30.10.2016, 12:08 | czytano: 780

BO: Parkowo Filmowo, czyli letnie kino pod chmurką

Dobiega końca termin głosowania na zgłoszone do realizacji projekty w ramach kolejnego Budżetu Obywatelskiego. Wśród pomysłów ogólnomiejskich jest "letnie kino pod chmurką". Opowiada o nim Ola Sadowicz.
Na czym polega pomysł?
- Planujemy plenerowe pokazy czterech filmów, które miałyby odbyć się raz w tygodniu w cztery kolejne weekendy lipca 2017 roku. Projekcje zaplanowane są na piątek lub sobotę w Parku Miejskim w Nowym Targu, w części za altaną. Nie wybraliśmy konkretnie jednego dnia tygodnia, żeby mieć możliwość dokonania bieżących zmian w razie niepogody lub w przypadku jakiegoś alternatywnego wydarzenia w parku tak, by nasz plenerowy pokaz z niczym nie kolidował. Repertuar nie został jeszcze określony, na ten etap ustaleń będzie można wejść w momencie, gdy projekt przejdzie w fazę realizacji. Na pewno będzie to coś nietuzinkowego, ambitnego, ale jednocześnie utrzymanego w klimacie letnich festiwali, tak by temat powagą nie przytłaczał widza, raczej wprowadził go w dobry nastrój. Będziemy również zwracać uwagę na to, że na pokazach - mimo że zaplanowaliśmy je na 21, więc stosunkowo późno - mogą znaleźć się również młodsi widzowie. Repertuar będzie musiał spełniać jakieś ogólne kryteria obyczajowe, być dostosowany do tego typu, otwartej dla wszystkich projekcji. Jeden z tytułów, ten ostatni na pewno chcielibyśmy wybrać wraz z widzami poprzez głosowanie. Widzowie wybraliby go spośród 3-4 zaproponowanych filmów. Nasze wydarzenie ma swoją stronę na Facebooku - Parkowo Filmowo - https://www.facebook.com/parkowofilmowo/, na pewno byłoby to narzędzie przydatne w głosowaniu i kontaktach z widza,i. Mamy nadzieję, że strona będzie "żyła" i rozwijała się również po 31 października.

Co w razie deszczu?

- Wzięliśmy pod uwagę warunki pogodowe, które mogą okazać się niekorzystne i uniemożliwić pokaz. Stąd furtka w postaci przynajmniej dwóch dni w tygodniu, w których miałyby odbyć się pokazy. Myślę, że jeśli z deszczem w któryś weekend będzie naprawdę źle, będziemy starali się przełożyć pokaz na inny dzień tygodnia. Zakładamy jednak, że pogoda będzie nam sprzyjać i pokazy będą mogły odbywać się - jeśli nie w piątek, to w sobotę. Widzowie będą wcześniej poinformowani, choćby za pośrednictwem Facebooka, że pokaz jest odwołany lub przełożony. Deszcz niestety wyklucza możliwość zorganizowania tego typu wydarzenia, ale widzowie to przecież będą to rozumieli, nikt nie przyjdzie na plenerowy pokaz w strugach deszczu. Będziemy musieli reagować na bieżąco, taki mamy klimat, trzeba się dostosować i czasem zmienić plany, trudno. Ważny jest tutaj plan B, dla nas jest to po prostu zorganizowanie projekcji w innym dniu tygodnia.

Jest zapotrzebowanie na tego rodzaju rozrywkę? Ludzie chętnie oglądają filmy na dużym ekranie?

- Sądzę, że w ludziach generalnie istnieje, szczególnie latem, silna potrzeba wyjścia z domu, spotkań z ludźmi na świeżym powietrzu. Wakacje to jedyny czas w roku, kiedy możemy poczuć się trochę jak południowcy, rozkoszować ciepłymi wieczorami, spotkaniami z przyjaciółmi w kawiarnianych ogródkach, specyficznym i niepowtarzalnym klimatem, jaki te wszystkie czynniki generują. Fajnie, jeśli przy okazji można również doświadczyć jakiegoś przeżycia kulturalnego - koncert, plenerowe przedstawienie, jakieś ciekawe, autorskie spotkanie, czy właśnie kino. Nasz projekt idealnie wpisuje się w taki właśnie klimat przyjemnego, letniego wieczoru, którego potrzeba przeżycia drzemie w każdym z nas. Ludzie zawsze chętnie oglądali filmy na dużym ekranie nie tylko dlatego, że jakościowo była to najlepsza opcja z wszystkich niegdyś dostępnych, ale również dlatego, że umożliwiała wspólne przeżycie filmowego dzieła wraz z innymi, całkiem obcymi ludźmi, z którymi na te 1,5-2 godziny coś nas jednak łączyło, a była to możliwość wspólnego przeżycia filmowych emocji, w jednym miejscu i w tym samym czasie. Wiele osób dzisiaj zapomina o tym czynniku, a festiwale filmowe, czy właśnie plenerowe pokazy są świetną okazją, by to w ludziach obudzić i im to przypomnieć. Kino pod chmurką ma siłą rzeczy nieco festiwalowy charakter, zachęca do spontanicznych reakcji typu brawa, czy głośny śmiech. Budzi pozytywne emocje. Nam o to właśnie chodzi, o odtworzenie klimatu a la "Cinema Paradiso" tu, w Nowym Targu.
Co jest atutem tej formy wyświetlania filmów? To, że projekcja obywa się w plenerze?

- Fakt, że są to projekcje w plenerze jest bardzo dużym atutem, ze względów o których mówiłam przed chwilą. Sama projekcja również jest istotna, ale to właśnie fakt, że odbywa się ona pod gołym niebem, ma tutaj stanowić o powodzeniu całego projektu. Oba elementy są równoważne i są nierozłączne. Klimat wydarzenia zawsze finalnie tworzą ludzie - nie ładne leżaki, oświetlenie, miłe okoliczności przyrody i ciekawy film. To są elementy, które my zapewnimy, żeby widzowie poczuli się dobrze. Na resztę nie mamy wpływu, reszta potoczy się sama i jest w rękach ludzi, którzy będą na tych naszych leżakach siedzieć.

Rozmawiała S. Palka

Głosowanie na projekty BO trwa do końca miesiąca - szczegóły tutaj.
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl