Młoda ratowniczka pełniąca dyżur na jeziorze Czorsztyńskim została ranna podczas patrolu.
- Po ostatnich obfitych opadach na tafli jeziora pływa mnóstwo dużych przedmiotów - konary, kłody i tego typu rzeczy - tłumaczy Marek Jasiński. Prezes Wodnego Pogotowia Ratunkowego wyjaśnia, że podczas patrolowania akwenu motorówka zahaczyła o coś, co pływało w wodzie i łodzią mocno szarpnęło. - Dziewczyną wypadła z łodzi, ale nadal trzymała się burty. Ma uraz nogi, ale sprawa nie jest poważna - uspokaja.- Do zdarzenia doszło na łódce z ratownikami, więc dziewczynie natychmiast udzielono pomocy. Jesteśmy cały czas w kontakcie z lekarzami, zapewniam, że nic poważnego się nie stało - podsumowuje Marek Jasiński. s/