31.03.2020, 17:19 | czytano: 8806

Mieszkańcy zatroskani "płaczącymi" brzozami. Urząd Miasta w Nowym Targu: "Nie ma powodu do alarmu"

NOWY TARG. Czytelnicy zaniepokojeni, a nawet oburzeni "płaczącymi" wodą brzozową - od kilku dni ślą do nas zdjęcia przyciętych drzew. Jednak Zakład Gospodarczy Zieleni i Rekreacji uspokaja, że drzewom nic nie będzie.
O przyciętych brzozach poinformował nas Czytelnik w sobotę 28 marca. Od tego dnia otrzymujemy od Państwa listy i zdjęcia drzew. "Drzewa są zlane sokiem, wodą brzozową. Każdy wie, że drzew pod żadnym pozorem nie można przycinać w marcu, czy kwietniu, a jeżeli nie wie - to zaraz po ucięciu gałęzi widzi, że drzewo intensywnie "płacze". Tak jest też w przypadku brzozy. Chciałbym się dowiedzieć, kto w naszym mieście podejmuje tak idiotyczne decyzje", "Po Państwa artykule zweryfikowałam tą burzę po ostatnim artykule. Obraz drzew ... no robi wrażenie, zwłaszcza teraz gdy soki brzozy zamarzły.... Chyba nic z nich nie będzie. Tracą litry wody na godzinę. Czy nastąpią nasadzenia zastępcze w miejsce zabitych drzew?", "Kto na po pozwolił? Wypada tylko płakać nad tymi płaczącymi drzewami. Czyj to był pomysł?" - tylko trzy fragmenty listów jakie otrzymaliśmy.
Wyjaśnień udzielili nam pracownicy ZGZiR. Jak mówią "rzeczywiście nie zaleca się cięcia tych drzew od kwietnia do września. Ale każda brzoza płacze przy przecince, bez względu na to w jakim okresie to następuje."

- Zabiegi pielęgnacyjne możemy wykonywać cały rok, nie tylko w okresie jesienno-zimowym. Ta przycinka przy ul. Brzozowej była wykonana na wiosek mieszkańca tej ulicy. My, jako Zakład zrobiliśmy to na polecenie Urzędu Miasta. To odpowiedź na pytanie "czyja to była inicjatywa". Nie nasza, ale osoby tam mieszkającej. Drzewa znajdują się na terenie ulicy miejskiej, ale obok jest kościół. Wiadomo jak tam wyglądała sytuacja w niedzielę, czy inne święto. Stała tam masa samochodów. Teraz jest inaczej, ale nadal musimy pamiętać, że o drzewa trzeba dbać i obcinać gałęzie, które mogą w czasie silnych porywów wiatru spadać na chodnik i jezdnie. Takich silnych podmuchów wiatru nie brakował w tym roku. Kto ma odpowiadać za ewentualne uszkodzenia ciała, albo mienia - pytają retorycznie pracownicy.

Osoba odpowiedzialna w Zakładzie Gospodarczym Zieleni i Rekreacji za "zieleń" przyznaje, że widok sopli może niepokoić. - Niefartownie się stało, ale po kilku dniach słonecznej pogody przyszedł przymrozek. Stąd te sople z wody brzozowej. Proszę pamiętać, że prowadzimy zabiegi pielęgnacyjne, by rośliny były piękne, zdrowe i bezpieczne dla mieszkańców. Nikt z nas nie robi tego, by je niszczyć. Obserwujemy sytuację, a jutro kolejny raz będziemy na miejscu i jeśli będzie taka potrzeba zabezpieczymy otwarte miejsca na korze i końcach gałęzi maścią ogrodniczą. Ale nie ma powodów do alarmu. Tym drzewom nic nie będzie - zapewnia pracownica ZGZiR.

Zakład dziękuje wszystkim za wykazywaną troskę o rośliny i prosi by swoje opinie kierować także do nich, a nie tylko do mediów.

s/ zdj. Czytelników P24
zobacz także
komentarze
ekolog01.04.2020, 14:06
Nowotarżanin ,który interweniował na pewno chciał usunąć te przeszkadzające mu brzozy i wiedział co robi , ale nie wykonał tego taktycznie . Brzoza jest bardzo alergennym drzewkiem , które o tej porze tak dokucza alergikom jak żadne inne drzewo , no może jeszcze topola .Ktoś pisz ,że chwast i może ma racje ,że powinno się je sadzić tam gdzie nie mieszkają ludzie , daleko od skupisk ludzkich , a nie w centrum miast i osiedli . Podobnie jest z topola , ale to znowu ludzie popełnili kiedyś błąd sadząc je w takich miejscach .
MWR01.04.2020, 12:48
Ludzie sobie sprawy nie zdają co znaczy natura. Drzewa są bardzo ważne.
Dendrolog01.04.2020, 12:33
Brzoza to chwast...
Rebeka , koleżanka Drzejsiki01.04.2020, 10:32
Czytelnik masz racje ,

to samo ze zwierzętami jak komuś kota auto potrąci to lament i sady a podczas aborcji wszystko jest ok
Astmatyk01.04.2020, 07:52
A ja tyle doleję wody do oleju. Ci którzy mają ciężką alergię na pyłki brzozy i o tej porze roku cierpią na astmę (i są skazani na lekarstwa żeby przeżyć), najchętniej widzieliby na miejscu tych brzóz inne drzewa, które są zdrowsze dla człowieka.
misiek31.03.2020, 22:46
Witam ;sok z brzozy jest leczniczy , i zdrowy , oraz drogi , tylko laiki nie wiedzą o tym ,a tym bardziej ten co je na dziko obcinał to był dopiero laik ,szkoda słów na te wypowiedzi ,pozdrawiam .
czytelnik31.03.2020, 21:23
ci co beczą , że brzozy zabite najprędzej są za aborcją. Chronić drzewa , jaja orła bielika ale człowieka to można zabić...... chory świat
ekolog31.03.2020, 20:31
Ten sam nowotarżanin , tak troszczący sie o brzozy już dużo wcześniej był wnioskodawcą bu je wyciąć i w ty miejscu zrobić duże parkowisko , a w jesieni te brzozy zaśmiecają mu liśćmi posesję . Dajmy sobie z nim spokój . Wielu mieszkańcom drzewa przeszkadzają , a równie dużej liczebnie grupie drzewa są cenne i dają wiele tlenu w zasmrodzonym do granic powietrzu nowotarskim . Gościowi drzewa nie pasują i chciałby je wyciąć , tylko nie wie jak z tym tematem sobie poradzić , bo dziś usunąć drzewo nie jest tak łatwo .Co do fachowości pracowników ZGZiR miałbym wątpliwości , gdyż nie pracuje w nim żaden fachowiec , jak choćby inżynier leśnik , skąd więc ta pewność ,że drzewa się utrzymają ? Chyba na chybił trafił, ale niech będzie to prawda .
Fasolka31.03.2020, 20:15
Widać że panowie się guzik znają na drzewach! Brzóz nie przycina sie na przdwiosniu ani wiosną, tak jak wiekszośc drzew i krzewów bo wówczas soki brzozy krążą już tak silnie, że grozi im nadmierny wyciek (który może być niebezpieczny dla drzewka). Drzewa te przycina sie w czerwcu, kiedy rozwiniete są liście. Wtedy brzoza już nie "płacze"! Korony drzew liściastych można przycinać przez cały rok, lecz najlepszym okresem jest czas od listopada do marca, zanim ruszą soki. Wyjątkiem są klon, grab i brzoza, które po przycięciu ?płaczą?, dlatego formuje się je od czerwca do września.
ciekawska31.03.2020, 19:49
rzeczywiscie, wyglada niepokojaco i nie dziwie sie, ze mieszkancy bili na alarm, ale rzeczywiscie - najpierw do ZGZIR a potem do mediów.
Z drugiej storny, teraz wszyscy wiemy, ze naprawde pracuja tam ludzie, ktorzy maja na sercu zdrowie tych drzew :)
J2431.03.2020, 19:46
Płaczą że nie ma Smogu że nie przeżyją gdzie ten pan krzykacz ???
szuser31.03.2020, 19:34
Oj, ty brzozo, oj ty brzozo płaczko
smutno szumisz nad ludzką tułaczką.
Opłakujesz Ojczyznę rozbitą, ludzką pychę,
i ostatnią już Rzeczpospolitą.
Gorol z gorc31.03.2020, 19:25
To ze mozna przycinac drzewa i krzewy caly rok to panowie z zgzir wiedza, ale na brzozie sie nie znaja. Przycina sie ja nie wczesniej jak w czerwcu kiedy juz sa liscie dobrze rozwiniete, teraz drzewa moga zaczac chorowac
Mi31.03.2020, 19:23
Premedytacja!
d31.03.2020, 19:18
I sprawa załatwiona. Dzięki za wyjaśnienia.
Szmata z Waksmundzkiej31.03.2020, 19:18
Dobrze panowie zrobili
STAŚ31.03.2020, 18:55
Przycinka, obcinka -= wypadek przy pracy ? Czy nie wiedza ?
parafianin31.03.2020, 17:30
te brzozy płaczą nad stanem chodnika i drogi ........
Zobacz pełną wersję podhale24.pl