27.12.2019, 18:44 | czytano: 5209

Nowotarski budżet z deficytem ponad 31 mln zł. Skarbnik ostrzega: czas trudnych decyzji

zdj. Podhale24
NOWY TARG. W przyszłorocznym budżecie dochody samorządu wynieść mają blisko 181 mln, a wydatki - ok. 212 mln zł. Deficyt - ponad 31 mln - pokryty będzie z kredytów i pożyczek. Dług Miasta wzrośnie niemal o połowę - i wyniesie prawie 46 mln zł.
"Musimy te miliony wysupłać"
W głosowaniu nad projektem budżetu miasta Nowy Targ na rok 2020, dwunastu radnych było "za" przygotowanym przez skarbnika dokumentem, troje - przeciw, czworo - wstrzymało się od głosu.

Wcześniej radni zdecydowali o obcięciu dotacji do świetlicy Renovaro o 30 procent. Był to wniosek sprecyzowany przez radną Stefanię Drąg-Iłędę. Z kolei apel Artura Kreta, by z działu promocji zabrać 25 procent planowanych nakładów i przeznaczyć na szeroko rozumianą "walkę ze smogiem" - przepadł. Podobnie jak poprawka Pawła Liszki o podzielenie środków na walkę z alkoholizmem i narkomanią.

Planowane w przyszłym roku bieżące wydatki to kwota 152 mln zł. Wśród źródeł dochodów do budżetu jest pozycja 90 mln z podatku dochodowego. - Nie wiem, czy uda się nam to zrealizować - zastrzegł skarbnik. - Musimy ponosić coraz większe wydatki. To jedna z wielu zmian zafundowanych nam przez rządzących. Rozmawiamy bardzo dużo o walce ze smogiem. Co roku wpływało nam 200 tys. zł z tytułu "gospodarczego wykorzystania środowiska". Z tego finansowano wymiany pieców. Straciliśmy te dochody, bo teraz 150 tys. trafia do spółki Wody Polskie, a nie do nas. To przykład jak rządzący nas traktują. Podobnie jest z subwencjami oświatową i wyrównawczą. W tym wypadku jesteśmy stratni ok. miliona zł. To są środki, które mogliśmy przeznaczać na starania o czyste powietrze, a nie możemy. Subwencja oświatowa jest na tym samym poziomie, co w tym roku, ale koszty rosną. Są wyższe te wydatki planistyczne o ok 5 mln i musimy te miliony wysupłać. Liczę, że sytuacja gospodarcza się nie pogorszy, że ta baza podatników będzie na tym samym poziomie i uda się nam ten budżet zrealizować. Ale jak się coś wydarzy, to tych dochodów nie zrealizujemy - przestrzegał Łukasz Dłubacz.

Będziemy musieli ludziom odmawiać"

Jak dodał "bardzo wysokie transfery z budżetu państwa fałszują obraz". Bo są to pieniądze "znaczone", czyli możliwe do wydania tylko na określony cel, a samorządowi pozostaje troska o znalezienie środków na zadania oświatowe, sprzątanie i utrzymanie dróg, sport czy kulturę. Tymczasem na same wydatki oświatowe skarbnik przewiduje wzrost wydatków w przyszłym roku o kilkanaście procent, czego nie da się pokryć z subwencji. Przykładem są podwyżki dla nauczycieli, które miały być uregulowane przez rząd, a tak się nie stało.

- Są takie sytuacje jak dziś, że na sesję przychodzą mieszkańcy i proszą o wykonanie remontu jakieś ulicy. Należy się przygotować na to, że będziemy musieli ludziom odmawiać. A jak jeszcze pojawią się decyzje o podjęciu realnych kroków i wymiernych działań dot. "walki ze smogiem" to będzie jeszcze gorzej. To są tego rodzaju wybory. Program osłonowy kosztuje. Mają państwo ogląd budżetu, wiecie jak to wygląda. Nie jest to łatwe, realizacja tego typu przedsięwzięć jest realna, ale wiąże się z rezygnacją z innych działań - mówił do radnych skarbnik.

Ludziom trzeba "chleba i czystego powietrza"

Wydatkami na organizację imprez zainteresował się Paweł Liszka. Radny chciał się dowiedzieć, ile kosztuje budżet miasta organizacja Targów Bożonarodzeniowych i Wielkanocnych na nowotarskim Rynku. Wiceburmistrz Joanna Iskrzyńska-Steg oględnie odparła, że "kilkadziesiąt tysięcy zł". Dodała, że targi dopiero się zakończyły i impreza nie została jeszcze rozliczona, ale jak dostanie kosztorys to go radnym przedstawi.

- Powinniśmy przejść z teorii i pseudo-działań do konkretów, które faktycznie poprawią jakość powietrza w Nowym Tagu. Jeśli pani wiceburmistrz nie wie, ile kosztuje impreza, to znaczy że nie wiemy, ile pieniędzy przeznacza się u nas na zabawę. Dlatego proponuję, by z budżetu na promocję, czyli kwoty 300 tysięcy zł przeznaczyć 25 procent na walkę ze smogiem - zaproponował radny Liszka.

Artur Kret chciał iść krok dalej, mówiąc, że "nadchodzą trudne czasy i przyjdzie samorządom zapłacić za nonszalancką politykę rządu". - Jest wiele wyzwań, ale możemy zrobić tylko to, na co nam pozwala budżet. A nasza odpowiedzialność polega na tym, by wyboru dokonać rozsądnie. W czasach dobrobytu luzie pragną rozrywek, ale w tych czasach są rzeczy ważne i ważniejszesze. A do najważniejszych należy zdrowie. Na komisjach radni zgodnie mówią, że priorytetem jest czyste powietrze. Należy zrezygnować z części przyjemności i parafrazując zawołanie Juwenalisa - ludzie potrzebują "chleba i powietrza" (chodzi o hasło "igrzysk i chleba" - przyp. red.). Dlatego apeluje by budżet na rozrywki przeznaczyć na walkę ze smogiem. To krok nie na zawsze, ale do czasu kiedy będą widoczne skutki naszego działania, czyli poprawi się jakość powietrza - mówił radny.

Szukanie oszczędności

W trakcie dyskusji przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Luberda przypomniał, że i tak o 100 tysięcy zł zmniejszono już budżet wydziału promocji. Pojawiła się także opinia, że może trzeba będzie zrezygnować z budżetu obywatelskiego - "bo po co ob, skoro dość już w Nowym targu placów zabaw i urządzeń do ćwiczeń - a przecież na to głównie przeznaczane były pieniądze z BO".
Radna Ewa Pawlikowska zasugerowała, by "przestać robić targi na Rynku za darmo, by w kosztach organizacji zaczęli partycypować wystawcy, by Miasto przestało już do tego interesu dopłacać". Z kolei Marek Fryźlewicz wykazał trosk o wysokość pensji urzędników, bowiem jego zdaniem "fachowcy uciekają z nowotarskiego Urzędu Miasta do sąsiednich gmin z powodu niskich pensji". Na pytanie radnego, "czy pan skarbnik zwiększy pensje urzędnikom", Łukasz Dłubacz odparł, że ma "środki na podniesienie pensji minimalnej", ale stwierdzenie, że pracownicy uciekają do innych urzędów z powodów finansowych, określił jako za daleko idące. - W naszym urzędzie pracuje sporo osób, które były zatrudnione w innych jednostkach samorządu terytorialnego i pracę zmieniły. Są różne motywy - nie tylko finansowe - dodał skarbnik.

Bartłomiej Garbacz zaproponował, by wszelkie nadwyżki, czy oszczędności przy inwestycjach automatycznie przeznaczać na likwidację problemu zanieczyszczonego powietrza w Nowym Targu.

Odnosząc się do powracającego co rusz apelu o "zwiększenie środków na walkę ze smogiem", Łukasz Dłubacz odparł: - Sugerowałbym, żeby temat potraktować poważnie i z rozwagą. To nie jest tylko kwestia tego, ile nam uda zabezpieczyć środków na ten cel. Bo ja mogę mieć i 10 milionów. Ale chodzi o to, by te środki wykorzystać. Tegoroczne środki nie zostały w pełni wykorzystane. Mamy na razie przeznaczone pół miliona i tyle mamy zaplanowane, żeby ludziom zwracającym się o dofinansowanie - nie odmawiać. Jak będzie więcej wniosków, to trzeba będzie więcej środków znaleźć - tłumaczył radnym.

Szymon Fatla pogratulował skarbnikowi "niełatwego zadania skonstruowania budżetu", ale przypomniał, że nie wszystkie "negatywne czynniki mające wpływ na budżet samorządowy były nie do przewidzenia" i można je było juz uwzględnić w połowie roku - rezygnując z kilku kosztownych przedsięwzięć.

"Proszę, by nie obcinać kosztów na promocję"

- Widzę, że promocja jest tu "solą w oku". Już zacisnęliśmy pasa, bo z pierwotnej kwoty 400 tysięcy zostało 300 tysięcy. Czeka nas rok, w którym zaplanowane już zostały imprezy. Będą igrzyska skarbowe - i tu miasto chciałoby się pokazać. Będzie setna rocznica urodzin Ojca Świętego. Wydział promocji ma wiele wydatków, nie tylko wspominane tu targi na Rynku. To są liczne dofinansowania do plakatów, książek, usług transportowych, wyżywienia - jako koszty imprez organizowanych przez instytucje, parafie czy samych mieszkańców. Uznajcie, że sami już zabraliśmy wydziałowi 100 tysięcy zł, a w wielu dziedzinach na pewno będziemy ograniczać wydatki - mówił Grzegorz Watycha. - Budżet jest trudny i jest deficytowy. Staramy się o dofinansowanie z ministerstwa, liczymy na parlamentarzystów, że nam pomogą pieniądze dla Nowego Targu pozyskać. Co będzie? Nie wiadomo. Wysokość subwencji poznamy dopiero po uchwaleniu budżetu państwa. Ale nie oszukujmy się. Wiele obietnic rządu musi być i tak finansowanych z budżetu samorządowego. Taką ma myśl, że zmierzamy w takim kierunku, że tylko te inwestycje będziemy realizować, które będą dofinansowywane. Proszę Radę, by nie obcinać kosztów na promocję - zaapelował burmistrz.

Radni w większości posłuchali apelu.

Zgodnie z przewidywaniami skarbnika - dług Miasta wzrośnie na koniec przyszłego roku o ponad 20 mln zł, czyli z 25,8 mln do 45,9 mln zł. Jego spłata zaplanowana jest do końca 2030 roku. Ustalono także limit zobowiązań z tytułu pożyczek i kredytów zaciągniętych w roku 2020 w kwocie 33 mln 600 tys. zł.

Projekt budżetu uzyskał pozytywną opinię RIO.

s/
zobacz także
komentarze
pod rozwagę31.12.2019, 15:30
Taka refleksja, taka sytuacja.

Budżet miasta to nie tylko wydatki, ale przede wszystkim dochody. Niestety dla większości ważniejsze jest wydawanie i krótkotrwałe zadowalanie byle czym mieszkańców, bo tak jest łatwiej i zawsze na koniec kadencji będzie można powiedzieć, że przecież to i tamto zostało zrobione, wyremontowane, wybudowane. Szkoda tylko, że przy tych socjotechnicznych wyliczankach nie ma oceny przydatności czegoś tam i jego efektywnego wykorzystania w realizacji perspektywicznych planów, które skutecznie wyrwałyby nas z istniejącego marazmu (jest taka piękna przypowieść biblijna o talentach, warto sobie ją od czasu do czasu przypominać, polecam).

Mamy zatem to co mamy, czyli mizerię finansową Nowego Targu, zaciskanie już i tak zaciśniętego pasa, raz za razem podnoszenie podatków (bo to nie wymaga myślenia!) i w końcu izolowanie miasta od kapitału inwestorskiego, bo kto zechce topić swoje pieniądze w sadzawce (może tylko Pinokio).

Stąd też nie wiem dlaczego wszyscy radni, skarbnik i burmistrz od lat skupiają się na wydawaniu - przecież to potrafi każdy, który w zakresie szkoły podstawowej nabył umiejętność posługiwania się prostym liczeniem. No i do takiego wydawania pieniędzy publicznych jakie prezentują nam ci fachowcy od siedmiu boleści nie potrzebne są chyba żadne studia ekonomiczne, tytuły naukowe, mandaty zaufania. Potrzebna jest natomiast zdolność przewidywania koniunktury i maksymalne wykorzystanie lokalnego potencjału gospodarczego (tego realnego, wynikającego z rzetelnych badań) oraz przedsiębiorczości mieszkańców, bez których urzędnik będzie tyle samo wart co stacja pomiarowa jakości powietrza w walce ze smogiem.

I dziwi mnie jedno, że ten sam manewr zaklinania mieszkańców stosują z godnym uporem nasi włodarze od trzydziestu lat, jakby im świat i czas się zatrzymały i ani rusz... ani rusz. Zmienia się tylko sposób ukrywania tego co jest istotą mądrego zarządzania, czyli generowania właśnie dochodu. Bo to on jest najlepszym świadectwem umiejętności poprawy jakości życia mieszkańców i rozwoju miasta. On daje również możliwość stosowania lepszych i optymalnych rozwiązań. W końcu bezpieczeństwa. A my kręcimy się w tym chocholim tańcu, oczekując jakiejś historycznej zmiany, zamiast wymagać, żądać, kontrolować. I nie dawać się zbywać nawet kolorowymi głupotami. Iluzja jest fajna w cyrku, ale w naszym życiu może nas tylko degradować i w przyszłości jedynie upokorzyć.
Tera31.12.2019, 11:21
Nie umie ten zarzadca szukac pieniedzy!Kary za nie zbieranie psich odchodow,za parkowanie gdzie sie da ,za brud ,smieci przed sklepami,domami i za dym z komina czarny jak smola zalegajacy nad cala okolica!I zamiast MOKu dofinansowania do wymiany piecow i budowe nowych drog obwodnic,swiatel!Bezradnosc tej wladzy obezwladnia!
tylko referendum31.12.2019, 09:38
Przecież pani Iskrzyńska Steg na ostatniej sesji nie umiała odpowiedzieć na co wyda te 300 tys na tzw. promocję. Ba nawet nie potrafiła powiedzieć ile wydała na targi bożonarodzeniowe? W Krakowie miasto na targach zarabia 150 tys Nowy Targ cały czas dopłaca. Efektów brak, efektywności brak, kosztorysów brak - umiejętności w zarządzaniu brak.
promotor31.12.2019, 08:22
Czy wśród radnych nie ma ani jednej osoby rozsądnej, by zapytać pana burmistrza i przybocznej specjalistki od dekorowania próżności, hucznych zabaw i wykwintnego jedzenia za darmochę, co rozumie przez słowo
p r o m o c j a ? I czy mógłby jakoś sprecyzować cele, na które wydaje się (choć właściwiej wyrzuca się do kosza, konsumuje, defrauduje) pieniądze z budżetu miasta? Przecież zaspakajanie najniższych potrzeb mieszkańców i zwolenników pląsania publicznego nie ma nawet znamion działań, które przynosiłaby jakiś efekt prezentowania Nowego Targu potencjalnym inwestorom, przedsiębiorcom czy turystom. Może władze miasta posiadają jakiś raport osiągniętych korzyści z wydania 400, 300, 200 a nawet 100 tysięcy? Tragifarsa i zabawa, nic więcej. Tylko gdzie są radni?
Tego nie wie nikt...
ANTY_LEWAK30.12.2019, 13:32
A co z kosztami fukncjonowania urzędu?
Może by tutaj poszukać trochę $$$?

Pierwsza rzecz wstrzymać wypłacanie 13-stek i 'nagród' dla 'zasłużonych' kierowników, naczelników i urzędasów.

/.../
Ile podatnicy będą utrzymywać ten cyrk na kółkach?
bez obaw30.12.2019, 07:54
Deficyt zrównoważy sumienna praca niewidzialnej ręki.
anarchista30.12.2019, 05:46
zachciało się grzesiowi Moka , to ma teraz to co ma, do wyborców grzesia : jak się czujecie ???? dalej wierzycie urzędasom, którzy tylko zgarniają pod siebie??
Halo28.12.2019, 21:28
Chcieliście PO (Nasze Miasto) Grzegorza Watyche to macie El dorado.
W Zakopanem na Sylwestra można (dla osłody) posłuchać Natali Oreiro.
pod rozwagę28.12.2019, 21:17
do Rak,

jeszcze raz proszę opamiętaj się.
Wcześniej już wyartykułowałem Ci dlaczego siedzisz w tej dziurze i nic już nie widzisz poza świetlistą aureolą włodarza - jak mniemam świętego Grzegorza w ludzkim wydaniu. Szkoda tylko, że ten stracił i odwagę, i rozwagę i zdolność samodzielnej oceny. Ale mniejsza o to. Demokracja.
Ta jednak działa w dwóch kierunkach. Jako większość wybieramy, ale gdy obdarzony mandatem zaufania wybraniec się nie sprawdza i nie potrafi nic wnieść poza swoją osobą i dziwnymi układami powiązań - to go odwołujemy, nawet wcześniej niż przewiduje ustawa.

I tak jeżeli chodzi o grabienie samorządu, to nie pan Liszka, pan Morawiecki, pan Kaczyński decyduje jak i na co wydawać pieniądze publiczne w Nowym Targu. Robi to natomiast na mocy społecznego zaufania sam pan burmistrz Watycha, wspierany przez biernych, ale wiernych popleczników zasiadających w Radzie Miasta.

Na nim też, mówię o funkcji pana Burmistrza, spoczywają obowiązki względem tych, którzy mu klaszczą i tych, z którymi On się nie zgadza, lub ich nie lubi. Gdyby było tego mało, nigdy nie wolno się mu na nich obrażać, a już z wielu względów formalno-prawnych ich obrażać.

A brak kasy w budżecie jest tylko i wyłącznie skutkiem niekontrolowanych wydatków, dziesiątek wrzucanych na kolanie zmian w roku budżetowym, przerzucaniem środków pomiędzy działami bez większego powodu, ale kaprysów pewnej pani, której wydaje się, że to jest właśnie zarządzanie, ad hoc, bez planu, w porywach impulsów sobie tylko wiadomych, braku dyscypliny finansowej, chaosu organizacyjnego i kadrowego jak również równolegle roztropnym zabezpieczeniem dochodów, które gwarantują tak naprawdę wszystko dla dobrego włodarza.

Sytuacja nie jest nowa. I zawsze samorząd jest czymś zaskakiwany lub obciążany. Tylko z nią trzeba się zmierzyć i mieć jakiś pomysł oraz wyobraźnię. Trzeba również nauczyć się słuchać mądrzejszych od siebie i wykorzystywać ich potencjał w realizacji określonych celów, które mają służyć nie własnej wygodzie, poczuciu wyższości, megalomanii, a dobru wspólnemu.

No i jeszcze raz powtórzę, bo może to za trudne dla Ciebie, że wymagania (zresztą jeżeli chodzi o radnych, to prawnie usankcjonowane) nigdy nie mają charakteru ataku, nawet jak forma mogłaby to sugerować.
Tylko kiepski menadżer czuje się w takich okolicznościach zagrożony o swoją pozycję.
Pożegnany w lecie28.12.2019, 17:29
Proszę, by nie obcinać kosztów na promocję. Ha. Wy panie Watycha wiece co to promocja. Tak wiecie na pewno. Pierdoły, żołnierze, księża, wstążki, wstęgi, blaszane padkudztwa na rynku, plandeki na kawiarenkach, niewidzialne ręce i zabawy dla kolegów i koleżanek.
Hans Klos28.12.2019, 13:49
Może nie ludziom odmawiać a sobie *** i oszczędzać .
Dobrze się wydaje nie swoje pieniążki na własne zachcianki .
Rak28.12.2019, 11:50
Pan radny Liszka (nie doszły burmistrz z PiSu), powinien się zwrócić raczej do swojego pryncypała Jarosława, dlaczego ograbił samorząd w Polsce z kasy, fundując młodym, zdrowym pięknym i bogatym do 26 roku życia, nie płacenie podatków na rzecz Ojczyzny dużej i małej, a nie atakować tylko burmistrza Watychę, o brak kasy w budżecie miasta.
Czary mary Hokus Pokus28.12.2019, 11:44
A czy skarbnik kiedyś powiedział, że to łatwy budżet? Tekst, że to trudny budżet to jego zdarta płyta od lat. Ale w ciągu roku robi czary mary, hokus pokus i tadam!!! znajduje środki w budżecie na wydatki, które nie były planowane, jak np. droga do nowo wybudowanego domu... To jest ważny wydatek dla włodarzy, a nie tam radni czepiają się o czyste powietrze. Na promocję musi być kasa i imprezy zakrapiane alkoholem. Naród się upije i nie będzie się czepiał, igrzyska muszą być :)
k28.12.2019, 10:56
Po co remontujecie MOK za grube miliony. To głupota tak się zadłużać. Nikt nas o zdanie nie zapytał a musimy za to zapłacić z własnych pieniędzy. Fanaberie Pana /.../ i jego opiekunki to naprawdę nie mój problem dlaczego w takim razie mam za to płacić?????
chory samorzad28.12.2019, 10:44
Wlodarze ktorzy tak zadluzaja miasto powinni byc natychmiast odwolani i ukarani!!!! niepojeta krotkowzrocznosc a dlugi i koszty beda rosnac ! Efekt kuli sniegowej nadejdzie ! Za inwetycje milionowe w MOK decydenci powinni odpowiedziec! Nie robi sie igrzysk w trudnych czasach !!!
Mieszkaniec28.12.2019, 10:42
Czy nie zauważyliście że na smog pieniądze znajdą się w Brukseli ale co tam my będziemy dochodzić do czystego powietrza we własnym tepie a tak ich chętnie na Podhalu wybieracie
ali28.12.2019, 10:35
No niestety MOK nas pociagnie na dno i będą coraz wieksze długi . Wystrarczyło wyremontowac .
Non28.12.2019, 10:34
A Może na kamerach urzędu z 24.12 widać kto i.co /.../

To już kolejny Pani/Pana wpis na temat jedzenia. Nie znam się na natręctwach gastronomicznych, ale proszę trzymać się tematu artykułu. Moderator.
Strachu28.12.2019, 10:10
Na targach bozonarodzeniowych czy wielkanocnych miasto powinno zarabiac , remont Mok-u dlaczego i po co taki drogi ,walka ze smogiem ? ,karać kopciuchy i pieniadze sie znajdą wtedy na dofinansowania , budżet obywatelski , ograniczyć drogie imprezy np tą na lodowisku itp ,itd ......Szanowni Radni , to naprawde trudne nie jest tylko trzeba razem pomyslec a nie że każdy .... na swój ...
Słychać i widac28.12.2019, 09:21
A te targi swiateczne na które kasa z promocji idzie. Oni mają ponoc za darmo, a czy/.../ a Może dlatego mają za darmo? A na tych targach drożyzna okropna. A czy nie są to co sami wystawcy rok rocznie?
Nius28.12.2019, 09:05
Dla mnie pan burmistrz bardzo powierzchownie myśli. Miasto ma być dla wszystkich A nie tylko dla tych co smrodza. A jeżeli co nie chcą nic zrobić w tym temacie to należy podjąć radykalne kroki. Tym co trzeba pomóc w wymianie piecy to trzeba pomóc . Mieszkańcy bloków i Ci którzy mają ogrzewanie ekologiczne nie mają możliwości wpływu na pozostałych. Tu burmistrz i radni mogą i powinno zadziałać. Ale widzę że tu betonem zachodzi?.
Zmarnowany głos28.12.2019, 08:15
Liczyłem,że Pan Fatla jako młody i wykształcony człowiek zadba o nasze miasto i nasze finanse, aby nie były marnotrawione - a tu niestety wielkie rozczarowanie, przykleja się Pan do niegospodarności
referendum zamiast wstążek27.12.2019, 23:16
Czy zatem jeszcze ta władza ma nam coś do zaproponowania poza tą mizerią, chaosem, smogiem, pustosłowiem i deficytem, do którego zresztą sama doprowadziła fatalnym zarządzaniem i szastaniem pieniędzmi bez planu i sensu? Zdaje się, że już nic. To po co nam taka władza /.../ I jak zwykle wszyscy są winni, tylko nie oni. Tak już pięć lat. Może jednak warto to przerwać i przystąpić do referendum?

Naruszenie regulaminu. Moderator.
zdziwiony wyborca27.12.2019, 23:00
Radny Fatla gratuluje złożenia budżetu z deficytem ponad 31 milionów złotych? Przybliża się ten Pan do rządzących?
baciok@27.12.2019, 21:52
Jest Power. Brawo .
Wypoczywam poza NT w ciepełku.
Qazi27.12.2019, 21:31
Jak ułatwi sie ludziom pozyskania dofinansowania do wymiany kotłów, to więcej osób będzie się zgłaszać. Tu jest problem, bo ludzie wiedzą, iż pozyskanie dofinansowania z UM to długa i drobiazgowa procedura. Skoro inwestycja w MOK już się rozpoczęła, to jedyne realne możliwości to ograniczenie budowy nowych dróg, a środki przeznaczyć na czyste powietrze. Bez czystego powietrza to miasto nie będzie sie rozwijać, a turyści nie bedą przyjeżdżać do miasta które króluje w niechlubnych rankingach. Miasto, które nie będzie stwarzać warunków do normalnego życia będzie tracić mieszkańców i nie pozyska nowych.
Qwerty27.12.2019, 20:50
Teraz tak - pensja minimalna wzrasta tak naprawdę o 421,67 zł. To jest koszt jaki pracodawca musi zwiększyć wydatki na jednego pracownika. Skąd takie pieniądze weźmie? Bo przecież nie z własnej kieszeni. Efekt? WSZYSTKO ZDROŻEJE! Zobaczycie że te same zakupy które robicie teraz za 200 zł w przyszłym roku będą kosztowały NAS 250 zł. Taki jest efekt dobrej zmiany - inflacja, bo innego wyjścia z tej sytuacji nie ma.

Rząd nie robi nic, by przy wzroście wynagrodzeń obniżyć koszt pracowników. Efektem będą rosnące ceny i to w zastraszającym tempie, w żywności i handlu i usługach.
ja27.12.2019, 20:49
Przegięcie to ten remont MOK-u za duzo bardzo za dużo . Mozna było wyremontować za kilka baniek .
Jacek27.12.2019, 20:16
Mieliśmy zmniejszać zadłużenie...a tymczasem zadłużamy się coraz bardziej....z pieniędzy podatników...a po co grube miliony wydawać na remont MOK!!!???wystarczyło wyremontować samą salę widowiskową i scenę....
Partyzant27.12.2019, 19:49
Taki wszędzie dobrobyt a naprawdę to wszędzie dosłownie wszędzie deficyt.500+ dostałem i *** z tego jak wszystko w górę a pensja jaka była taka jest.
śmiech na sali27.12.2019, 19:28
Dodam że budowa MOK kosztuje 35 mln - 6 mln dofinansowania daje 29 mln a długu planują na 33 mln

ps. rząd zabiera a artykuł wcześniej pisze "Burmistrz podsumowuje tegoroczne inwestycje. Ponad połowa środków pochodziła spoza budżetu Miasta" nie umiecie rządzić to won
yama27.12.2019, 19:19
To po co stawiacie MOK za grube mln zł ??
miasteczkowy27.12.2019, 19:16
a co tu promować jak w tym mistaeczku same dziadostwo?
Temida27.12.2019, 19:00
Watycha do dymisji! I to już! Właśnie trudne sytuacje obnażają takich hochsztaplerów jak obecny burmistrz i jego ekipa. No i stało się, a będzie jeszcze gorzej. Takiej mizerii nie było chyba od komuny... ale oni świetnie się bawią, a to bale, pokropki, wstęgi, imprezki, bajdurzenie.
Luca27.12.2019, 18:51
Haba super nowy rok się zapowiada .Brawo wy!!!
Paranoja27.12.2019, 18:50
Remont moku ważniejszy niż czyste powietrze i drogi?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl