29.09.2020, 13:10 | czytano: 8062

Gazdowie boją się zmian w rządzie

Arch. Podhale24.pl
Po zamieszaniu z prawdopodobnym odejściem z funkcji ministra rolnictwa Krzysztofa Ardanowskiego, podhalańscy hodowcy owiec zamarli ze strachu. Obawiali się, że obiecane przez ministra pieniądze w ramach tarczy antykryzysowej nie zostaną im przyznane.
Krzysztof Ardanowski, prawdopodobnie opuści swój gabinet, gdyż zagłosował przeciwko nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, tym samym, jako członek PiS złamał dyscyplinę partyjną. - Pieniądze dla hodowców będą - zapewnia jednak Jan Janczy ,dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz, u którego drzwi biura się nie zamykają od kilku dni, a telefon nie milknie.
- Przychodzą ludzie i pytają, czy ta decyzja o rekompensacie za okres, kiedy rozpoczęła się epidemia na pewno trafią do nich – mówi dyrektor Janczy Podhale24.pl.- Wyjaśniam, że pieniądze nie zostaną anulowane, bo zostały przyznane na mocy rozporządzenia, a to nie wygaśnie nawet, gdyby minister odszedł.

Czas na wypełnienie wniosków owczarze mieli do końca września. Do tej pory wnioski w Agencji Modernizacji i Rolnictwa, złożyli prawie wszyscy hodowcy owiec na Podhalu. Teraz czekają już tylko na wypłaty. Pieniądze mają im zrekompensować straty związane z pandemią, chociażby brak wiosennego eksportu jagniąt do Włoch.

Jak mówi Jan Janczy dyrektor RZHOiK, o taką pomoc zabiegał już od marca. Gdy okazało się, że skupu jagniąt nie będzie, owczarze domagali się interwencyjnego skupu jagniąt. - Zaproponowano nam wtedy dopłaty do przechowywania półtuszek jagnięcych. Ten pomysł nie wypalił. - dodaje.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zdecydowało jednak, że owczarze dostaną pomoc. Jej wysokość uzależniona jest od liczby sztuk. Gospodarze, którzy w marcu mieli w gospodarstwie od 10 do 20 sztuk rocznych samic, otrzymają po 1800 zł jednorazowej pomocy. Wraz liczbą owiec rośnie też wysokość ministerialnego wsparcia. Owczarze z największą liczbą owiec dostaną z ministerialnej kasy po 5,5 tys. zł.

js/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
ppf30.09.2020, 12:05
Ardanowski: Andrzej Duda jest świadomy konsekwencji uderzenia w polską wieś yutube
Najpierw posłuchajcie a potem oceńcie czy to zły minister ? dotyczy to również miastowych wbrew pozorom też poniosą koszta faneberi prezesa
Jasiek30.09.2020, 11:43
Każdy cwaniaczek wycia łapę -daj ,a kto na was narobi my budowlańcy ze stawką 17 zł brutto?
ocena z Orawy30.09.2020, 07:43
Ardanowski poszedł i bardzo dobrze
nie wiedział co to wieś
miastowy30.09.2020, 07:24
Przy urnach to doskonale wiedzieli na kogo głosować. Był jedyny słuszny wybór, a teraz sie okazuje, że jednak zły?? No kto by pomyślał?
Walek30.09.2020, 00:49
Jaki to kryzys mieli bacowie. Oscypki, ser coraz droższe a i tak trudno ich dostać, nawet za zentyce drogo liczą i jeszcze chcą tarczy antykryzysowej.
oli29.09.2020, 18:57
Takiego ministra rząd szybko nie znajdzie.PIS straci dużo taką zmianą,bo Ardanowski był na wsi lubiany,czuł wieś i dbał o rolników,nie to co Kamysz.
nie łosotany29.09.2020, 16:31
na Menel 500 plus bedzie wiecej :)
heavymetalNT29.09.2020, 14:36
a co to miało być 500+?
ja29.09.2020, 14:12
" Kto mo owce ten mo co wce " kiedy rząd ogłosi interwencyjny skup gwoździ ?
lejatan29.09.2020, 14:00
gazdowie , wasi dziadkowie i ojcowie nie brali żadnych tam dopłat i innych bzdurnych apanaży - więc jak nic wam nie dadzą to się nic nie stanie , a w budżecie zostanie więcej dla matek na 500+
redykołka29.09.2020, 13:54
Niech najadą stolicę z owcami jak górnicy. Myślę że po tygodniu ugrają swoje. A może nawet więcej uszkną, może wcześniejsze emerytury, deputaty oscypkowe, tzrynastki, czternastki...
Naród bogaty to weźmie na klatę.
Miejscowy29.09.2020, 13:26
Tylko gazdowie byli potrzebni do głosowania i trzeba siedzieć cicho nie przeszkadzać jak to mówił szef
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl