18.10.2013, 22:12 | czytano: 1916

Modły o defensorów. Dobry debiut Oskara Jaśkiewicza (zdjęcia i film)

zdj. Michał Adamowski
NOWY TARG. Defensywa jest najsłabszym ogniwem Podhala. W ofensywie „szarotki nieźle się prezentują, ale co z tego, skoro wystarczy jedno nieodpowiedzialne zagranie we własnej tercji i nieszczęście gotowe. Taki scenariusz powtarza się niemal w każdym meczu. Prezenty, „patelnie”. Obrońcy jakoś z poprzednich lekcji nie wyciągają wniosków.
Mecz jeszcze na dobre się nie rozpoczął, a tyszanie w 77 sekundzie objęli prowadzenie, wykorzystując prezent K. Kapicy, który nie potrafił rozegrać krążka we własnej tercji. Trafił na kij rywala i ten zrobił już swoje. Potem jego młodsi koledzy nie potrafili zapobiec utracie kolejnych goli. dawali się ogrywać tyskim napastnikom. Trzeba przyznać, iż większość goli gości była przedniej urody.
– Mamy problemy kadrowe w obronie. Trzech graczy jest kontuzjowanych i zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu - tłumaczy drugi trener Podhala, Rafał Sroka. – Landowski najszybciej wróci do zespołu, być może już w niedzielę, a we wtorek na sto procent. Być może Tomasik na mecz z Polonią się wykuruje ( ma mocno stłuczony obojczyk i klatkę piersiową – przyp. aut.), a Szal czeka na operację obojczyka.

Sztab szkoleniowy Podhala musi wznosić modły, by włodarze klubu wzmocnili formację. Dzisiaj po raz pierwszy całe spotkanie rozegrał 17- letni Oskar Jaśkiewicz. Najmłodszy w drużynie i trzeba przyznać, że zaprezentował się bardzo dobrze. Nawet Rafał Sroka go chwalił. – To perspektywiczny gracz o dobrych warunkach fizycznych. Daje szybkie i dokładne podania, gra twardo. Będzie pociecha z niego – twierdzi były obrońca Podhala.

Dla 17 – latka nie był to debiut w ekstraklasie. Był to jego piąty występ, ale pierwszy w całości. We wcześniejszych zaliczył krótkie epizody. Zagrał w parze z Sebastianem Łabuzem.

MMKS Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 2:8 (0:3, 2:2, 0:3)
0:1 – Steber – Łopuski – Galant (1:17)
0:2 – Bagiński – Baranyk – Witecki (10:16 5 na 6, sygnalizowana kara)
0:3 – Woźnica – Bagiński – Parzyszek (13:52)
1:3 – Ziętara – Wronka (21:25)
1:4 – Woźnica – Bagiński – Vitek (31:47)
1:5 – Mijžiš - Guzik - Rzeszutko (34:09)
2:5 – Ziętara – Zarotyński – D. Kapica (38:13)
2:6 – Rzeszutko – Vitek – Havlik (43:57)
2:7 – Guzik – Kotlorz (46:37)
2:8 – Rzeszutko – Guzik – Mijžiš (51:16)
Sędziowali: Radzik – Przyborowski (obaj Krynica), Młynarski (Kraków).
Widzów 600.
Kary: Podhale – 6 min., GKS – 8 min.
Podhale: Niesłuchowski; Łabuz – Jaśkiewicz, K. Kapica – Wojdyła, Gaczoł – Mrugała; Wielkiewicz – Bryniczka – M. Michalski, Ziętara – Wronka – P. Kmiecik (2), Zarotyński – Daniel Kapica (2) – Olchawski, M. Kmiecik – P. Michalski (2) - Stypuła. Trener Marek Ziętara.
Tychy: Žigardy; Suka – Kotlorz, Mijžiš (2) – Wanacki, Havlik – Sokół; Woźnica – Bagiński (2) – Vitek, Łopuski – Galant – Steber, Baranyk – Parzyszek (2) – Witecki oraz Rzeszutko (2), Piorun, Guzik. Trener Jiři Šejba.

Tekst Stefan Leśniowski

Zobacz więcej na


zdj. Michał Adamowski, film Filip Pałgan
Zobacz pełną wersję podhale24.pl