25.07.2017, 12:56 | czytano: 1700

XIV Festyn Krempaski. Mieszkańcy potrafią dobrze się bawić (zdjęcia)

Już po raz czternasty krempaszanie zorganizowali na terenie kompleksu sportowo-rekreacyjnego w Łęgu Festyn Krempaski, imprezę kulturalno-rozrywkową dla miejscowej i okolicznej ludności. Jej organizatorem była bez wyjątku cała wieś.
Przygotowania do corocznej imprezy trwały cały miesiąc. Rada sołecka z sołtysem Józefem Pietraszkiem na czele, wyciągając wnioski z poprzednich festynów, pomimo wszelakich trudności natury organizacyjnej, skromnych własnych środków finansowych, ale przy ogromnej determinacji i zaangażowaniu miejscowych organizacji, jednak postanowiła zorganizować kulturalną imprezę. Przed festynową gorączkę podsycały rozwieszone w okolicznych wioskach piękne afisze informacyjne.

Organizatorzy imprez na świeżym powietrzu starają się jak najlepiej, ale imprezami rządzi pogoda. Tym razem pogoda był wakacyjna, ciepła, ale wilgotna, na szczęście obyło się bez wiszącej nad festynem burzy.
O godz. 14.00 uroczystego otwarcia XIV Festynu Krempaskiego dokonał sołtys Józef Pietraszek, przy dźwiękach hejnału miejscowej strażackiej orkiestry dętej, która w tym roku obchodzi 90. urodziny,

Swoją obecnością zgromadzenie zaszczycił wójt Jan Smarduch, który wręczał także nagrody dla zwycięzców poszczególnych konkurencji.

Blok muzyczny okazał się wysypem talentów i zespołów o dobrej już renomie. Wystąpili: Zielony Jawor, Młody Jawor, Karmelki, orkiestra dęta, nowa formacja taneczna Dolina oraz męski chór parafialny. Solo zaśpiewała Roksana Pietraszek. Przerywnikiem była grupa tańca nowoczesnego z Tylmanowej, którą prowadzi instruktorka tańca fitness Karolina Gabryś z Krempach.

Wystąpiły także kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich. Coroczne uczestniczki Konkursu Potraw Regionalnych w Łopusznej jak zawsze zaskoczyły publiczność krótkim programem artystycznym, śpiewem oraz skeczem. Przyśpiewkami rozweseliły licznie zebraną publiczność. Koło Gospodyń Wiejskich przygotowało do konsumpcji jedzenie wiejskie starodawnej tradycji jak grulowniki, moskole, chlyb swojski ze smolcym, pampuski i baby, do wypitku były herbatki ziołowe, miodowe nalewki i okowito.

Występy taneczno muzyczne przeplatały konkurencje sprawnościowe dla dzieci szkolnych, tj: jazda na rowerze na czas żółwia, rzucanie woreczkami do celu, skoki na skakance, odgadywanie rodzimych wyrazów gwarowych. Konkurencje dla kobiet i mężczyzn tj. przewożenie parami na taczkach (furiku), dojenie sztucznej krowy parami. Konkurencje kobiece tj; wbijanie gwoździ do kloca, wiązanie męskiego krawata, bieg i piłeczką pinpongową na łyżce. Konkurencje męskie tj: obieranie jabłka na najdłuższą skórkę, cięcie drzewa parami, turlanie dużej opony.

Nagrody dla wszystkich uczestników sportowo rozrywkowych zmagań ufundowali sponsorzy: Urząd Gminy Nowy Targ, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych p. Sławomira Gębali z Krakowa, Firma p. Ryszarda Hornika, Firma A-tynk p. Andrzeja Tomaszkowicza, Hurtownia Napoi p. Pacygów, Sklep – p. Marii Tomaszkowicz i Kingi Polak, Sklep Wielobranżowy p. Ireny i Piotra Bizub z Trybsza, Biuro Obrachunkowe p. Józefa Lorenca, Zakład Stolarski p. Paluchów, Tartak p. Juliana Łukasza i wielu innych nie wymienionych.

W loterii cegiełkowej można było wylosować inwentarz żywy tj. króliki, kury, kaczki, owcę, paletę drzewa opałowego, sprzęt AGD, a główną nagrodą festynu był rower górski, który wylosował Piotrek Łukasz.
Sołtys i Rada Sołecka nagrodziła pięknymi statuetkami wielu sponsorów i mieszkańców, którzy bezinteresownie angażują się w działalność na rzecz społeczności lokalnej.

Organizatorami XI Festynu Krempaskiego byli: Sołtys, Rada Sołecka. Konferansjerem z humorystycznym przekąsem był Józef Lorenc, konkurencje sportowe sędziowali Mirosław Kaczmarczyk i Jacek Moś, rozdawać nagrody pomagała Maria Krzysztofek, Lucyna Łukasz, Piotr Pietraszek, nagłośnienie festynu z powodzeniem realizował Michał Krzysztofek. Cegiełki sprzedawały Dagmara Długa, Kasia Słowik i M. Pietraszek.

Scenerię amfiteatru zdobiło malowidło Krempaska Panorama autorstwa Dominiki i Marii Wnęk. Przetarg na obsługę bufetu ponownie wygrała restauracja „U Śliwy” z dalekiego Chochołowa, o wesołe miasteczko dla najmłodszych zadbała firma Kowalczyk z Mizernej. O bezpieczeństwo bawiących się zadbali strażacy z miejscowej OSP. Zabawa ludowa trwała do samego rana a przygrywał zespół muzyczny ”Parzenica” z Leśnicy.

Całkowity dochód z festynu i sprzedaży cegiełek przeznaczony został na potrzeby remontu kościoła św. Walentego.

Tekst i foto. Franciszek Pacyga
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl