22.01.2022, 09:55 | czytano: 11487

1 godzina 48 minut on-line. Bianka Godlewska-Dzioboń pod ostrzałem studenckich zarzutów

Fot. Robert Miśkowiec
Pełniąca obowiązki rektora „Podhalańskiej Wyższej” Bianka Godlewska-Dzioboń odbyła w czwartkowy wieczór spotkanie on-line ze studentami. To była dla niej ciężka godzina i 48 minut.
W spotkaniu, którego moderatorem był Marcin Surówka - dyrektor Podhalańskiego Ośrodka Nauk Ekonomicznych, pełniący również obowiązki dyrektora finansowego „Podhalanki” - uczestniczyło ponad 300 studentów, którzy ani myśleli oszczędzać panią prorektor.
Na początku Godlewska-Dzioboń przedstawiła swój punkt widzenia na wydarzenia, które od grudnia są udziałem nowotarskiej uczelni. Szczegółowo wyjaśniała, dlaczego to właśnie ona pełni obowiązki rektora, mówiła o odwołaniu prof. Włodarczyka, a sposób, w jaki do niego doszło określiła mianem „niegodnego akademickości”. Potem tłumaczyła m.in. swoją decyzję o zablokowaniu kont uczelni, przez co doszło do spóźnień w wypłatach stypendiów.

- Kiedy pan rektor został odwołany, otrzymałam - zgodnie z prawem - mandat do tego, aby móc reprezentować uczelnię jako osoba pełniąca obowiązki rektora. Zatem ciążyła na mnie odpowiedzialność, wynikająca z dyscypliny finansowej. Nie mogłam pozwolić na to, żeby środki, które są na rachunku bankowym, były wydawane przez osoby do tego nieuprawnione - mówiła.

Wielokrotnie podkreślała, że to ona odpowiada za przeprowadzenie procesu wyboru nowego rektora, a dopytywana, czy kalendarz wyborczy ulegnie zmianie, przyznała, że tak.

Przypomnijmy, według kalendarza, który został już wcześniej uruchomiony i którego - według drugiej strony konfliktu - zmieniać nie wolno, wybory winny się odbyć 1 lutego, a jedyną kandydatką na rektora jest dr hab. Anna Mlekodaj.

- Moją rolą jest doprowadzenie jak najszybciej do wyborów, zgodnie z kalendarzem wyborczym, który muszę dopiero stworzyć - poinformowała natomiast studentów Godlewska-Dzioboń. - Bo to, co zostało stworzone, stało się bez mojego udziału. Kto weźmie odpowiedzialność, jeśli będą uchybienia prawne w procesie wyborczym? To jest tylko i wyłącznie moje zadanie, by zabezpieczyć w sposób odpowiedzialny administrowanie uczelnią, procesy dydaktyczne i doprowadzić do wyborów. Po to, by osoba, która zostanie wybrana na dokończenie tej kadencji, była wynikiem konsensusu całej społeczności akademickiej i mogła spokojnie przejąć funkcję. Dlatego kalendarz wyborczy zostanie zmieniony.

Godlewska-Dzioboń odniosła się również do medialnego przekazu, dotyczącego zajść a uczelni. Zapowiedziała, że na razie z mediami rozmawiać nie zamierza.

"Przyjęłam na klatę to, co się wydarzyło"

- Przyjęłam na klatę to, co się wydarzyło. To były dla mnie bardzo trudne dni. Przekaz medialny był, jaki był. Nie mam zamiaru komentować sytuacji, która ma miejsce na uczelni do momentu, kiedy nie uspokoi się sytuacja. W żadnych mediach. Nikt nie ma prawa, by naszą uczelnię oceniać, niszczyć - mówiła.

Wielokrotnie podkreślała też, że jej obecność w rektoracie to wynik jej odpowiedzialności, stwierdziła również, że nie ma jedynie winnych i ofiar konfliktu, że winnymi i ofiarami są wszyscy.

- Mam nadzieję, że określimy sobie, w którym kierunku powinniśmy pójść, jaka jest moja rola, co się wydarzyło i jak powinniśmy tę uczelnię dalej prowadzić - mówiła do studentów, na to jednak - przynajmniej podczas czwartkowego spotkania - szans nie było. Bo pytania zadawane Godlewskiej-Dzioboń były bardziej zarzutami, niż pytaniami.

Studenci pytali, dlaczego na spotkanie nie zaproszono drugiej strony, proponowali debatę i bronili zwolnionych dyscyplinarnie swoich wykładowców. O uzasadnienia tych zwolnień było też pytań najwięcej, odpowiedzi na nie jednak nie uzyskali. Godlewska-Dzioboń za każdym razem odpowiadała, że nie będzie się do sprawy publicznie odnosić, bo to obszar chroniony prawem i sprawa między pracownikiem i pracodawcą. I pouczała studentów.

- Państwa obecność na uczelni to przede wszystkim jest zdobywanie wiedzy. A my czym się dzisiaj zajmujemy? Jaki będzie skład senatu, kolegium elektorów? Kiedy będą wybory? Proces wyborczy w żaden sposób - macie państwo moje zapewnienie - nie wpłynie na to, co państwa najbardziej interesuje, czyli na proces kształcenia, proces dydaktyczny. Polityka kadrowa jest w gestii pracodawcy, poza państwem. Te pytania w żaden sposób nie są związane z państwa obecnością na uczelni - mówiła.

Nie zabrakło w tych wypowiedziach i nuty ironii, że skoro zainteresowanie młodych ludzi koncentruje się wokół polityki kadrowej, to znaczy, że z procesem dydaktycznym jest wszystko w porządku.
"Dla mnie Państwa obecność na uczelni to przede wszystkim kształcenie. I na tym państwo powinniście się skupić"

Studenci jednak nie odpuścili. Bronili swoich wykładowców, podkreślali, że ich zwolnienia są jak najbardziej związane z procesem dydaktycznym i na niego wpływają. Pytali, kto przeprowadzi egzaminy z danych przedmiotów podczas sesji, jeśli ich profesorów nie będzie i nie zadowolili się odpowiedzią na pytanie, że za proces dydaktyczny są odpowiedzialni dyrektorzy instytutów.

- Jak mamy czuć się bezpiecznie, skoro pani przed sesją zwalnia dyscyplinarnie wykładowców? - pytali.
- To są nasi wykładowcy, oni nas uczą, to nas dotyczy - atakowali Godlewską-Dzioboń.

Wyrażali też swoje oburzenie z powodu spóźnienia wypłat stypendiów, z których żyją i muszą płacić rachunki.
Takich ostrych zarzutów było sporo, a w odpowiedzi Godlewska-Dzioboń powtarzała jak mantrę: - Przychodzicie na uczelnię, żeby się kształcić.

Wyraźnie niezadowolona z dyskusji, pouczała też studentów na temat prowadzenia dialogu, a za przykład dawała sposób dyskursów na krakowskim Uniwersytecie Ekonomicznym, którego jest pracownikiem. Wiele to jednak nie pomogło.

- Wszyscy jesteśmy zawiedzeni tym, co pani robi i nie odstąpimy od tego, w co wierzymy. Będziemy bronić naszych wykładowców.
- Proszę zostawić panią Ziębę w spokoju i dać pani Ziębie pracować.
- Po co to dzisiejsze spotkanie, skoro nas to nie dotyczy?
- Pani wypowiedzi są tak długie, że nie mamy w ogóle przestrzeni, by się wypowiedzieć. Państwo nas nie słuchają i nie odpowiadają na nasze pytania - to tylko kilka wypowiedzi studentów.

I kolejna, już dłuższa: - Czy nie jest pani trochę wstyd i nie zachowuje się jak osoba bez honoru? Widzi pani, jakie nastawienie ma większość uczelni do tego, że pełni pani teraz władzę. Organizuje pani spotkanie dla studentów, na którym mamy zadawać pytania, a nie odpowiada konkretnie praktycznie na żadne, wszystkie odpowiedzi są wymijające, to spotkanie, nie przynosi żadnych korzyści (…). Czy nie lepiej, żeby pani oddała władzę pani Ziębie, żeby ta sytuacja na uczelni się uspokoiła? (…) Ta wojna, która niby ma nas nie dotyczyć, właśnie nas dotyczy najbardziej (…)

Po tej wypowiedzi Godlewska-Dzioboń poprosiła studentkę o włączenie kamerki.

