05.01.2019, 10:46 | czytano: 4711

Nocna akcja ratunkowa w Gorcach

Fot. GP GOPR / Facebook
Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR ewakuowali w nocy dwóch turystów, którzy utknęli w wiacie namiotowej na Lubaniu.
- Turyści wyszli z Krościenka około godz. 9, ich celem było schronisko na Studzionkach. Pomimo dobrego przygotowania do wyjścia, warunki terenowe okazały się zbyt trudne do kontynuacji wycieczki, turyści całą drogę z Krościenka pokonali pieszo w głębokim śniegu torując samodzielnie szlak. Ratownicy po dotarciu do poszkodowanych, w dobrej kondycji ewakuowali ich w dolinę. Cała akcja zakończyła się ok 1:30, brało w niej udział 17 ratowników GP GOPR - czytamy w porannym komunikacie.
Goprowcy apelują, aby w najbliższym czasie ograniczyć górskie aktywności i poczekać na stabilizację warunków. - Osobom wychodzącym w góry radzimy poruszać się w nartach skiturowych\rakietach śnieżnych. Warto przed wyjściem zadzwonić do GOPR aby dowiedzieć się jakie warunki panują na szlaku. Nie zapomnijcie o naładowanym telefonie i zainstalowanej aplikacji "Ratunek" - radzą.

oprac. r/ źródło: GP GOPR
zobacz także
komentarze
mieszkaniec07.01.2019, 20:35
siedemnastu goprowców pojechało na Lubań do dwóch osób, he he he
Pojechali ubić trasę na sobotnią triadę za nase pieniądze a do chaupy bieda dojechać!!!
lb06.01.2019, 08:53
myslalem, ze te moje drwiny, specjalnie w " beda bardziej oczywiste :) nawiazuje do tego, ze co akcja, to widze komentarze, ze teraz to nie zima, a kiedys to bylo, hoho :)
sam jestem w gorach ponad 200 razy w roku, i pamietam bardziej sniezne zimy, ALE w tym roku opad nie dosc ze jest bardzo szybki, to polaczony z silnymi wiatrami (ktore same w sobie sa dosc dizwne, bo w zasadzie od 2-3 tygodnie non stop wieje, i co tez dosc dziwne - prawie caly czas z zachodu) - sytuacja jest jaka widac po zagrozeniach lawinowych, w np Gorcach jest po prostu ciezko sie poruszac, bez perfeklcyjnej znajomosci terenu jest to samo w sobie niebezpieczne obecnie. pomijam juz ocene swoich mozliwosci, bo z tym najwiecej problemow jest od zawsze :)
Średnio stary Miastowy05.01.2019, 18:56
Pamiętam jak ojciec dowoził zaopatrzenie na Turbacz - koniem,uparłem sie mimo niedobrej pogody pojechać z nim, juz od Kowanca pagoda pogorszyła sie ze nie bylo widać na 10 m, jednak wozacy- a było 3- ch,pojechali ,znali kazdy centymetr, dojechaliśmy na godzi 15:30,zamieć taka że nic nie widać,koń jednak madry zwierze nie pomylił drogi,to było na poczatku lat 60- tych, Kluczki,Hereściok znacie ?
ĄĘ05.01.2019, 11:55
Ib- po co się chodziło wtedy trzy razy dziennie na Turbacz? ;-)
edziu05.01.2019, 11:29
lb - Juz po 10 razy wiecej sniegu uznalem to za brednie.. bo tyle jest nie realne... a pozniej ?to juz abstrakcja
lb05.01.2019, 11:01
"o synku, za naszych czasow taka zima to nie byla nawet zima, prawdziwe zimy to byly takie ze bylo 10 x wiecej sniegu, kurtki byly na kartki a na Turbacz 3 x dziennie na bosaka ganialismy"
misiu05.01.2019, 11:01
Mogli się dokopać do studenckiego schowka, tego w ruinach schroniska, i przezimować ;-)