28.02.2022, 19:21 | czytano: 2983

Apel NGM "Pamięć" i PGRH "Błyskawica o zbojkotowanie kastingu do filmu Marcina Koszałka

zdj. ilustracyjne/ Podhale24
Kilka dni temu ukazała się informacja o poszukiwaniach statystów z Zakopanego i okolic do filmu historycznego. Dwa stowarzyszenia apelują, by górale nie brali udziału w zdjęciach do tej produkcji filmowej.
Oto apel jaki otrzymaliśmy:
"Szanowni Państwo

Stowarzyszenie Nowotarska Grupa Mieszkańców PAMIĘĆ i Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych BŁYSKAWICA zwraca się do wszystkich, którzy zapisali się lub zamierzają zapisać się na ogłoszony casting w dniu 1 marca w Zakopanem przez mkmstudiofilm o rezygnację z udziału w tym przedsięwzięciu.

Mkmstudiofilm to agencja castingowa działająca na terenie całej Polski, zajmuje się kompleksową organizacją doboru statystów na potrzeby produkcji filmowych. Organizuje ona obsadę statystów do filmu Pana Marcina Koszałka "Biała odwaga" - zmieniona obecnie nazwa filmu to "Przedpole".

Film ten to wizja artystyczna reżysera, która nie odzwierciedla prawdziwych wydarzeń historycznych dotyczących II wojny światowej, które rozegrały się na Podhalu. Reżyser chce ośmieszyć Górali przedstawiając powstanie Goralenvolku jako formę zdrady wobec Polski.

W krążącym po Podhalu scenariuszu, w którym przedstawiona jest historia rodzinna, nie byłoby nic niezwykłego gdyby nie możliwość znacznej zmiany scenariusza podczas kręcenia filmu, co zapewne wykorzysta reżyser, by w sposób skandaliczny pokazać Górali w czasie II wojny światowej.
Przeciwko dofinansowaniu tego filmu z budżetu Ministerstwa Kultury przez Polski Instytut Sztuki Filmowej protestowało wiele znaczących osób miedzy innymi Pan Minister Zbigniew Ziobro, Pan Rafał Ziemkiewicz za co im bardzo dziękujemy, protestowały również Stowarzyszenia Patriotyczne z terenu Podhala jak również Związki Górali.

Niestety 6 mln zostało przekazane na ten jakże kontrowersyjny film, dlatego zwracamy się z apelem i prośbą o zbojkotowanie ogłoszonego castingu przez mkmstudiofilm to jedyny możliwy w tej chwili sposób na pokazanie, że nie zgadzamy się na ośmieszanie i zakłamywanie historii.

Stowarzyszenie Nowotarska Grupa Mieszkańców PAMIĘĆ
Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych BŁYSKAWICA"

opr. s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Mówię jak jest13.03.2022, 19:14
Prawdy nie należy unikać. Niestety górale - szczególnie ze Związku Podhalan przywykli do pochwał i obnoszenia się "honornością". Chętnie kreują wizerunek górala jako NADCZŁOWIEKA o nieskazitelnych cechach. Idealny obraz górala ma być taki: ZAWSZE wierny Bogu i Ojczyżnie. A jaki on wierny Bogu wystarczy pójść na pasterkę na Wiktorówki, gdzie jeszcze podczas mszy świętej odbywają się orgie pijackie, krzyki, wulgaryzmy itd. Zaś jaki wierny Ojczyźnie wystarczy wspomnieć udział delegacji górali ze Związku Podhalan w komunistycznych spędach pod pomnikiem Lenina w w Poroninie (słynne postaci tych imprez to Jan Jedrol oraz Franciszek Bachleda Księdzulorz,) Goralenvolk wpisuje się niestety w tę czarną kartę góralszczyzny i nie wolno tego zamiatać pod dywan. Ważne, aby pamiętać także i wzorować się na bohaterach, czyli polskich góralach w legionach Pisłsudskiego z gen.Galicą na czele, Konfederatach Tatrzańskich (Augustyn Suski, Jadwiga Apostol Staniszewska i inni) kurierach tatrzańskich i partyzantach AK.
aaa13.03.2022, 18:13
Górale czego się boicie? Prawdy!
@Tys Prowda02.03.2022, 10:43
@Tys Prowda
Dziękuję Ci za piękny tekst.
Czytając wypociny Pana Morawy zastanawiam się,.......... i odnoszę takie wrażenie, że ten Pan chyba nie lubi Podhala ???
Góralka02.03.2022, 10:14
Żeby ten film, był chociaż oparty na faktach !............ Ale nie jest !
Tadeusz Morawa, syn żołnierza Ak-WiN02.03.2022, 08:02
Górale w oczach Berlińskiego profesora
,,W 1942 r. wyszła w Lipsku książka ,,Das Schicksal der Polen?/Los Polaków. Autorem jej jest dr Hans Joachim Beyer. Pisał ją z pewnością na zamówienie władz hitlerowskich. Rok wydania był szczytem ekspansji III Rzeszy.
Ciekawa jest wypowiedz socjologa i tych ,którzy łasili się do niemieckiego buta. Stwierdza on, że Górale nigdy nie sprawiali kłopotów Wiedniowi w rządzeniu sobą. Stąd wniosek, że jesienią 1939 r nie istniały żadne historyczne przyczyny, aby tysiące ogłupiałych rodzin góralskich umykało od polskości pod skrzydła jakiegoś goralenvolku. Wypowiedzi Bayera posłużą do oceny niechlubnej grupy zamożnych rodzin góralskich w 1939- 1944r. Poszerzą także horyzonty myślowe niektórym sympatykom współczesnego,,neogoralenvolku?
A oto wycinki:
Najbardziej charakterystyczny jest tu koniunkturalny oportunizm. Ten sam przywódca górali, który fotografował się z polskim prezydentem, publicznie wypowiadał się za programowymi hasłami rządu i torował drogę dla polskiej propagandy w górach, gotowy jest zawsze pozostawać do dyspozycji innych władz. Za czasów austriackich górale uchodzili wyraźnie za dających sobą łatwo kierować. W tym oportunizmie ukryta była niewątpliwie część chłopskiej chytrości i braku charakteru. Zachwycano się dawniej uformowaniem przez Warszawę specjalnymi pułkami podhalańskimi i czyniono ogromne starania dla podniesienia kultury regionalnej i krajobrazu, tymczasem rodzi się dziś jako wrogi Polsce, uciskany przez Warszawę i Kraków element.
Wyraźna duma i akcentowanie honoru osobistego jest dla Niemców niezrozumiałe, jest to duma niezależnego rozbójnika góralskiego. Naturalnie ,dla tego poczucia honoru odgrywa pewną rolę także duma plemienna: niektórzy bogaci i według pochodzenia wybijający się ponad przeciętność/np. Gąsienica? uchodzą za przywódców i każdy góral jest dumny ze swego pochodzenia. Ta duma tłumaczy, dlaczego górale w Stanach Zjednoczonych nie przyłączyli się do związków polsko-amerykańskich, lecz stworzyli własną organizację. Jest to wyraźny znak, że góral-jeżeli nie jest uciskany przez przeważającą większość polską-czuje się narodowo odrębnym/?/
Abstrahując od wzmiankowych pewnych ujemnych zjawisk charakteru, które częściowo są uwarunkowane syfilisem i gruźlicą ,góral okazuje się jednostką trudną do przystosowania się.
Przyznanie się do polskości jest koniunkturalne, pozostające w ścisłym związku z romantyką góralską, jak przez pewien czas panowała w drugiej połowie XIX wieku w Polsce/str 88/.
Jest godne zauważenia to, iż nie powstała własna warstwa przywódcza, a zdolności, które wykazywała góralszczyzna wyszła na dobre Polakom, a najbardziej Kościołowi katolickiemu.
Z przytoczonej opinii Beyera o polskich Góralach widać, że hitlerowski uczony wcale nie pragnie ich przytulać do germańskiej piersi, jako że pchali się do niej bez zaproszenia Herrenvolku i na fałszywych papierach
Ceper02.03.2022, 07:55
"powstanie goralenvolku jako zdradę wobec Polski", no a co to było? Walka z okupantem? To po co powstała konfederacja?
Ramzes01.03.2022, 16:06
@Tys Prowda
Brawo - w punkt!
Tys Prowda01.03.2022, 09:03
Coś do pana Morawy. Ten wasz czy pana związek to nic innego jak zwykle stowarzyszenie . Z AK macie tyle wspólnego co Zagłoba z Inflantami. Oficjalny Światowy Związek AK nie przyznaje się do pana i do was. Nie ma pan prawa wypowiadać się w imieniu AK - to profanacja z pańskiej strony. Co zaś do powstającego filmu - w tym wymiarze i tym planie Nie powinien powstać. Tak , AK walczyło z Goralenvolk. Pierwszy wyrok na kolaborantów wydała Konfederacja Tatrzańska a konkretnie Szarota. Wspólnie z niejakim Kurasiem podjęli akcje zlikwidowania Wacka Krzeptowskiego, Henryka Szatkowskiego, Józefa Cukra. W ostatniej chwili , dzięki informacji od zaufanego agenta otrzymali informację że Niemcy już na nich czekają z obława w okolicach Pająkowi a konkretnie Willi Generała Kasprzyckiego, druga grupa czekała na zejściu z Gubałówki a konkretnie na Gładkim w zabudowaniach Byrcynow. Szarota i Orzeł przenocowali z grupą na Gubałówce a potem się wycofali. Następstwem była akcja Niemców przeciwko Szarocie którego zamordowali w okolicach Białego Dunajca. To tylko krótki i malutki fragment . Natomiast panie Morawa pański Ojciec chyba w grobie się przewraca obserwując to co pan wypisuje. Byli kumplami w AK z Antonim Krzystyniakiem, który zginął w Gorcach, to był brat mojego dziadka. Wielokrotnie jako młody chłopak rozmawiałem z pańskim ojcem. NIGDY nie opowiadał takich bzdur jak pan. Kończ pan i wstydu sobie oszczędź. Plucie w każdą stronę niezgodna z tokiem pańskiego rozumowania jest wypróżnianiem się na samego siebie.
środkowy palec01.03.2022, 09:02
@ środkowy palec u nogi /.../
No cóż, ujawniają się tu dyżurni obsr....cze wszystkiego co propolskie podszyci osobistymi animozjami, byle tylko przeciw tym co coś robią.

Nie można tu porównywać kwestii covidowych - światowego spisku globalistów przeciw ludzkości, którym Putin w Davos pokazał środkowy palec i który dał im teraz świetną okazję do ataku na siebie /.../

Nie wolno porównywać Goralenvolku do banderyzmu, choćby w kategoriach wspomnienia. To dwa nieporównywalne zjawiska. W przeciwieństwie do banderyzmu na Goralenvolku nie buduje się pamięci narodowej. Ta karta została rozliczona i zamknięta, co bardzo ważne, również przez potomków jego przywódców - warto to pamiętać.
Tych co tak czekają na ten film, przestrzegam, że następnym może być film o "mordowaniu Żydów przez AK" w Powstaniu Warszawskim - za nasze pieniądze oczywiście. Jakiś "pyszałek" czy "smarzyciel" tylko czekają by im je dać.
Proponuję opamiętanie dla wspólnej sprawy, tak o to trudno?
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN01.03.2022, 06:47
Odpowiedz Niezależnego Światowego Związku Armii Krajowej na Apel

No to teraz cała Polska wie kto to jest Nowotarska Grupa Pamięć pod przewodnictwem pani Nieckarz oraz Grupa Rekonstrukcyjna Błyskawica. Obrońcy Goralenvolku -zdrajców Narodu Polskiego. Kompromitacja!!!! Rozrabiają gdzie popadnie ,raz Komitet Obrony Palace, raz Błyskawica Raz Nowotarska Grupa Pamięć, wszędzie są, wszędzie ich nie ma. Apel ten jest skierowany chyba do rodzin popierających Goralenvolk. My synowie żołnierzy AK popieramy i będziemy wspierać działania Ministra Kultury odnośnie powstania filmu, który ukaże całą prawdę. Zadaniem Armii Krajowej na Podhalu była właśnie walka z Goralenvolkiem.
zwz01.03.2022, 05:09
ten reżyser to taki sam historyk jak syn zwin. czyli jego historia ma być na wierzchu
mądry i skromny01.03.2022, 05:08
Prawdziwymi twórcami Goralenvolku były cepry Szatkowski [żona góralka nie przyjęła kenkarty-G] legionista Piłsudskiego. I Witalis Wieder oficer Wojska Polskiego- polska przedwojenna elita Zakopanego. Wychowawcy młodzieży [drużyny Sokoła]- śpiewali -Jeszcze Polska nie zginęła...- recytowali- Rotę. A mundury niemieckie wisiały w szafach. To oni znaleźli bankruta Krzeptowskiego którego majątek miał być zlicytowany w niedzielę 3 września 1939r. Niemcy weszli do Zakopanego w sobotę i wstrzymali licytację. Trudno uwierzyć żeby zdążył się już jakoś przysłużyć okupantowi. To Szatkowski i Wieder wskazali go Niemcom jako przydatnego kolaboranta. Nie wybielam Krzeptowskiego ale zachowajmy proporcje.
artek01.03.2022, 00:08
Jedna na pięć osób miała tą kenkartę. W dodatku duża część osób nie wiedziała, co podpisuje, albo byli nieświadomie wpisywani przez innych (starsze osoby). Bądź co bądź, 4/5 nie podpisało wcale, choć mogli mieć z tego korzyść. A ilu było walczących na froncie, ilu w ruchu oporu... No ale kij z nimi, naplujmy na ich pamięć i poświęcenie, bo 1/5 podpisała, z czego może 1 na 10 wiedział w ogóle o co chodzi, a 1 na 100 był w pełni przekonany do tego... Teraz jednak będzie każdy mógł bezkarnie pluć na pamięć poległych górali i tych, którzy dzielnie walczyli, bo to teraz takie modne - pluć na własny naród, wybierać najgorsze przykłady, choćby to miał być jeden na tysiąc, ale znajdźmy jakąś zgniliznę i nagłośnijmy ją. Ciekawe kto takie rzeczy finansuje i kto ma interes w skłócaniu Polaków...
Wektor28.02.2022, 23:59
Bardzo trudna sprawa, a jednak to się wydarzyło..., ludzie z tego "kręgu" mają dzisiaj dużo
do powiedzenia i wydaje IM się, że się nic nie stało. Wiem, do czego to może doprowadzić,
z drugiej strony należy pokazywać prawdę, nawet tą trudną, ponieważ uderzy w nas w nie
oczekiwany sposób. Kto wie, czy jakiś młody gniewny, w przyszłości, nie stwierdzi, że
krzeptowski to bohater narodowy i zdecyduje postawić mu pomnik :). Bardzo trudna sprawa.

Mieszanie to z innymi historiami, zwłaszcza dzisiaj, to demagogia w czystej postaci.
Osioł ma zawsze dużo do powiedzenia, ale czego można wymagać od osła.
JP28.02.2022, 20:58
Tak jest, niepotrzebne nam tu takie przypominanie! Nawet, jeśli coś się działo, to już się uporaliśmy, lepiej o tym nie wspominać.
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN28.02.2022, 20:57
''Pod rządami Niemiec pragną oni utworzyć odrębne państwo?.
W okupacyjnej prasie, zwłaszcza krakowskiej ukazały się zdjęcia delegacji góralskiej, która złożyła hołd Niemcowi na Wawelu.
Znawcom historii nie trzeba było tłumaczyć, jakie skutki mogła mieć ta akcja w przypadku zwycięstwa Hitlera.
Tatrzańska nowina wywołała w Kraju wrażenie drugiej klęski. Mieszkańcy stolicy byli tak oburzeni na górali, że widziano wypadki opluwania podhalańskiej biedoty, która przyjeżdżała do Warszawy sprzedawać na ulicy ciepłe kapce i oszczypki.
Warszawę zalewała wówczas powódź podziemnych gazetek. Każda z nich bez względu na polityczny rodowód potępiała próbę tworzenia nowotworu narodowego za jaki uchodził goralenvolk. Krzeptowski wymieniany był jako zdrajca nr 1.
Cały Kraj zachował wobec Niemców postawę godną wierną tysiącletniej tradycji ,a tymczasem piękny zdolny odważny, wychwalany w pieśniach i powszechnie ukochany przed wojną lud góralski potrafił wyłonić z siebie podłych przywódców wpędzających Podhale w hitlerowskie łapy.
Pamiętajmy, że akcja ,,goralenvolku? doprowadziła do próby utworzenia specjalnej ,,góralskiej formacji SS, że przywódcy góralscy stali z wyciągniętymi do pozdrowienia hitlerowskiego rękami pod sztandarem z hateukrautzem na przyjęciach z Frankiem, Himlerem i innymi krwawymi zbirami, że ulubionymi kartkami z pozdrowieniami z ,,general gouvernement?,które Niemcy wysyłali do domów były fotografie Wacka Krzeptowskiego jako ,,Goralenfuersta? na tle flagi hitlerowskiej.
Że delegacje góralskie ofiarowały Frankowi i innym dygnitarzom hitlerowskim honorowe ciupagi ,a na urodziny Hitlera wręczyły staroświecką skrzynię góralską skradzioną ze zbiorów Józefa Oppenheima.
Że to wszystko i szereg innych haniebnych czynów wykonali ci zdrajcy w najpiękniejszych strojach góralskich. Że za te niecne postępki otrzymywali nagrody od Niemców w postaci koncesji i przywilejów, paśli się na cudzej krzywdzie.
W. Krzeptowski oddał na użytek prohitlerowski swoją popularność byłego działacza ludowego, który chlebem i solą przyjmował prezydencką parę przed jej ślubem w kościele w Kościeliskach.
Do wpisu na listę Goralenvolk zmuszano w rozmaity sposób. W każdej wsi podhalańskiej od Chochołowa do Nowego Sącza i od Zakopanego do Myślenic prezes Komitetu Góralskiego wybierał zamożnych gazdów, zwalniał ich z obowiązkowych dostaw, nadawał urzędy, koncesje na sklepy, obiecywał zaszczyty, obdarowywał ,poił i zjednywał do swych czynów.
Druga wojna pokazała cały bukiet kolaborantów wymuszonych i dobrowolnych. Czeskiego Hochę, słowackiego ks. Tisę, belgijskiego Degriel'a ,norweskiego Qislinga i pisarza Hamsuna, sowieckiego gen. Własowa i francuskiego Peteina. Lecz żaden z nich nie przymusił choćby jednej parafii czy jednej gminy do wyparcia się własnej narodowości.
Dokonał tego dopiero nasz mały rodak wobec dużego regionu.
Gdyby zdradził jako jednostka jego sprawa ,ale występował w imieniu kilkuset tysięcy Polaków. Stąd jego nazwisko symbolizuje zdradę specjalnego rodzaju zwanej ,,krzeptowszczyzną?.Komitet Góralski ustanowił stałego rezydenta w Berlinie w osobie młodego zakopiańczyka .Zorganizowano góralski hitlerjungend.
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN28.02.2022, 20:47
Bardzo dobrze, że powstaje film o zdradzie narodowej i zdrajcy nr 1 Wacławie Krzeptowskim!

Czy Górale odrobili lekcję historii?
Analogie nasuwają się same
Wycinek ze sprawozdania mjr Adama Stabrawy ps,,Borowy" z działalności 1 PSP AK dotyczący Górali z dn.15 IV 1945 r .
,,Jeżeli chodzi o ludność Podhala to należy stwierdzić, że jest to ludność gdzie materializm, żądza zysków, chciwość i mściwość są trochę większe aniżeli na innych terenach Polski. Kiepsko pod tym względem przedstawiają się miasta zwłaszcza Nowy Targ.
Słyszałem częstokroć zdania wypowiadane przez ludzi inteligencji Podhala, że mieszczanin Nowotarski, to najbardziej paskudny typ mieszczanina w Polsce. Że góral był taki ,a nie inny to i wina reszty społeczeństwa. Narzucono górala, że może dużo brać, a w zamian za to mało dawać. Regionalizm rozdmuchano do granic możliwości ułatwiając po prostu w ten sposób łajdacką robotę Krzeptowskim, Szatkowskim i innym kanaliom.
Wspomniałem , że wina leży częściowo po stronie czynników konspiracji. Otóż w okresie kiedy tworzono górali ludzie ci zostali właściwie bez wsparcia moralnego.
Każda próba stworzenia poważniejszej organizacji na samym Podhalu, kończyła się wsypą, a to głównie ze względu na brak umiejętnego podejścia do sprawy. Propaganda nasza prawie że nie dochodziła do ludności nie potrafiono ludziom przedstawić całej sprawy z należytej strony. Propaganda niemiecka miała za małe antidotum, a do tego wyrobienie obywatelskie ,a do pewnego stopnia i poczucie polskości na Podhalu wydawało się w tym okresie jako niewystarczające. Piszę ,,wydawało się" gdyż trzeba uczciwie i lojalnie stwierdzić, że od przełomu 1942 na 43 zaczęło wszystko iść ku lepszemu tak, że można powiedzieć, iż w lecie 1944 wszyscy górale i ci z kenk.,,G"i ci z Kenk. polskimi poczuli się naprawdę Polakami. I to jest największa zasługa AK, a zwłaszcza partyzantki na terenie Podhala. Jeśli do tego dodać, że ludność Podhala jest nastawiona do Komuny zupełnie negatywnie to uważam, że właściwe podejście po wojnie tej ludności musi dać pozytywne wyniki".
Sprawozdanie półroczne Obwodu ,,Paproć"
,,Jeśli chodzi o tzw. Góralszczyznę to można powiedzieć, że cały ten ,,ruch" wszedł w stadium mizernej wegetacji. Prowodyry mają intratne posady, robią kanty, dobrze jedzą, ładnie się ubierają, a wyrzuty sumienia/jeśli je mają/,a może raczej obawę przed strasznym końcem, zalewają wódką .Reszta przeklina prowodyrów i zamartwia się co też z nimi zrobią ,,panowie z Warszawy". Prze czem trudno tutaj mówić o jakiejś chęci spowodowanej świadomością popełnionej zdrady-jedyną widać obawę utraty majątku czy też osobistej wolności.
W ogóle materializm w swej największej ohydzie, która posuwa się aż do zdrady własnego Narodu.
Jeśli chodzi o społeczeństwo/większa część, która nie podała się za górali podhalańskie to niestety nie można o nim mówić w superlatywach.
Bezwzględnie, że byłoby niesprawiedliwością wszystkich potępiać w ,,czambuł", jednak tutejsze społeczeństwo nie zdało należytego egzaminu np: anonimy, konfidenci, dzika wzajemna zawiść, skrajny materializm, małe poczucie polskości-to najpoważniejsze zarzuty.
Jasne jest, że wśród takiego otoczenia praca konspiracyjna nie może być łatwą.
Bardzo pięknym objawem wśród naszych ludzi/głównie chłopaków wiejskich/ jest b. Duże poczucie wstydu za ,,góralszczyznę". Martwią się co też sobie myśli o nich cała Polska i nieśmiało proszą, aby zaznaczyć, że tutaj przecież nie wszyscy są tacy.
środkowy palec u nogi28.02.2022, 20:29
Ja zaś uważam, że należy mówić i pokazywać prawdę nawet te najbardziej niewygodną i haniebną, bo jak sami zauważyliście wraz z inwazja Ruskich na Ukrainę (oczywiście każda wojna to zło), zniknął covid i wspomnienia o banderowach.
środkowy palec28.02.2022, 19:50
Bardzo ważny apel i w samą porę. Mam nadzieję, że w tej sprawie nie będzie tu sporu. Górale powinni bronić należnego sobie dobrego imienia. Goralenvolk był wynaturzeniem czasu wojny, w takim czasie ujawnia się słabość wielu ludzi. Ale górale sami się z tym uporali. Nie potrzeba tu "artystycznego wyobrażenia", bo trudno mówić o historycznym przekazie, jakiegoś "pyszałka". Hańba tym, którzy przekazali na ten cel nasze pieniądze.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl