18.01.2020, 14:24 | czytano: 1196

Samochodem po Ameryce (19): Disneyland

Fot. Michał Adamowski
Relacja z podróżny nowotarżanina Michała Adamowskiego po USA: Oddalając się powoli od Los Angeles, pojechaliśmy do Anaheim, gdzie znajduje się najstarszy Disneyland na świecie.
Park ten został otwarty w 1955 roku przez samego Walta Disneya i ciągle przebudowywany, z coraz to nowszymi atrakcjami, jest jedną z największych atrakcji okolic Los Angeles i co roku ściąga do siebie prawdziwe tłumy.

Do Disneylandu warto udać się z samego rana. Liczba odwiedzających jest tak duża, że już do samego wejścia od początku dnia tworzą się ogromne kolejki. Przyjazd na otwarcie daje możliwość wejścia dużo szybciej. Dzień, w którym odwiedziłem park, nie zapowiadał się dobrze. Padała mżawka i była gęsta mgła. Nie odstraszyło to nikogo, bowiem wielu odwiedzających, podobnie jak ja, miało wcześniej wykupione bilety wstępu na konkretny dzień i zaplanowane dalsze etapy podróży.

Wchodząc do Disneylandu powitał mnie napis: “Tutaj zostawisz codzienność i wejdziesz do świata przeszłości, przyszłości i fantastyki”. I tak było! Będąc już w podobnym parku, wiedziałem mniej więcej czego się mogę spodziewać, ale tutaj przyciągnęło mnie coś zupełnie innego. Niedługo przed moją wizytą otwarto kolejną atrakcję związaną tematycznie z Gwiezdnymi Wojnami. Wchodząc do parku, chciałem jak najszybciej dojść właśnie tam, bowiem wiedziałem, że nie tylko ja mam taki plan, a później będą tam gigantyczne kolejki. Nie pomyliłem się. Do głównej atrakcji, czyli lotu Sokołem Millenium, czekałem ponad 30 minut, a kolejka rosła z minuty na minutę!

Atrakcje związane z Gwiezdnymi Wojnami przeżywały naprawdę oblężenie, ale mimo to wizyta w tej części parku była fantastycznym przeżyciem dla fana gwiezdnej sagi. Przechadzając się uliczkami Batuu można było zobaczyć naprawdę dużo ciekawych rzeczy związanych z filmem. Całą wioskę odwiedziłem kilka razy, bowiem jej klimat zmienia się wraz z nadejściem nocy, która ta w Californii o tej porze roku robiła się po godzinie 17:00. Wieczorem całość wygląda jeszcze lepiej. Większość najciekawszych miejsc jest widowiskowo podświetlona i statki z Gwiezdnych Wojen naprawdę robiły duże wrażenie. Przy okazji trafiłem na dzień, w którym zespół Portugal The Man kręcił świąteczne kolędy pod Sokołem Millenium i dodatkowo udało się zobaczyć małe show związane z tym wydarzeniem.

Disneyland Resort to nie tylko Gwiezdne Wojny. Sam park podzielony jest na kilkanaście mniejszych części, które również cieszą się ogromną popularnością. Wchodząc do parku przechodzimy przez Main Street, która wypełniona jest różnego rodzaju sklepami i restauracjami. Dalej do dyspozycji mamy Tomorrowland z atrkacjami z takich produkcji jak np. Gdzie jest Nemo, Toy Story. W Fantasyland znajduje się słynny zamek ze Śpiącej Królewny oraz atrakcje z Dumbo, Piotrusia Pana, Alicji w Krainie Czarów czy Pinokia. Frontierland to czasy Marka Twaina i amerykańskiej gorączki złota. Jest też plac poświęcony Nowemu Orleanowi i wyspa przygód z Indiana Jonesem i Tarzanem.

Na wizytę w Disneylandzie warto przeznaczyć cały dzień. Aby obejść cały park potrzeba kilku godzin, a zaliczyć inne atrakcje, które są dostępne w parku – kolejne, bo tutaj ustawiają się długie kolejki, zwłaszcza do tych najpopularniejszych.
Chcesz zwiedzić Amerykę z Michałem? Napisz maila: michal.adamowski@podhale24.pl TERMIN: JESIEN 2020, WIOSNA 2021.

Tekst i zdj. Michał Adamowski
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl