskim 792-211-127 lub ogólnopolski numer alarmowy 601-100-100.”

oprac. r/ źródło: WPR
zobacz także
komentarze
góral28.07.2016, 06:08
wszystko jasne , źródło WPR , co pan prezes poda do wiadomości to jest od razu tematem na podhale 24 , weryfikujcie państwo wiadomości od szefa akcji serce bo najczęściej prawde powie....jak się pomyli. :) Świetnie umoralnia ale i bajki lubi opowiedzieć.Nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi na początku sezonu w związku z brakiem finansów na ratownictwo , na całych Mazurach tylu nie ma uratowanych co pan M ratuje na Czorsztynie :)
www27.07.2016, 21:47
czemu podhale 24 podaje nr telefonu do właściciela prywatnej firmy? nr alarmowy ogólnopolski ok , ale spróbujcie się dodzwonić do prywaciarza. Na jeziorze procuje policja wodna , czemu do nich nr nie podaie , ........
kasa27.07.2016, 08:41
W Mizernej nie ma wypożyczalni rowerków. Autorzy artykułów niech najpierw nauczą się geografii regionu a później piszą. W Mizernej jest tylko przystań Yachtklubu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ty27.07.2016, 00:16
@ ja.Myślały trochę krawaty, dobili do brzegu, nie popłynęli na otwarte morze.
ja26.07.2016, 17:38
jak by myślały krawaty to by ich szukać nie trza było
Zobacz pełną wersję podhale24.pl