19.07.2018, 18:28 | czytano: 20614

Porażający widok po powodzi. Ochotnica Dolna i Górna dotkliwie odczuły wysoką wodę (zdjęcia)

Zerwane drogi, uszkodzone mosty, podtopione posesje, podmyte domy - zdjęcia tego, co żywioł wody wyrządził w nocy ze środy na czwartek w gminie Ochotnica Dolna, budzą grozę.
W gminie trwa szacowanie strat po powodzi, a te będą liczone w milionach. Potok Ochotnica, który płynie doliną wzdłuż drogi głównej przez całą gminę, wyrządził ogromne zniszczenia w infrastrukturze. Niszczycielskie okazały się również mniejsze potoki.
Droga powiatowa na odcinku w os. Gronie w Ochotnicy Górnej została została zamknięta w kierunku Przełęczy Knurowskiej wskutek częściowego zapadnięcia się. Most "Pod Słubicą" również jest zagrożony podmyciem.

Ośrodek Pomocy Społecznej w Ochotnicy Dolnej poinformował, że istnieje możliwość przyznania zasiłku celowego na częściowe pokrycie strat powstałych w wyniku powodzi w gospodarstwach domowych. Podstawą wszczęcia procedury będzie złożenie stosownego wniosku. Telefon kontaktowy: 18 26 246 01.

r/ zdjęcia w galerii poniżej Rafał Kamieniecki i Joanna Dziubińska

Zdjęcia z Ochotnicy udostępnił też urząd gminy: TUTAJ
zobacz także
komentarze
kkkkkkkkkkkkkkkkkku21.07.2018, 18:00
Tam gdzie Dunajec narobił szkód, powinna zapora w Czorsztynie pokryć naprawy. Jak kilka dni temu (w poniedziałek 16 lipca lub piątek 13 lipca) pytaliśmy ich co z wodą. Odpowiedzieli, że mają dość miejsca w jeziorze. No to widać ile tego miejsca było. Chyba mieli jakieś prognozy, z resztą cały poprzedni tydzień każdego dnia padało i wiadomo było, że ziemia wody już nie przyjmie. Mogli cały poprzedni tydzień spuszczać po 80 kubików, to i teraz też nie byłoby problemu. Najwyżej na noc puszczaliby 150, a w dzień zatrzymaliby do 80 (żeby flisacy mogli pływać). To oni puszczali 20 kubików, a jak już nie mogli utrzymać wody, zapowiedzieli 100. I tak guzik z tego, bo puszczali 500. Ktoś tu słabo umie liczyć.
Kowaniec20.07.2018, 19:59
współczuję ale gdyby kiedyś wcześniej ktoś pomyślał i wytyczył droge nie wzdłuż potoku czyli po niczyim ale z dala poświęcając troche swojej parceli to by nie było takich problemów - przykładem jest Kowaniec gdzie też mocno padało ale droga nie styka sie z potokiem..
ania20.07.2018, 12:09
Nie wiem o co szum ja mieszkam Białce Tatrzańskiej , i mnie ta moja kochana rzeka Białka krzywdy nie zrobiła .Ba nawet w razie czego to będę blokowała tych imbecyli , którzy nie daj Bóg będą chcieli ją betonować
kornik drukarz20.07.2018, 09:49
Zastanawiam się, czy w naszym rejonie są urzędnicy, którzy zajmują się stanem rzek i potoków. Ktoś przecież powinien co jakiś czas doglądać w jakim stanie są koryta potoków i rzek. Jeśliby zauważył, że na środku koryta powstaje wysepka żwiru, przysłałby koparkę i to zlikwidował. W efekcie tego zaniechania, część rzeki poszła na skarpę i zabrała drogę. Koszty byłyby niewielkie (pół dniówki operatora koparki), a tak trzeba będzie wydać miliony na naprawę dróg i mostów.

Koryta potoków są w fatalnym stanie. Mało tego, ludzie budują se drogi na potokach, zawężają, urzędnicy mają to wszystko w du.ie.
To nawet w PRLu byli ludzie co codziennie społecznie sprawdzali koryta i pilnowali, żeby żadnej samowoli nie było.
A teraz Polak przed i po szkodzie głupi.
Jolo20.07.2018, 07:25
Niestety natura była przed nami. To my ingerujemy w jej przebieg i raz na parę lat pokazuje kto tutaj rządzi.
alik19.07.2018, 19:08
G*** DZIURY NIE ZAŁATAMY!!!!
Dla terenów górskich nie uwzględniono odpowiednich współczynników io teraz są tego skutki. To świadczy o TĘPOCIE ludzkiej.
Podróżnik19.07.2018, 18:48
Może w końcu przebuduja/wybuduja nowe drogi :) bo tych raczej nie było szkoda. Z resztą co można mówić, przecież każdy nią jeździł i widział w jakim opłakanym stanie jest ta droga. Pora zacząć działać Panie Wójcie, jak chce się dalej kandydować na stołek wójta, bo aktualnie to idzie w złym kierunku :)
alik19.07.2018, 18:31
No cóż jak buduje się"na dziś" to są tego skutki. Natura pokazała swoją siłę.Kiedy zaczniemy używać mózgu i budować dla potomności ???????????l
Zobacz pełną wersję podhale24.pl