Zarzutów i pytań, faktycznie zarzutami będących, padało jednak coraz więcej, czas, który przeznaczono na spotkanie wydłużał się, a konkretnych odpowiedzi - co podkreślali studenci - nie było.

- Dla mnie Państwa obecność na uczelni to przede wszystkim kształcenie. I na tym państwo powinniście się skupić. I do tego zachęcam i o to apeluję - powtarzała Godlewska-Dzioboń.

Kolejne spotkanie on-line studentów z p.o. rektora zaplanowano na poniedziałek.

p/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Ministrant23.01.2022, 17:07
Ale obciach. Hańba na cały kraj.
Baca23.01.2022, 12:36
Ewidentnie wg mnie i nie tylko, BGD tu sobie dopisuje, na spotkaniu pokazała, że studenci są tylko nieistotnym dodatkiem do tej uczelni. Wg niej uczelnia jest po to, aby ona i jej znajomi mogli byc rektorami czy pełnić inne wysokie funkcje, najlepiej po 4-4 funkcje każdy. Pani BGD uważa, że nie ma znaczenia, kto rządzi dla studentów. Poziom nauczania i renoma uczelni wg niej od tego nie zależą! Dla studentów najważniejsze jest , aby ona i jej klan sprawowali władzę, wtedy nie muszą się studenci o nic martwić, szczególnie o renomę uczelni:) Tylko ona jest odpowiedzialna, a pani dr Maria Zięba w sposób nieodpowiedzialny zarządziła wybory nowego rektora... Pani Bianka miała czas i możliwość zaproponować innego kandydata- czyżby nie była w stanie znaleźć wystarczającej liczby senatorów? Na "POdhalance" wg p. BGD tylko wtedy jest dobrze , kiedy rządzi właśnie ona, co już w tak krótkim czasie udowodniła:) Studenci nie mają nic do gadania, nawet ich przedstawiciel nie pytał ich o zdanie, czy chcą panią BGD na rektora ds studenckich. Nawet ten ostatni nie musi się liczyć ze zdaniem studentów, rządy autorytarne, zapowiedziana ingerencja w termin wyborów, wbrew zaleceniom ministerstwa..... Zwalnianie ludzi- też wbrew zaleceniom ministerstwa. Tyrania w pełnej odsłonie...... oczywiście w wykonaniu jedynej najbardziej odpowiedzialnej i najbardziej kompetentnej i superinteligentnej osoby -BGD!!
Cyceron23.01.2022, 12:03
@arikqqq - ale bzdury opowiadasz i co gorsza manipulujesz niczym sama ostatnia sprawiedliwa na uczelni Pani, uzurpująca sobie prawo do pacyfikowania osób, które legalnie, powtarzam legalnie i w zgodzie z prawem, powtarzam w zgodzie z prawem (to nawet podkreśla Ministerstwo) podjęły decyzje o odwołaniu rektora Włodarczyka. To są fakty. I dobrze by było, abyś skupił się na przyczynach a nie skutkach. To daje zdecydowanie lepszą perspektywę do ocen. Cała reszta jest interpretacją i bolszewicką narracją o układach, klanach rodzinnych i nieuprawnionych do wyrażania swojego niepokoju studentów. Och, jaka to stara socjotechnika, ale jak widać wciąż wyciągana przez demagogicznych cwaniaków próbujących odwracać kota do góry nogami.
Muszę Cię również zmartwić, że uczelnia jest bytem autonomicznym i jeżeli określona grupa ludzi reprezentujących najważniejsze organa uczelni dokonuje istotnych zmian zgodnie ze Statutem, to żaden minister, ani samozwańcza osoba z chorymi ambicjami, nie ma prawa do hamowania i wywracania wdrażanego porządku. Jeżeli jest inaczej to brniemy do całkowitej deprawacji i samo zaorania.
Samym studentom proszę również nie wkładać rewolucyjnych kufajek na watolinie, by pozbawiać ich zwykłej podmiotowości i zdolności do niezależnego myślenia. Oni zupełnie nie chcą niczego niszczyć ani warunkować. Chcą tylko odrobine normalności i poważnego zachowania władz uczelni.
arikqqq23.01.2022, 10:37
ogromny wstyd że studenci mieszają się w sprawy kadrowe, na żadnej polskiej uczelni nie decydują studenci kto będzie wykładał dany przedmiot, to jest zadanie uczelni a nie studentów...studenci wrobieni w obronę klanu rodzinnego - żenada...też studiowałem, wiele razy zmieniał mi się wykładowca, nigdy nie przyszło mi do głowy aby pytać uczelnię co się stało z wykładowcą...jeżeli wykładowcy naruszyli przepisy prawne to sąd oceni to, a nie studenci...paranoja, że studenci stają się sądem, wręcz uzurpują sobie prawo do sądu, niebywałe, powinni uczyć się do sesji, a nie łamać prawa...Brawo Minister Czarnek, który podjął słuszną decyzję...przecież jest właścicielem Uczelni, a nie jakiś tam klan rodzinny...Godlewska musi działać z prawem powszechnie obowiązującym i to robi, a nie z prawem uzurpowanym sobie przez jakiś tam klan rodzinny podpuszczający studentów...dlaczego Ci zwolnieni wykładowcy nie chcą iść do Sądu? jednak czegoś się boją, że nabroili za bardzo i Sąd przyzna rację Godlewskiej...i co wtedy będzie? czy studenci wtedy zaatakują Sąd?
Biedrona23.01.2022, 09:22
Do Bb - nie mieszaj w to Boga człowieku. Były rektor i jego ludzie w tym BGD jedyne w co wierzą to w to że da im się ukryć ich macloje i brak kompetencji.
???22.01.2022, 22:43
A mnie szkoda p. Bianki bo analizując wszystko, ktoś niestety ją wystawia. Coś trzeba skończyć, ukryć, zmienić (?) Były rektor w rektoracie, brak publicznych odpowiedzi na zarzuty, działania. Mijanie się z prawdą co do spotkań w Ministerstwie, dat itp. Po co jej taki stres na 2-3 tygodnie do wyborów? Sama by się chyba w to nie pchała? Niech to się skończy dobrze.
Żaczek22.01.2022, 21:27
Bb
Znam pani? Biankę i podobnie jak 99,9% społeczności akademickiej mam inne zdanie niż ty. No ale może Boanka to ty. No bo kto?
Bb22.01.2022, 19:12
Znam p. BGD i uważam, że jest osobą nad wyraz inteligentną, osobą stworzona do wielkich projektów.
Pozwólcie jej działać, prośmy Pana Boga żeby nie chciała skorzystać z propozycji jakie otrzymuje.
Kolega22.01.2022, 18:58
Każdy kto choć raz spotkał pania BGD wie, że jest to najgorszy czas w dziejach uczelni. To jest kobieta dwóch spotkań. Pierwszego i ostatniego. Całą karierę zawdzięcza Hodorowiczowi więc jej zachowanie wskazuje, że faktycznie coś jest z nią nie tak.
Ratatujjj22.01.2022, 18:14
A gdzie się podziała pani dyrektor biura rektora? Jak się zmienia rektor to już dyrektor nie potrzebny? Atrakcyjność przeminęła,bu ha ha ha. Były Rektor przemyka teraz na PPUZ niczym karrramba.
Demokratka22.01.2022, 18:08
Brawo Antypis! Wreszcie ktoś dokonał merytorycznego podsumowania tej sytuacji.
Do czego to doszło, że Społeczność Akademicka musi się modlić o normalne warunki pracy. VOX POPULI, VOX DEI!! I niech to przesłanie wreszcie dotrze do tych podhalańskich głów, że demokracja to świętość!!
Ak22.01.2022, 17:36
Jeśli ta Pani miałaby jakikolwiek honor, wzięłaby sobie do serca fakt, że więcej niż 90% społeczności akademickiej jest za tym żeby pani zrezygnowała.
Pani Bianko, nie jest pani zwyczajnie wstyd? Żeby z siebie robić takie pośmiewisko? Naprawdę nie trzeba być związanym z uczelnią, żeby widziec, że Pani po prostu kłamie. Zdjęcia mówią same za siebie- to co Pani mówi, a to co jest na zdjęciach jest sprzeczne.
Studenci- trzymajcie się razem i róbcie to, co do was należy. Nie dajcie się prowokować, jesteście wielcy.
Pracownicy- w was także nadzieja i siła.
Antypis22.01.2022, 16:41
A ja, chociaż całym sercem, jako demokrata, kibicuję większości, czyli przeciwnikom dr Bianki, to jednak odczuwam pewną ulgę, że to minister zdecydował tak, a nie inaczej. Bo - co by nie powiedzieć - sprawowanie władzy z nadania Czarnka to jednak wielki obciach. Zwłaszcza teraz, po przyjęciu Lex Czarnek, rodem ze średniowiecza.
Osiol22.01.2022, 16:08
Do nauczyciel

Wypuszczasz tych łosi jak nagiego w pokrzywy

Weź sam broń i jedź bronić Dombasu a innych nie wypuszczaj idź sam daj przykład piękną nekropolie otwarto dla walczących o Dombas byłbyś ozdobą tam..... Jako najemnik
Nauczyciel22.01.2022, 15:40
Studenci! Przecież Wy jesteście pełnoletni, to nie podstawówka, a nawet tam dzieci traktuje sie Podmiotowo a nie przedmiotowo. To dzięki Wam uczelnie istnieją a wykładowcy mają pracę dlatego wołam do Was - walczcie o swoje, buntujcie się na krzywdę i brak poszanowania. W młodziezy siła tego narodu i nadzieja na lepsze jutro.
Opop22.01.2022, 15:12
Matko jaki poziom nauki jest w tym kraju jeżeli rektor używa nowomowy: akademickość. Przecież wypowiadająca się osoba niejaka bgd nie zna zasad stylistyki i mowy polskiej. Jak się ona wysławia na poziomie dziecka z podstawówki to jak może kierować wyższa uczelnia. Efektem tego jest ze jak czytałem w rankingu światowym pierwsza Polska uczelnia jest na 550 miejscu. Dramat i żenada.
UJoters22.01.2022, 15:06
Byłem na pierwszym spotkaniu i widziałem ta dyskusję. Powylaczane kamery i sz*** g***rze. Nie studenci tylko gimbaza. Studenci to są na UJcie.
kajko22.01.2022, 14:59
Hej studenci, zdaje się przyszła chwila ostatecznego rozwiązania problemu z uzurpatorką BGD. Przecież to Wy jesteście podmiotem tej Uczelni. I od Was teraz zależy czy chcecie żyć w kłamstwie i manipulacjach czy normalnych relacjach w wykładowcami. Jak widać pani Godlewska nic z tej lekcji nie zrozumiała i brnie w zaparte. Dość już pustych słów i niszczenia Podhalanki. Pokażcie swój opór i determinację. Może strajk okupacyjny ostudziłby zakusy p.o. rektora BGD? To byłby kubeł zimnej wody na rozgrzany łeb tej pani.
nowotarzanka22.01.2022, 14:51
WSTYD po obowiazki BGD WSTYD
Pyzdra22.01.2022, 14:35
Wydawanie pieniędzy przez osoby nieuprawnione? Te pieniądze to zobowiązania uczelni które trzeba zapłacić nieważne kto to ma zrobic. No chyba że p.B się przejęzyczył a i miała na myśli nieuprawnione wydawanie pieniędzy uczelni.
Wielka szkoda22.01.2022, 14:34
Za moich czasów panowała powszechna opinia, że na uczelniach wyższych zdobywa się coś więcej niż wiedzę, a studenci byli żywą częścią społeczności akademickiej. To było 5 lat temu. Nie tak dawno. Ale jak widać wystarczająco długo, by zaszły niekoniecznie dobre zmiany
Zażenowany sprawą22.01.2022, 14:25
Pani Dzioboń z bezprawnie nadanym tytułem p.o. rektora twierdzi, że działa na dobro uczelni. Więc czy zwalnianie wykładowców na chwilę przed sesją, nie jest szkodą dla studentów, na którym dobru podobno jej zależy? Jak widać zdecydowana większość studentów, pracowników, ale i mieszkańcy powiatu jest przeciwko sprawowaniu władzy przed Dzioboń, dlatego powinna zrezygnować.
nieznany22.01.2022, 14:01
Zabrakło w tym artykule komentarzy wypowiadanych przez studentów typu: "XD", które pokazują jacy oni to nie są mądrzy i wielcy. I jak bronią swego. Studenci czy nie, zachowywali się bardzo godnie, przekrzykując się, mówiąc wulgarnie do pani Bianki, i z tak daleko idącą ironią, że szkoda słów.
A na spotkaniu dzień wcześniej? Gdzie pani Zięba co jakiś czas robiła głupie uśmieszki i podśmiechiwała się gdy ktoś z PONE się wypowiadał. I drwiny pozostałych uczonych profesorów uczelni. O tym, że najpierw zwracali się do ministerstwa o poradę i było super bo ministerstwo stanęło po ich stronie, ale jak już był komunikat, że pani Bianka zgodnie z decyzją ministra zostaje po rektora to już ministerstwo złe, o tym nikt nie wspomniał. I o tym, że tak strasznie lamentowano na temat, że są zwolnieni po czym okazało się, że jeszcze tego samego dnia zwolnienia te zostały cofnięte a oni udawali, że o niczym nie wiedzą. Takich rzeczy jest więcej, ale wiadomo, każdy będzie manipulował prawdą jak mu wygodniej. Radzę przyjrzeć się sprawie z 2 perspektyw ;)
Mawa22.01.2022, 13:42
Studenci, bez histerii. To nie wasza wojna. Nos w książki i cierpliwości.
student22.01.2022, 13:41
Wielcy studenci broniący wielkich idei .... jednym słowem b... Nic więcej na tych spotkaniach nie było. Zachowywali się jak kury w kurniku.
Dobry człowiek22.01.2022, 13:00
A o tym że szanowna pani pełniąca obowiązki zagroziła studentowi to już nikt się nie przyzna żeby tylko nie postawić pani w złym świecie. Pamiętajcie dobro i tak wygra
fla22.01.2022, 12:47
Bardzo bym prosił Panią p.o. Rektora, żeby nie mieszała w sprawę PPUZ Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Już któryś raz - najpierw rektor Włodarczyk, teraz Pani dr Godlewska-Dzioboń - tłumacząc swoje działania powołują się na "krakowskie praktyki".

UEK nie ma z tym nic wspólnego, poza tym że obie te osoby mają tam etat. Wszystkie dobre, ale i złe aktywności na PPUZ Pan Włodarczyk i Pani Godlewska-Dzioboń robią na własne konto.
Tej expert22.01.2022, 12:42
Jak tam pralka już działa? Czarnej obsadził następna uczelnię swoim sortem. Wybory się odbędą, może. Naiwne studenciaki.
Student22.01.2022, 12:26
Podczas spotkania nasz kolega zadawał pytania odnośnie zwolnień dyscyplinarnych nauczycieli akademickich. Pani Bianka skierowała do niego takie zdanie: "...życzę Panu, aby w spokoju skończył Pan studia ..." (nie jest to cytat dosłowny). Większość studentów potraktowała to jako groźbę. Czy to jest zachowanie godne dydaktyka/wychowawcy? Spotkanie opierało się na manipulacjach, kłamstwach i jak widać zastraszaniu.
Aaa22.01.2022, 12:20
Jeżeli takie macie poczcie odpowiedzialności w zdobywaniu wiedzy to nie tędy droga.

Za chwilę zostaniecie wyprowadzeni na ulicę po to tylko, żeby kilka osób tzw klanów rodzinny utrzymało się na stołkach.
Zastanówcie się o co ten konflikt, tylko dlatego, że synalek

nie został prorektorem.
Ponad rok temu prof. HODOROWICZ biegał po tych samych gazetach, zeby odwołać księdza, oficera Wojska Polskiego, prof Gulaka bylego już rektora waszej uczelni.
I co Sąd uniewinni rektora a prkuratura nawt nie postawiła rektorowi zarzutów, iedynie prof. HODOROWICZ postawiła zarzutów i osądził zn
i wydał wyrok w gazetach.
Panie prof Hodrowicz czy przeprosił Pan księdza, prof. Gulaka i czy wypłacił Pan rektorowi odszkodowanie???
Czy co roku mają odbywać się wybory na rektora?
#Trudnaprawda22.01.2022, 12:18
Wypowiedź Pani Bianki może świadczyć tylko o jej profesjonalizmie i poszanowaniu osób zebranych na spotkaniu. Zaś "słowa" padające z ust studentów, o ile można to nazwać słowami, są totalnym brakiem szacunku i nie godzą w imię ludzi wykształconych.
Studencina22.01.2022, 12:02
Ludzie a zwlaszcza studenci dajcie jej spokoj, atak jak wcześniej sytuacje pokazaly nic nie dal!! Skupcie sie na tym dlaczego jestescie na tej uczeni- na zdobywaniu wiedzy, sprawy kadry nie pownny byc w waszym kregu !! Miejmy na dzieje ze na sesji bedziecie tacy madrzy?
XxX22.01.2022, 11:37
Każda wypowiedź tej pani przynosi wstyd hej i uczelni. Jak można się w ten sposób zwracać do studentów? Kończyłam studia 15 lat temu wlasnie na UE i w głowie mi się nie mieści, że ta osoba jest wykładowcą.
PPUZ22.01.2022, 11:31
Wszystkich, którzy chcą spokoju na PPUZ zapraszamy na mszę św. dziś (sobota) w par. Św. Katarzyny o 16.00. Niech św. Rita- patronka spraw trudnych, którą wspominamy każdego 22-tego dnia miesiąca, wyprosi nam rychłe rozwiązanie sytuacji
gosc22.01.2022, 11:12
taka prawda, studenci mają się uczyć a sprawa zatrudnienia wykładowców to sprawa pracodawcy, najgorzej jak wszyscy mają dużo do powiedzenia a nie wiedzą o czym mówią. Studenci niby chcą walczyc o wykładowców, to dlaczego słuchy chodzą, że obecność studentów na zajęciach to pożal się Boże?
Osiol22.01.2022, 11:01
Studenci realizują program nauczania i wykładowca jest obojetny

Sympatie do wykładowców się nie liczą to sprawy prywatne ważne by program był realizowany

Taki koniec malomiasteczkowej rozplotkowanej społeczności nie odpowiada afery by ich cieszyły tu w tle mln majątku i zobowiązania,, uczenia''które trzeba realizować...
Studenci przychodzą po wiedzę a nie prywatne uklady
Wojtek22.01.2022, 10:32
Kim jest student w stosunku do Profesora?
Smutny22.01.2022, 10:24
Teraz studenci powinni wziąć sprawy w swoje ręce i wywalić szkodnika. To chwast a chwasty trzeba wyrywać z korzeniami
Mikołaj22.01.2022, 10:21
podobno też był na spotkaniu on line zwolniony rektor... ciekawe nie?
Marcelina22.01.2022, 10:16
Hehe co mają studenciki do dyskusji? Dopiero nabierają wiedzy o świecie i niech ucichną bo cwaniactwo i bezczelność nie idzie w parze z mądrością. Sami studenciki nie utrzymują uczelni bo uczą się za pieniądze podatników a że na drodze było im poznać tylko jedne osobistości uczelniane to niech wybiorą się na inne uczelnie w dni otwarte. Porównają sobie troszkę standarty gdzie prowadzący nie dyktuje do kajecika ani nie czyta z książki, a najlepsi są opiekunowie praktyk gdzie tylko żerują na wiedzy innych.
fts22.01.2022, 10:06
Studenci...Nie macie taczek?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl