29.10.2021, 12:09 | czytano: 4636

Historia motoryzacji na Podhalu

Od lewej: Mariusz Szewczyk, Wiesław Pieprzak, Jacek Sowa, Grzegorz Zwinczak, Lesław Mikołajski, Maciej Jachymiak, Łukasz Worwa/ zdj. P. Rayski
Inicjatywa Łukasza Worwy, dotycząca historii podhalańskiej motoryzacji, zaczyna przybierać realne kształty. Cykl felietonów pt. "Podhalańskich kółek czar" zaowocował spotkaniem nowotarskich pasjonatów tego tematu, na którym powstał zarys jego materialnego utrwalenia.
Kilkugodzinna dyskusja pokazała, jak wiele jest do powiedzenia, a jeszcze bardziej do przypomnienia historii, która nabrała tempa kilkadziesiąt lat temu, kiedy to za sprawą najpierw dwóch, a potem czterech kółek spowodowała, że Podhale stało się jednym z najbardziej zmotoryzowanych regionów Polski. Co prawda dla jednych dogodność komunikacyjna w górskich rejonach stała się dobrodziejstwem, ale dla wielu zatłoczone drogi i ulice przekleństwem dnia codziennego. Cóż, nie ma opon bez kolców…
Zamiarem pomysłodawców jest stworzenie jeszcze w tym roku stałej ekspozycji historycznej na siedemnastu planszach wokół historycznej już „Stacji CPN” na końcu ulicy Szaflarskiej, powstałej z okazji narciarskich mistrzostw świata FIS w 1962 roku. Okrągła rocznica będzie także okazją do zebrania wszystkich wspomnień w formie wydawnictwa. Aby się to powiodło, potrzebna jest Wasza pomoc, Czytelnicy! Może zainspirowani lekturą felietonów Podhalańskich kółek czar wydobędziecie z zakamarków pamięci dawne wspomnienia; wszystko się przyda! Nadsyłajcie wspomnienia, zdjęcia, pamiątki; im szybciej, tym lepiej!

Adresy niezmiennie te same:
lukasz.worwa@worwa.pl lub jacek.sowa@mzpn.pl

Jacek Sowa
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl