09.06.2024, 17:02 | czytano: 4657

Kino "Tatry" - ostatni sezon filmowy

Na kulturalnej mapie Nowego Targu czekają nas w najbliższym istotne zmiany - nowa biblioteka z czytelnią w Rynku i nowoczesne multikino w centrum handlowym "Stopiak". Stare kino "Tatry" straci rację bytu i wydaje się, że czeka go już nieuchronnie tylko najbliższy ostatni sezon filmowy 2024/2025.
Historia przechodzącego już niebawem do historii kina "Tatry" sięga początków lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy to po upaństwowieniu dawnej Synagogi żydowskiej postanowiono umieścić tam kino. Zdewastowany w czasie wojny obiekt zaadaptowano do tego celu, zachowując jednak w dużej mierze jego kształt architektoniczny. W roku 1970 przystąpiono jednak do generalnej przebudowy Synagogi, by uczynić obiekt bardziej funkcjonalnym dla potrzeb kinowych - ocalała do dziś tylko ściana wschodnia świątyni. Do roku 1991 funkcjonowało jako instytucja państwowa prowadzona w tym czasie przez nowotarżankę panią Helenę Mroszczak. Właściciel obiektu - państwowy dystrybutor filmowy "Apollo Film" z Krakowa oddał w tym samym roku kino w dzierżawę swojemu wcześniejszemu pracownikowi panu Adamowi Rapaczowi.
W roku 2005 budynek wraca, jako dawny obiekt kultu do prawowitych właścicieli - Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Krakowie (jako najbliższej). Gmina nie zmieniła jednak przeznaczenia budynku i jego dzierżawcy aż do dziś.

Adam Rapacz wystartował efektownie filmem "Robin Hood:Książę złodziei" z Kevinem Costnerem, wiec wydawało się, że prywatyzacja kina będzie służyła jego rozwojowi. Nadszedł jednak kryzys w branży - wchodzące na rynek rozrywki kasety video wymiotły na kilka lat widzów z kin. Nie stały się one jednak na dłużej na tyle silną konkurencją , by przebić atrakcyjność prawdziwego kina - widzowie wrócili przed "srebrne ekrany". By ich przyciągnąć A. Rapacz instaluje w roku 1996 (kosztem dużych wyrzeczeń) system dolby stereo. Opłaciło się - na "Titanica"(1997) J. Camerona przyszło do "Tatr" aż 17 tys. widzów, na "Pana Tadeusza" (1999) A.Wajdy -12 tys., zaś na "Ogniem i mieczem" (1999) J. Hoffmana - 33 tys.! Rzędu tych ilości widzów nie osiągnął już żaden film po 2000 roku. Przykładowo: " Shrek' (2001) - 10 tys. , "Akademia pana Kleksa " (2023) - 5 tys. ,"Biała odwaga"(2024) - 4,5 widzów. W latach 90- tych kino "Tatry" osiągnęło rekordowy wskaźnik oglądalności 2,5 (ilość mieszkańców miasta dzielona przez ilość widzów w kinie "Tatry"), przy średniej ogólnopolskiej - 0,4 widzów.

W latach 2003- 2009 A. Rapacz sponsorował w okresie" biedy" DKF "Kabina" działający w Miejskim Ośrodku Kultury ponosząc pełne koszty jego działalności - tym spotkania z twórcami (aktorzy, reżyserzy). W kinie "Tatry" odbywały się również doroczne przeglądy polskich filmów nagradzanych na festiwalu w Gdyni z udziałem ich twórców (organizowała te cykle w całym kraju Jolanta Słobodzian rodem z Nowego Targu). Z ambitnych inicjatyw A. Rapacza odnotować trzeba również oficjalną polską premierę filmu "Legenda Tatr" z udziałem jej twórców", która miała miejsce w kinie "Tatry" w roku 1995.

Jedna z ról grał w tym filmie niezapomniany Paweł Gędłek.
Kto najczęściej chodzi obecnie do nowotarskiego kina? Podstawowi widzowie to dzieci wraz z rodzicami - około 45% (niebagatelny wpływ na to ma kinowa gastronomia). Druga duża grupa to przedział wiekowy 16-30 lat - 40% i 15 procent pozostali. W rozkładzie terytorialnym widowni około 60% stanowią młodzi mieszkańcy okolicznych miejscowości - zwłaszcza w weekendy.

Tymczasem na horyzoncie już widać gmach przyszłego "Stopiak Cinema Parku" - nowoczesnego 4-salowego multikina. Laserowe światło w projektorach dające jeszcze doskonalszy obraz, wygodne fotele, pełna gastronomia (również z alkoholem w sali VIP ). W tej ekskluzywnej sali przewidziano komfortowe rozkładane fotele typu recliner. Seanse przez cały dzień i... niestety droższe bilety. Do zobaczenia w kinie!

Jan Gil
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
mn13.06.2024, 09:01
@mario: trudno, co zrobić.
mario11.06.2024, 08:31
@mn.Czesto byłem z dzieckiem i nie chorowało.Wolę takie niż Wszystkie cinemy i heliosy
marga10.06.2024, 20:22
Szkoda, bo kino koło rynku jest fajne, a pan Rapacza zasługuje na wyróżnienie od miasta. Rzadko się spotyka takich fascynatów.
Mario10.06.2024, 17:13
W czasach korony raz wybralem się z żoną do kina na jakiś film.. Okazało się że byliśmy tylko my. Mimo tego film nam puszczone
mn10.06.2024, 15:45
@mario: jakie klimatyczne! Chyba tylko dla tego, że jest w nim ciągle zimno. Idąc tam z dzieckiem po seansie dziecko ma katar murowany.
mario10.06.2024, 08:08
"Dobra" wiadomość.Klimatyczne kino odchodzi będzie sieciówka.Brawo
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl