25.04.2022, 18:00 | czytano: 2955

NFOŚ dokapitalizuje nowotarski MPEC kwotą 18 mln złotych

zdj. Podhale24
NOWY TARG. Radni zgodzili się na podwyższenie kapitału zakładowego i objęcie udziałów Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tym samym NFOŚ stanie się mniejszościowym udziałowcem miejskiej spółki.
Zarząd NFOŚiGW w Warszawie podjął decyzję o dokonaniu inwestycji w miejską spółkę, w formie objęcia nowo-utworzonych udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym. Mowa o 36 tys. udziałów po 500 zł każdy i pokrycie ich wkładem pieniężnym. Pozyskane w ten sposób 18 mln zł - MPEC przeznaczy na realizację proekologicznych inwestycji w obszarze ciepłownictwa. Dziś radni wyrazili zgodę na taką operację. Nastąpi więc podwyższenie kapitału zakładowego MPEC z 27 mln 113 tys. zł do 45 mln 113 tys. zł.
Zgodnie z przedstawionym dwa lata temu planem - NFOŚiGW stanie się mniejszościowym udziałowcem miejskiej spółki ciepłowniczej na okres 10 lat. W tym czasie MPEC będzie sukcesywnie odkupywał udziały od NFOŚ i umarzał je. Potem spółka ma znów stać się w 100% własnością miasta.

Przy okazji omawiania tego tematu na komisjach miejskich, padło pytanie dlaczego nie dano mieszkańcom możliwości kupienia udziałów w miejskiej spółce. Zdaniem Grzegorza Rattera pomysł wcale nie jest taki zły.

- Negocjacje z NFOŚ trwają od 3 lat. Cała konstrukcja wejścia kapitałowego opiera się na elementach, które pozyskało MPEC. Pod koniec ubiegłego roku podpisaliśmy dwie umowy funduszem, jedną na dotację, jedną na pożyczkę - w sumie na kwotę 23 mln. To wejście kapitałowe wpisuje się w biznesplan, który został opracowany i zaakceptowany przez Narodowy Fundusz. My jak najbardziej możemy podwyższać w dalszym ciągu kapitał spółki - emitując nowe udziały. Myślę, że burmistrz nie miałby nic przeciwko temu, żeby spółka w dalszym ciągu się rozrastała dla dobra mieszkańców - mówi prezes spółki Grzegorz Ratter.

- Pomysł akcjonariatu obywatelskiego jest ciekawym pomysłem. Nigdy tego nie praktykowaliśmy. Rodzi się pytanie, czy mieszkańcy kupiliby taki symboliczny udział - bo to nie są akcje, tylko udziały, bo to spółka z o.o. Czy kupiliby to na zasadzie, że chce je mieć, czy na zasadzie inwestycji. Jeśli ktoś chce zainwestować, to się pyta - jaka będzie stopa zwrotu, czy będzie dywidenda, czy nie. Raczej jednak w spółkach komunalnych nie praktykuje się takiej mieszanej formy własności - nazwijmy ją: prywatno-komunalnej - mówi Grzegorz Watycha.
- My do negocjacji zaprosiliśmy Narodowy Fundusz, który jest inwestorem branżowym, inwestuje w dziedzinie ochrony środowiska znaczne środki państwowe i daje nam gwarancje wsparcia przy realizacji kolejnych projektów. Przed nami duże wyzwanie budowy magistrali geotermalnej i podłączenie wody geotermalnej z odwiertu w Bańskiej do Nowego Targu. Mając takiego udziałowca jak NFOŚiGW na pewno jesteśmy mocniejsi. Ta umowa, to optymalna forma pozyskania kapitału dla rozwoju MPEC - podsumowuje burmistrz Nowego Targu.

s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Miś nowotarski26.04.2022, 09:04
Po polsku rzecz rozumując miasto wyprzedało swoje udziały w miejskiej spółce energetycznej EMPEC? Czyli pozbyło się części sieci miejskiej i wpływu na działalność spółki? Pewnie za jakiś czas obudzimy się z ręką w nocniku. U Watychy wszystko jest na odwrót. Dokapitalizowanie=odsprzedanie majątku miejskiego i pozbycie się realnego wpływu na działalność spółki. Nie wierzę w dobrego wujka, który lekką ręką rozdaje miliony nic nie oczekując w zamian. Takie rzeczy tylko w bajkach i Barejowskim Nowym Targu
junkers26.04.2022, 08:26
Świetne gospodarowanie watahy na każdym odcinku miasta. Jakaś paranoja i to legalizowana przez Radę, która sankcjonuje utratę kontroli samorządu nad polityką energetyczną miasta. Wcześniej roztrwonili majątek MPEC w imię propagandowych fajerwerków, inwestycji w szemrany interes pod nazwą Geotermia Podhalańska, póżniej przekopania miasta (Krzywą nawet trzy razy) a teraz w akcie desperacji i wypracowanej zapaści ekonomicznej wyprzedają udziały. No świetnie. Za chwile Nowotarżanie w nowej części miasta obudzą się z ręką w nocniku i wiszącymi gruszkami na wierzbach, o ile Watycha tych wierzb wcześniej nie zetnie. Jedno jest pewne. Ciepła z tego nie będzie, ale drożyzna, bo jakoś ten "nowy" kapitał trzeba będzie zbilansować, zajrzy do tysięcy domowych budżetów.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl